Kurator apeluje do obligatariuszy GetBacku

Kamil Kosiński
opublikowano: 15-05-2018, 22:00

Warto szukać grupy o zbieżnych oczekiwaniach względem układu spółki z wierzycielami — radzi kurator windykacyjnego bankruta

Otwierając przyspieszone postępowanie układowe spółki GetBack, sąd zdecydował m.in. o powołaniu kuratora, który w postępowaniu będzie reprezentował obilgatariuszy. Został nim Kamil Hajduk. Ustanowienie kuratora to wymóg formalny, wprost wynikający z przepisów, ale w tym postępowaniu mający również inny wymiar. Ze złożonego 2 maja 2018 r. wniosku o przyspieszone postępowanie układowe wynika, że na obligacje przypada 82 proc. ogółu długów GetBacku i 85 proc. tych, które mają być objęte układem. W liczbach bezwzględnych chodzi o 2,3 mld zł.

Z zawiadomienia KNF sprawę GetBacku bada prokuratura. I tam swoje kroki skierowali wczoraj mecenas Marta Szeja-Dmowska i Artiom Bujan, działający w imieniu jednej z kilku organizujących się grup obligatariuszy. Wszystkich w postępowaniu układowym reprezentuje z kolei kurator.
Zobacz więcej

JEDNI Z WIELU:

Z zawiadomienia KNF sprawę GetBacku bada prokuratura. I tam swoje kroki skierowali wczoraj mecenas Marta Szeja-Dmowska i Artiom Bujan, działający w imieniu jednej z kilku organizujących się grup obligatariuszy. Wszystkich w postępowaniu układowym reprezentuje z kolei kurator. Fot. Tomek Pikuła

Problemem jest nie tyle kwota, co jej rozproszenie. KNF poinformowała, że na koniec marca 2018 r. obligatariuszami windykatora było ponad 9,2 tys. podmiotów, z czego ponad 9 tys. stanowiły osoby fizyczne. Większość obligacji była niezabezpieczona i one są przedmiotem postępowania układowego. Właściciele zabezpieczonych mogą po prostu prowadzić egzekucję z zabezpieczeń, nie przejmując się tym, że otwarcie postępowania układowego co do zasady wstrzymuje takie działania.

W ramach propozycji układowych GetBack zaliczył nabywców niezabezpieczonych obligacji i podmioty, które udzieliły mu innych niezabezpieczonych pożyczek, do pierwszej grupy wierzycieli. Oczekuje od nich, że zapomną o jakichkolwiek zaległych i przyszłych odsetkach. Do końca 2025 r. jest zaś gotów oddać gotówką 65,36 proc. wartości nominalnej swoich sprzedanych zobowiązań, niezależnie od tego, na kiedy miał je spłacić zgodnie z umową (ostatnie serie wyemitowanych obligacji zapadają w 2022 r.). Do końca 2020 r. wierzyciele mieliby przy tym dostać 55,8 proc. ze zredukowanych kwot, czyli nieco ponad 36 proc. nominału wykupionych obligacji lub udzielonych GetBackowi niezabezpieczonych kredytów. Do końca 2021 r. dostaliby 75,28 proc. tego, co spółka jest gotowa oddać w gotówce, czyli 49 proc. nominalnego długu.

Brakujące 34,64 proc. wartości nominalnej niezabezpieczonych obligacji i kredytów — czyli 711,1 mln zł — windykator chce zamienić na akcje. W wyniku tej operacji ich liczba wzrosłaby o 82 proc. w stosunku do stanu sprzed ostatniego NWZ, które zdecydowało o zwiększeniu liczby akcji o 70 proc. Długi chce konwertować na kapitał udziałowy po cenie 8,63 zł za akcję. © Ⓟ

CZTERY PYTANIA DO... KAMILA HAJDUKA, KURATORA OBLIGATARIUSZY GETBACKU

1. Kurator ma reprezentować obligatariuszy. Ale co to w praktyce oznacza, poza tym, że ma on łatwiejszy dostęp do dokumentów?

Kurator przede wszystkim weryfikuje spis wierzycieli i pilnuje, by wszyscy obligatariusze — nie imiennie, tylko jako suma emisji — zostali w nim umieszczeni, a potem głosuje za nich nad propozycjami układowymi. Poza tym sprawdza, jak funkcjonuje podmiot wnoszący o układ i czy propozycje, jakie składa, są najlepszymi z punktu widzenia obligatariuszy. W przypadku GetBacku, wierzytelności z tytułu obligacji przekraczają 30 proc. ogółu, więc zakładam, że sam będę mógł złożyć propozycje układowe. Ale to jest moje zdanie, bazujące na traktowaniu kuratora jako swoistego superwierzyciela. Literalnie z prawa wynika, że propozycje układowe może składać wierzyciel lub wierzyciele dysponujący ponad 30-procentowym udziałem w całej sumie wierzytelności. Tyle że w przypadku GetBacku wierzytelności są bardzo rozproszone. Dlatego wniosłem o powołanie rady wierzycieli jako organu doradczego, w którym cztery z pięciu miejsc przypadłoby obligatariuszom. Nie bardzo sobie wyobrażam, jak inaczej miałbym zagłosować kwotą 2,3 mld zł wierzytelności podzielonych na kilka tysięcy ludzi. Poza opiniowaniem moich propozycji, rada będzie zresztą mogła zgłosić swoje propozycje układowe. Oczywiście może być tak, że dwóch członków rady będzie za jakimś rozwiązaniem, dwóch przeciw, a piąty się wstrzyma. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie.

2. Czy z pana punktu widzenia lepiej byłoby, aby obligatariusze się jakoś samoorganizowali i do rady zgłaszali przedstawicieli możliwie jak największych grup?

Na początku obawiałem się, że obligatariusze po prostu będą bierni. Ale oni już się zrzeszają. Kilka takich środowisk już się do mnie zgłosiło przez swoich liderów bądź pełnomocników. I muszę przyznać, że grupy te są całkiem duże. Z mojego punktu widzenia byłoby jednak lepiej, gdyby te grupy miały podobne oczekiwania odnośnie do sposobu zaspokojenia ich roszczeń. Już teraz wiem, że oczekiwania odnośnie do spłaty długów przez GetBack są dosyć różne. Ludzie w podeszłym wieku wolą mniejsze pieniądze, ale jak najszybciej. Mówią wprost, że spłaty 65 proc. wartości nominalnej obligacji, ale za 7 lat, mogą po prostu nie dożyć. Inni chcą przede wszystkim odzyskać 100 proc. kapitału, ale są gotowi poczekać. Jeszcze innych przede wszystkim interesuje sposób konwersji długu na akcje. Dlatego najlepiej by było, gdyby każdy z reprezentantów obligatariuszy w radzie wierzycieli reprezentował środowisko homogeniczne pod względem oczekiwań odnośnie do spłaty zobowiązań przez GetBack.

3. Co pan myśli o propozycjach układowych złożonych przez spółkę?

Uważam, że zostały złożone, gdyż formalnie trzeba było je złożyć z wnioskiem o otwarcie postępowania. Ale te, które będą rzeczywistym przedmiotem dyskusji, dopiero zostaną złożone.

4. Jako kurator reprezentuje pan obligatariuszy. Ale czy obligatariuszem od strony formalnej jest ktoś, kto skorzystał z opcji żądania wcześniejszego wykupu np. w związku z niewypłaceniem prze GetBack odsetek? Pojawiła się interpretacja, że osoby, które złożyły żądania wcześniejszego wykupu, przestały być obligatariuszami.

W mojej opinii są obligatariuszami, bo ich wierzytelności wobec GetBacku wynikają z obligacji. Ale rozumiem, skąd biorą się takie wątpliwości. Prawo restrukturyzacyjne jest teraz niejako testowane i opinia ta bazuje na tym, że po złożeniu żądania wcześniejszego wykupu wierzytelność z tytułu obligacji została zamieniona na „zwykłą” wierzytelność. Nie zgadzam się z takim sposobem rozumowania, bo cały czas mamy do czynienia z wierzytelnością wynikającą z niezrealizowanych zobowiązań, wynikających z kolei z obligacji. Ale to jest moje zdanie. Sąd może mieć inną opinię.

Rozmawiał: Kamil Kosiński

Wszystko o GetBacku sprawdzisz na: www.pb.pl/tematy/getback

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kurator apeluje do obligatariuszy GetBacku