Kuzyn Stąporkowa wchodzi na giełdę

opublikowano: 04-04-2013, 00:00

Komentarz z New Connect

Progi dużego parkietu warszawskiej giełdy na razie okazały się za wysokie, ale nie po to powstał NewConnect, żeby spółki nie miały gdzie debiutować. Wywodzący się ze świętokrzyskiego Betomax, dostarczający sprzęt i usługi dla firm budowlanych, chciał zadebiutować na GPW i zebrać z oferty publicznej nawet 11 mln zł. Zebrał jednak zaledwie 5,4 mln zł (co daje wycenę na poziomie 32,4 mln zł, niewystarczającą na główny parkiet) i zostanie dziś 13. tegorocznym debiutantem na alternatywnym rynku.

Betomax miał przez pierwszych 6 miesięcy 2012 r. 24,7 mln przychodów (spadek o 21 proc. r/r) przy 1 mln zł zysku netto (mniej o 37,5 proc.). Zarząd spółki deklaruje, że przez najbliższe trzy lata będzie przeznaczał na dywidendę do 50 proc. zysku, planuje też transfer na główny parkiet. Duże pakiety akcji spółki — po 13,3 proc. — są w rękach Lecha Pasturczaka, Artura Mączyńskiego oraz Andrzeja i Stanisława Pargiełów, którzy rozdają karty również w notowanym na GPW ZUK Stąporków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane