La Lorraine dorzuca do polskiego pieca

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-12-21 22:00

Producent pieczywa rozbudowuje moce w Nowym Dworze Mazowieckim i wbrew rynkowym spadkom ma coraz większy apetyt.

W przyszłym roku ruszą pierwsze linie produkcyjne w drugim zakładzie La Lorraine Polska (LLP) w Nowym Dworze Mazowieckim. Do Polski firma, mająca obecnie 10 zakładów w czterech krajach, weszła w 2001 r., a w 2005 r. przejęła spółkę Nowakowski-Piekarnie.

Producent pieczywa rozbudowuje moce w Nowym Dworze Mazowieckim i wbrew rynkowym spadkom ma coraz większy apetyt
RGB Stock

— Akwizycje to cały czas jeden z elementów naszej strategii.Interesują nas producenci wyrobów komplementarnych do naszego portfolio — twierdzi Artur Starek, dyrektor generalny LLP. Ubiegły rok firma zamknęła 75 mln EUR przychodów ze sprzedaży i zatrudnieniem na poziomie 600 osób. Zapowiada zwiększenie zatrudnienia o 20 proc. tylko w 2016 r. Już wiadomo, że planowany budżet inwestycyjny — 50 mln EUR na lata 2013-20 — zostanie powiększony.

— Dotychczas zwiększaliśmy sprzedaż o 15 proc. rocznie i tę dynamikę zamierzamy utrzymać pomimo kurczącego się krajowego rynku pieczywa — mówi Artur Starek.

Roczne spożycie wyrobów piekarniczo-cukierniczych w Polsce to około 2,8 mln ton, a wydatki na nie — 18 mld zł. Większość rynku, bo 70 proc. (wartościowo), należy do pieczywa tradycyjnego, jak chleby, bułki itp., a 30 proc. zajmuje pieczywo cukiernicze, czyli różne słodkie i słone przekąski. To one rosną od lat, ale nie rekompensująspadku pieczywa tradycyjnego.

— Zastanawiamy się nad poszerzeniem produkcji w Polsce o segment cukierniczy, ale żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte — zaznacza Artur Starek. LLP specjalizuje się w pieczywie do wypieku w miejscu sprzedaży, dostarczanym do sieci handlowych, niezależnych sklepów oraz hoteli, restauracji i kawiarni. Tego typu pieczywo stanowi już ponad 10 proc. rynku i cały czas rośnie.

— Technologia „bake-off” robi karierę na rynku m.in. dlatego, że odbiorcy znacznie zmniejszają straty, bo nie pieką na zapas, lecz w miarę potrzeb, a klient otrzymuje świeże i różnorodne produkty o każdej porze dnia — tłumaczy Artur Starek.

Belgijska grupa testuje właśnie w Polsce sprawdzony na rodzimym rynku pomysł na punkty z kanapkami, ciastkami i kawą. Sieć Panos ma w Belgii 250 punktów — na stacjach benzynowych i kolejowych, w portach lotniczych, galeriach i pasażach handlowychoraz działających samodzielnie, a w innych krajach — w Czechach, na Słowacji i Węgrzech — 30.

— Obecnie testujemy pomysł w Polsce na czterech stacjach Lukoil. Testy zakończą się w przyszłym roku. Dysponujemy know-how właścicieli i znamy lokalny rynek. Spodziewam się, że testy zakończą się pozytywnie i będziemy walczyć o pozycję dużego gracza w tym segmencie — mówi Artur Starek. Jego zdaniem, choć szybko rosną sieci sprzedaży pieczywa i kanapek, na rynku jest miejsce na kolejne. © Ⓟ

Możesz zainteresować się również: