Łatuszka: Napięta sytuacja między Białorusią i Polską nie powinna odbić się na współpracy gospodarczej

Polska Agencja Prasowa SA
05-08-2005, 19:37

Ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka powiedział PAP, że, napięta sytuacja polityczna między obu krajami nie powinna się odbić na współpracy gospodarczej.

Ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka powiedział PAP, że, napięta sytuacja polityczna między obu krajami nie powinna się odbić na współpracy gospodarczej.

    "Bardzo uważnie obserwujemy rozwój współpracy gospodarczej między naszymi krajami i będziemy podejmowali działania, żeby napięta sytuacja polityczna nie odbiła się na współpracy gospodarczej" - powiedział ambasador w piątek PAP.

    Podkreślił, że zdaniem strony białoruskiej, "nieobecność ambasadorów, komplikuje warunki i zawęża możliwości prowadzenia dialogu". 

    "Widzimy potrzebę odnowienia dialogu z polską stroną w celu znalezienia, w obopólnym interesie, wyjścia z trudnej sytuacji w stosunkach dwustronnych" - zaznaczył w odpowiedzi na pytanie o działania podejmowane w celu przezwyciężenia kryzysu na linii Mińsk-Warszawa.

    "Do tego jednak potrzebne jest zaprzestanie sztucznego rozkręcania nieistniejącego problemu mniejszości polskiej na Białorusi, rezygnacja z emocjonalnych przedwyborczych pomysłów polityków, co można zrobić, żeby zmienić władzę na Białorusi, bo to na pewno przeszkadza ewentualnemu rozpoczęciu dialogu" - dodał.

    Zapewnił, że nie oskarża władz polskich o celową kampanię niewpuszczania Białorusinów do Polski. "Nigdy nie mówiłem, że strona polska prowadzi specjalną działalność, by ograniczyć wjazd obywateli Białorusi do Polski. Absolutnie temu zaprzeczam. Nigdy tego nie mówiłem i takie słowa z mojej strony nie padły" - powiedział PAP. 

    Oceniając, że nie prowadzi się żadnych kampanii, by "przeszkodzić wjazdowi Białorusinów do Polski czy odwrotnie - Polakom na Białoruś", zastrzegł, iż atmosfera wywołana "kampanią informacyjną" w mediach wywołuje pewne działania, "które mogą być traktowane w różny sposób".

    Na poparcie tej tezy ambasador przytoczył przykład Wiktora Bogdana - dyrektora Domu Polskiego i oddziału Związku Polaków w Szczuczynie, który nie poparł pani Andżeliki Borys.

    Według ambasadora, córka Bogdana - Wiktoria Bogdan - "została wykluczona z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego z III roku anglistyki". Łatuszka powtórzył też - zdementowaną już przez polski MSZ - informację, że 50-osobowa grupa polskich dzieci ze Szczuczyna, którym Bogdan podpisał wniosek, nie dostała wiz w polskim konsulacie w Grodnie.

    Ambasador zaznaczył przy tym, że Wiktoria Bogdan została już przyjęta na Uniwersytet Lingwistyczny w Mińsku.

    Odpowiedział też na deklarację dyrektora Departamentu Konsularnego i Polonii MSZ Macieja Szymańskiego, który zapewnił kilka godzin wcześniej, że "wszystkie dzieci, które starały się o wizę, dostały ją w ciągu tego samego dnia".

    Według białoruskiego ambasadora, mowa jest o dwóch różnych grupach dzieci. Jak powiedział Łatuszka, 50 dzieci ze Szczuczyna, którym wniosek o wizę polską podpisał Bogdan, nie dostało wiz w konsulacie w Grodnie. "Później wyjechała inna grupa 50 dzieci, którym wniosek podpisał inny prezes, który jest uznawany w Polsce"- tłumaczył ambasador w rozmowie z PAP.

    Wspomniał też o zespole artystycznym z rejonu postawskiego z Białorusi, który był zaproszony do Bielska Podlaskiego i musiał zapłacić za wizy, choć - zgodnie z przepisami - tego rodzaju wizy są wystawiane bezpłatnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Łatuszka: Napięta sytuacja między Białorusią i Polską nie powinna odbić się na współpracy gospodarczej