Leniwy koniec roku

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-12-30 00:00

Czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach mocno rozczarowały. Przy niejednoznacznych danych makro handel toczył się w sennej atmosferze, a indeksy zmieniały się w wąskim zakresie. W drugiej części sesji przewagę zdobyła podaż.

Dane makro nie zachęciły do zakupów. O ile można było mówić o miłym zaskoczeniu w przypadku wskaźnika aktywności biznesu w regionie Chicago (spadł on w grudniu do 61,5 pkt, prognozowano 60,4 pkt), o tyle zaniepokoiły doniesienia z rynku nieruchomości. Sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła w listopadzie o 1,7 proc. do 6,97 mln w ujęciu rocznym i była najniższa od marca. Neutralnie został przyjęty śladowy wzrost liczby tzw. nowych bezrobotnych.

Udany dzień mieli posiadacze akcji spółki Caterpillar, potentata na rynku sprzętu budowlanego, który przez długi czas notował najwyższy wzrost w gronie gigantów indeksu Dow Jones. W przeciwnym kierunku do połowy notowań podążały notowania General Motors. Kurs akcji producenta samochodów spadł nawet do najniższego poziomu od października 1982 r. Złą passę GM podtrzymał raport CS FB, w którym analitycy prognozują dalszy spadek udziałów spółki w rynku. Na finiszu doszło jednak do odreagowania. Gwiazdą sesji na NYSE został Hilton Hotels. Ponad 7-proc. zwyżką zareagowali inwestorzy na informację o kupnie 400 hoteli od brytyjskiego Hilton Group. Transakcję wyceniono na około 5,7 mld USD.

Na Nasdaq pierwsze skrzypce odgrywał Quidel, przedstawiciel sektora biotechnologicznego. Amerykański Departament Żywności i Leków zezwolił spółce na promocję zestawu do testów na wirusy grypy.

Możesz zainteresować się również: