Roman Przasnyski, analityk firmy doradczej, zwraca uwagę, że choć powszechna jest opinia o tym, że rynek wynajmu mieszkań ma ogromny potencjał, to jego zdaniem trudno przypuszczać, by się on urzeczywistnił, dopóki nie zmienią się obecne proporcje między wysokością czynszów a średnim dochodem i przeciętną ratą kredytu. Tymczasem koszt wynajmu nierzadko „zżera” połowę wynagrodzenia i jest jednocześnie porównywalny do wysokości raty kredytu na dwupokojowe mieszkanie. — Zestawiając te dwie wielkości, otrzymujemy odpowiedź na pytanie, dlaczego w Polsce, w porównaniu z innymi krajami, mieszkanie w wynajmowanym lokalu jest mało popularne i traktowane jako zło konieczne i stan przejściowy, który jak najszybciej chcielibyśmy zmienić, kupując własne mieszkanie — dodaje Roman Przasnyski. [KZ]
Lepiej na swoim
opublikowano: 2014-05-27 00:00
Koszt wynajmu mieszkania jest zbliżony do wysokości raty kredytu, zaciągniętego na zakup własnego lokum — wyliczyli analitycy Open Finance.