Lider internetu w styczniu został liderem rynku akcji

Przemek Barankiewicz
01-02-2006, 00:00

W styczniu akcje Grupy Onet zyskały ponad 130 proc. Lepsze rezultaty przyniosły tylko inwestycje w papiery określane mianem spekulacyjnych. Kilka lat temu należały do nich także papiery dotkomów. Dziś, choć wielu obserwatorów mówi już o drugiej internetowej bańce, zwyżka ich notowań ma dużo solidniejsze fundamenty. Dlatego „PB” uznał, że to Grupa Onet zasługuje na miano spółki miesiąca na GPW.

Wczorajsze walne zgromadzenie, zdominowane przez ITI Holdings, przegłosowało połączenie Grupy Onetu z portalem Onet.pl. To kolejny, po odkupieniu od ITI 25 proc. akcji portalu, element porządkowania grupy. Jeśli dojdzie jeszcze do zapowiadanej od wielu miesięcy sprzedaży Wydawnictwa Pascal, gracze, kupując akcje Onetu na GPW będą mieli jasność, że inwestują w internetowy biznes. Sprzedaż Pascala ma przynieść około 18 mln zł. W połączeniu z przepływami z działalności operacyjnej grupy (po III kwartale nieznacznie przekraczała 19 mln zł) może to nie wystarczyć do zapowiadanych przez portal inwestycji (nawet 100 mln zł). Konieczna będzie więc nowa emisja, której towarzyszyć może — według zapowiedzi szefów portalu i ITI — sprzedaż już istniejących papierów grupy. Jeśli do transakcji dojdzie, zwiększy się w końcu niewielka obecnie płynność obrotu akcjami, która w rankingu indeksu WIG20 sytuuje Onet pod koniec pierwszej setki.

Płynność będzie sprzyjać notowaniom Onetu, choć nie ułatwi jego wyceny. Inwestując w jego akcje, ciągle kupujemy przyszłość. Nie wiemy nawet, jak duży był rynek reklamy internetowej w 2005 r. (szacunki mówią o 120-150 mln zł). Wiadomo natomiast, że dynamicznie rośnie i przez kilka lat powinien utrzymać kilkudziesięcioprocentową dynamikę. Przychody gotówkowe portalu Onet z usług marketingowych przez trzy kwartały 2005 r. wzrosły o połowę, choć konkurencyjna Wirtualna Polska chwali się ich 119-procentowym wzrostem. Rywal startował z niższego poziomu i dopiero niedawno wypracował zysk EBITDA. Konkurencja na rynku reklamy będzie jednak rosnąć. Onet nie zdoła utrzymać w nim 40-procentowego udziału, tym bardziej że już niedługo może stracić miano najpopularniejszej w Polsce witryny na rzecz dopiero startującego u nas Google. Dystans w zasięgu między Onetem a Wirtualną Polską i coraz bardziej ekspansywną Interią też niebezpiecznie się zmniejsza.

Onet musi więc zdywersyfikować przychody. Usługi marketingowe stanowią bowiem trzy czwarte sprzedaży. Przyszłością grupy mogą być usługi telekomunikacyjne i być może w tym kierunku pójdą zapowiadane inwestycje. Za takim scenariuszem przemawia też pozyskanie nowego szefa usług telekomunikacyjnych, z doświadczeniem w spółce Energis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lider internetu w styczniu został liderem rynku akcji