Litwini: niech szefem zostanie Radziwiłł

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 01-12-2010, 00:00

Prezes Tiltry chce wejść w PPP i handel materiałami budowlanymi. Myśli też o akwizycjach.

Połączona Trakcja Tiltra mierzy w 3 mld zł przychodów

Prezes Tiltry chce wejść w PPP i handel materiałami budowlanymi. Myśli też o akwizycjach.

Trakcja Polska i litewska Tiltra przygotowują się do fuzji i utworzenia firmy Trakcja Tiltra. Kto będzie jej nowym szefem?

— Nowy zarząd Trakcji Tiltra powinni formować czołowi menedżerowie Trakcji Polskiej, jak i Tiltra Group. Prezesem zaś powinien zostać Maciej Radziwiłł — mówi Romas Matiukas, prezes Tiltry.

— Niezręcznie mi jest wypowiadać się na ten temat. Miło ze strony prezesa Matiukasa, ale ostateczna decyzja jest w rękach rady nadzorczej i akcjonariuszy — komentuje Maciej Radziwiłł, szef Trakcji Polskiej.

Plus miliard

Dzięki połączeniu nowej firmie łatwiej będzie walczyć o duże kontrakty i zwiększyć sprzedaż.

— Zgodnie z danymi za 2009 r. [rok finansowy Tiltra Group zakończył się 31 marca 2010 r. — red.], łączne przychody Trakcji i Tiltry wyniosły 1,9 mld zl. Zakładamy, że w 2012 r. przychody Trakcji Tiltra sięgną 3 mld zł — uważa Romas Matiukas.

Około 85 proc. obrotów pochodzi z budownictwa infrastrukturalnego, z czego 50 proc. to drogi i 30 proc. kolej.

— Te dwa kierunki naszej działalności nadal będą przeważały, ale nasz portfel obejmuje także inne działania, które nabierają coraz większej wagi: nieruchomości, energię odnawialną czy budownictwo dla sektora energetycznego. Planujemy też rozszerzyć naszą działalność o takie segmenty, jak koncesje budowlane czy materiały budowlane — mówi Romas Matiukas.

Oznacza to zaangażowanie w partnerstwo publiczno- -prywatne (PPP).

— Myślimy o wejściu w koncesje na przykład na budowę i zarządzanie parkingami. W Polsce sektor ten jest słabo widoczny, ale rynek w tym segmencie otwiera się na Litwie — dodaje Maciej Radziwiłł.

Akwizycje i długi

Ciekawy może okazać się także rozwój grupy w budownictwie energetycznym.

— Segment ten będzie rozwijany albo na bazie obecnego potencjału Trakcji Tiltra, albo poprzez przejęcie firmy, która już działa w sektorze energetyki — dodaje Romas Matiukas.

Na razie jednak żadnej konkretnej firmy nie ma na myśli. Analitycy zresztą wskazywali, że spółce trudno będzie myśleć o akwizycjach, bo po połączeniu nowa grupa będzie miała 500 mln zł długu. Pojawiały się też opinie, że zobowiązania w ogóle utrudnią firmie sprawne funkcjonowanie. Romas Matiukas uspokaja.

— Poziom zadłużenia nie będzie miał wpływu na rozwój grupy Trakcja Tiltra. Bazując na doświadczeniu Tiltra Group we współpracy z polskimi i skandynawskimi bankami, wiemy, że wskaźnik ten jest przez nie akceptowany. Przy podobnym poziomie zadłużenia mogliśmy w przeszłości przeprowadzać akwizycje, dlatego nie widzimy powodu, by to mogłoby zaszkodzić dalszej działalności Trakcji Tiltra — uważa Romas Matiukas.

Dodaje, że większość zobowiązań to długoterminowy dług wobec akcjonariuszy litewskiej grupy.

— Pozostaną oni jednymi z największych akcjonariuszy Trakcji Tiltra, zatem będą zainteresowani długofalowym rozwojem firmy. Grupa ma też przepływy gotówkowe, wystarczające do finansowania planów rozwoju i obsługi zadłużenia — zapewnia Romas Matiukas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu