Logistycy gonią za klientami

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-12-16 00:00

Wraz z ożywieniem gospodarczym gwałtownie rośnie popyt na usługi logistyczne, a centra dystrybucyjne przesuwane są na wschód.

Wszystkie działania klientów i operatorów logistycznych podporządkowane są dążeniu do zapewnienia wysokiej jakości przy niskich kosztach. Efektem jest przemieszczanie się centrów dystrybucyjnych na terenie Europy, w której każdy liczący się ponadnarodowy podmiot gospodarczy przekonstruował w ostatnich latach swoją sieć dystrybucji.

—Początkiem takiej rekonstrukcji są zwykle symulacje komputerowe z wykorzystaniem programów optymalizujących rozmieszczanie tzw. węzłów sieci. Ich przemieszczanie jest zwykle skutkiem przenoszenia produkcji do krajów o niższych kosztach, takich jak państwa Europy Środkowej, Rumunia i Bułgaria. Ponadto przyczynia się do niego wzrost siły nabywczej konsumentów na nowych rynkach, z których najsilniejszym jest Polska. Centra dystrybucji (ich operatorzy) podążają zatem za klientami — przekonuje Tomasz Buraś, wiceprezes ds. operacyjnych DHL Express.

Dowody na przesunięcie

Podstawowe trendy na europejskim rynku logistycznym — centralizacja, skracanie cyklu życia produktów, outsourcing, skracanie czasu realizacji dostawy (dostępność w ciągu 24-48 h), zmniejszanie partii przewożonych towarów itp. — sprzyjają zmianom dotychczasowych lokalizacji centrów logistycznych w Europie.

Na podstawie badań Ernst & Young, można stwierdzić, że w całej Europie w latach 1997-2002 zrealizowano 13,14 mln projektów inwestycyjnych w ramach bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

— Inwestycje w Europejskie Centra Dystrybucyjne (ECD) stanowiły 8 proc. liczby wszystkich inwestycji. Do 2002 r. zrealizowano zatem 1,031 tys. projektów w ECD, czyli takich, które obsługują co najmniej 5 krajów, głównie we Francji (21 proc.) i Wielkiej Brytanii (18 proc.) — opowiada Janusz Górski, prezes Schenker.

Jednak już w 2002 r., m.in. w związku z decyzją o rozszerzeniu UE, nastąpiło przesuwanie się obszarów zainteresowania kapitału zagranicznego. Wzrosło zainteresowanie krajami znajdującymi się przede wszystkim na południu i wschodzie Europy: Węgrami, Austrią, Rosją i Polską. W zachodniej Europie na znaczeniu natomiast zyskała Hiszpania. Najbardziej straciły Wielka Brytania i Holandia, gdzie zanotowano ponad dwukrotny spadek nakładów inwestycyjnych.

— Wśród czynników wyboru lokalizacji, wskazywanych przez inwestorów, znalazły się: infrastruktura transportowa, koszt siły roboczej, dostęp do portów morskich i ogólny stan gospodarki (biurokracja itp.) — wylicza Janusz Górski.

Rodzimy zysk

Mimo że inwestycje zagraniczne w Polsce nie wzrastają, niewątpliwie akcesja do UE w połączeniu z wielkością rynku wpływają na powstawanie magazynów centralnych firm właśnie w Polsce. Rodzimy rynek centrów nie jest nasycony i podobnie jak cały rynek usług logistycznych i transportowych ma przed sobą lata dynamicznego wzrostu.

— W naszym kraju rozwijają się centra obsługujące rynek lokalny (głównie FMCG). Centra ponadnarodowe lokują się w krajach sąsiednich — Słowacji, Czechach, Węgrzech. Polska staje się więc rynkiem „tranzytowym” — wyjaśnia Tomasz Buraś.

Koncentracja centrów logistycznych w Polsce występuje w okolicach Warszawy oraz w centrum kraju (okolice Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego). Znacznie mniej nowoczesnych centrów dostępnych jest w rejonach Katowic, Wrocławia i Trójmiasta. Potencjał tych miast jest ogromny, co predestynuje je do rozwoju infrastruktury logistycznej tego typu.

Wskaźnik atrakcyjności

Polska jest atrakcyjną lokalizacją dla centrów dystrybucyjnych. Pod względem stanu infrastruktury transportowej zajmuje 6. miejsce w Europie, podobnie jak pod względem stawek płacowych. Stan gospodarki lokuje Polskę w środku stawki krajów europejskich.

— Najgorzej wypadamy jeśli chodzi o dostęp do portów morskich. Atrakcyjność danego kraju jest liczona za pomocą 2 wskaźników: średniego pokrycia powierzchni geograficznej przez główny port (w tys. km kw.) oraz średniego tonażu towarów, obsługiwanych przez największy port (w mln ton). Zarówno kompleks portowy Gdańsk-Gdynia, jak również Szczecin-Świnoujście mają znaczenie marginalne w bałtyckiej żegludze morskiej, co wynika przede wszystkim z braku koncepcji rozwoju polskich portów morskich w polityce transportowej — zaznacza Janusz Górski.

Okiem eksperta

Konkurencja nadejdzie z Południa

Na polskim rynku jest jeszcze sporo miejsca na nowe inwestycje logistyczne. Jednak ros-nące zainteresowanie Polską ze strony deweloperów powierzchni magazynowych związane jest raczej z planami budowy autostrad niż z efektem wstąpienia Polski do Unii. Ostatnie tendencje pokazują, że największym zainteresowaniem deweloperów parków logistycznych cieszą się regiony, które w przyszłości połączone będą siecią autostrad. W najbliższych latach nowe inwestycje logistyczne lokowane będą przede wszystkim w centralnej i południowej Polsce. Wschód oraz północ Polski to regiony najsłabiej przygotowane do inwestycji deweloperskich i tam raczej trudno się spodziewać jakiejś większej aktywności w najbliższych latach. Dynamiczny rozwój centrów logistycznych obserwujemy również u naszych południowych sąsiadów (Czechy, Słowacja i Węgry) i w przyszłości należy się spodziewać rosnącej konkurencji z ich strony.

Hans van Luijken dyrektor zarządzający Parkridge CE Developments