Luka w estońskim CIT

  • PAP
opublikowano: 11-03-2021, 07:29
aktualizacja: 11-03-2021, 07:30

Obowiązujące od 1 stycznia br. przepisy wymieniają aż siedem nowych rodzajów dochodu. Nie napisano jednak, jak ustalić podstawę opodatkowania, gdy dochód powstał z nieujawnionych operacji gospodarczych - podaje w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak wyjaśnia "DGP", chodzi o obowiązujące od 1 stycznia br. przepisy o estońskim CIT, czyli ryczałcie od dochodów spółek kapitałowych. "Idea jest taka, że spółki mają reinwestować swoje zyski, a podatek zapłacić dopiero po kilku latach, w momencie wypłaty zysku" - zaznacza.

"Podatek może się jednak pojawić już w trakcie korzystania z nowego systemu, np. w związku z nieujawnieniem operacji gospodarczych. Problem polega na tym, że ustawa o CIT nie wskazuje, co w tej konkretnej sytuacji jest podstawą opodatkowania" - czytamy. Adwokat i doradca podatkowy Grzegorz Niebudek ocenił w rozmowie z "DGP", że jej brak wydaje się wystarczającym argumentem, żeby nie płacić fiskusowi.

Dziennik twierdzi, że zdaniem ekspertów potrzebna jest nowelizacja CIT, bo luki nie da się "zasypać np. objaśnieniami podatkowymi". "Poprosiliśmy MF o odniesienie się do problemu. Na odpowiedź czekamy od dwóch tygodni" - podkreśla gazeta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane