Luksus albo dobra cena

Urszula Światłowska
opublikowano: 31-03-2006, 00:00

W Polsce biznesmeni najczęściej zatrzymują się w obiektach 2-3-gwiazdkowych, lecz równie chętnie wybierają najwyższy standard.

Krajowa baza hotelowa nie jest jeszcze dostatecznie zróżnicowana.

— Dominują obiekty o wysokim i alternatywnie niskim standardzie — jedna gwiazdka, hostel, pensjonat. Brakuje hoteli tzw. dobrej klasy turystycznej. Obiekty 2-i 3-gwiazdkowe typu drive in wciąż są w Polsce rzadkością. To szansa dla sieci typu: Ibis, Formula 1, Camilion. Ciekawy jest przypadek Łodzi, w której nie ma jeszcze ani jednego hotelu 4- lub 5-gwiazdkowego — ocenia Andrzej Glapiak z portalu turystycznego easygo.pl.

Choć, jak podkreśla Tomasz Szczęsny z Ogólnopolskiego Centrum Rezerwacji eHotele.pl, te problemy nie dotyczą innych polskich metropolii.

— W dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, baza hotelowa jest w zasadzie wystarczająca — uważa Tomasz Szczęsny.

I właściwie co roku pojawia się tam nowy hotel.

Pokój z widokiem

Zdaniem Tomasza Szczęsnego, najbardziej popularne są hotele 2- i 3-gwiazdkowe oraz najwyższy standard. Wszystko w zależności od zasobności portfela — wyższa kadra menedżerska stawia na pełną wygodę.

— Wyjazdy biznesowe trwają 2-3 dni. Menedżerowie wybierają zazwyczaj obiekty o wyższym standardzie, od 4 gwiazdek w górę — potwierdza Andrzej Glapiak.

Wysoki standard to nie tylko widok z okna i wygodne łóżko, ale i bezprzewodowy internet, śniadanie, centra konferencyjne i restauracje w pobliżu. Dlatego w drugiej kolejności biznesmeni patrzą na lokalizację. Powodzeniem cieszą się obiekty położone w centrum miasta.

Nie tylko centrum

Pracownicy niższego szczebla zatrzymują się raczej w hote- lach klasy średniej lub ekonomicznej.

— Nasi klienci korzystają m.in. z sieci hoteli ekonomicznych Start, Ibis. Oferują one bardzo dobre warunki cenowe oraz duży pakiet usług dodatkowych, np. komputer z internetem w cenie pokoju, centra fitness. Są one co prawda zlokalizowane poza centrum, ale z dogodnym dostępem do głównych szlaków komunikacyjnych w poszczególnych miastach. Dla przedstawicieli handlowych podróżujących samochodami takie umiejscowienie hotelu nie ma większego znaczenia — wyjaśnia Tomasz Szczęsny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Światłowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy