Od początku roku kurs spółki Massmedica, dystrybutora wyrobów medycznych z NewConnect, wzrósł o 50 proc., wychodząc z utrzymującego się przez blisko rok dołka. Spółka wyceniana jest na 15,5 mln zł. Ubiegłoroczne przychody zamknęły się na poziomie 32 mln zł, czyli zbliżonym do 2024 r. Natomiast zysk netto wyniósł ok. 800 tys. zł.
— Wynik jest dla nas zarówno porażką, jak i sukcesem. Porażką, bo nie osiągnęliśmy wzrostu przychodów rok do roku, co jest oczywiście głównym celem spółki giełdowej. Natomiast sukcesem, bo działaliśmy w ubiegłym roku w warunkach kurczącego się rynku. Przewidujemy jednak, że nie będzie on dalej się zmniejszał. Naszym głównym obszarem działalności są endoprotezy stawów. Robimy biznes ze szpitalami, które w zeszłym roku miały bardzo mocno zmniejszone finansowanie ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Najważniejszym produktem w portfelu spółki są endoprotezy. Odpowiadają za 70 proc. przychodów Massmediki. Reszta pochodzi ze sprzedaży wyrobów medycyny regeneracyjnej stosowanych w ortopedii. Wyzwaniem dla spółki są rosnące koszty regulacyjne. Przybywa przepisów, którym musi sprostać — mówi Marek Młodzianowski, prezes i główny akcjonariusz Massmediki.
URSA zwiększy precyzję zabiegów w ortopedii
Massmedica pracuje nad robotem chirurgicznym URSA, który ma zwiększyć precyzję zabiegów ortopedycznych. System wykorzystuje rzeczywistość rozszerzoną do wizualizacji przebiegu operacji w czasie rzeczywistym, sztuczną inteligencję wspierającą planowanie i prowadzenie zabiegu, a także autorską technologię do śledzenia narzędzi chirurgicznych. Działa ona w paśmie światła widzialnego w odróżnieniu od większości rozwiązań robotycznych bazujących na promieniowaniu podczerwonym, które ma wiele ograniczeń. Testy robota w warunkach sali operacyjnej ruszą w kwietniu. Natomiast na rynek trafi ma on trafić na przełomie 2027 i 2028 r. Massmedica zakłada sprzedaż 30-50 robotów w pierwszych trzech latach. Średnia cena urządzenia wyniesie ok. 2 mln zł netto. W Polsce ponad 300 szpitali ma potencjał do wdrożenia rozwiązań robotycznych.
Marek Młodzianowski, prezes i główny akcjonariusz Massmediki, twierdzi, że technologia URSA będzie mogła być wykorzystywana również w innych branżach niż medycyna, np. w obronności.
— Umożliwia ona powstanie zupełnie nowych rozwiązań dla robotów operacyjnych. Może być wykorzystywana również w przemyśle, szczególnie w branży obronnej, na przykład w autonomicznym tankowaniu dronów w powietrzu — mówi Marek Młodzianowski.
Massmedica powalczy o miliony z programu STEP
Spółka planuje ubiegać się o dofinansowanie na rozwój robota z programu STEP dla firm z branży biotechnologicznej. Chce pozyskać dotację w wysokości ok. 10 mln zł.
— Przygotowujemy wniosek o dofinansowanie. Do połowy marca musimy go wysłać do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Jeżeli uzyskamy grant, będziemy mieć wystarczające środki na rozwój projektu — podkreśla Marek Młodzianowski.
Zapowiada przeniesienie notowań akcji spółki na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych (GPW).
— Będziemy chcieli to zrobić, kiedy wprowadzimy nasze rozwiązanie do sprzedaży. Wówczas spółka będzie potrzebowała dodatkowego kapitału, by wejść na nowe rynki — podkreśla Marek Młodzianowski.
Prezes Massmediki planuje komercjalizację w pierwszej kolejności w Europie.
— Certyfikat dla naszego robota chirurgicznego uzyskany w Polsce oznacza jego ważność dla całej Unii Europejskiej (UE). Będziemy mogli sprzedawać produkt w każdym kraju członkowskim UE. Chcemy, by technologia URSA zaistniała też w Chinach. Jest to możliwe dzięki naszej współpracy z firmą Chunli, chińskim potentatem w dziedzinie produkcji endoprotez. W dalszych planach ekspansji zagranicznej spółki są Stany Zjednoczone — zaznacza Marek Młodzianowski.
Oprócz rozwoju robota chirurgicznego strategicznym celem spółki jest zwiększanie jej udziału w polskim rynku endoprotez stawu kolanowego do poziomu, jaki ma w przypadku endoprotez stawu biodrowego, czyli 5 proc. Spółka obsługuje 80 na 330 oddziałów ortopedycznych w kraju.
— Mamy możliwości, by rosnąć szybciej w tym segmencie. Zakładam, że zawirowania rynkowe związane ze zmniejszeniem dofinansowania zabiegów ortopedycznych w szpitalach przez NFZ są chwilowe. Zapotrzebowanie na endoprotezy w Polsce będzie ciągle rosło, bo nasze społeczeństwo się starzeje. Ponadto coraz więcej młodych ludzi decyduje się na implanty — zaznacza Marek Młodzianowski.
Massmedica chce się również rozwijać w segmencie medycyny regeneracyjnej. W grę wchodzą preparaty stymulujące procesy naprawcze w ciele pacjentów. Spółka nie ujawnia szczegółów, bo obecnie jest w trakcie negocjowania kontraktów.
— Niektóre zabiegi ortopedyczne z udziałem preparatów regeneracyjnych są od lutego refundowane przez NFZ. Na razie na niskim poziomie, spodziewam się jednak, że w przyszłości będzie on wyższy. Poza tym musi upłynąć trochę czasu, by do nowości przekonali się lekarze, którym często trudno jest wyjść ze strefy komfortu — mówi Marek Młodzianowski.
W najbliższych miesiącach spółka będzie też dostarczać placówkom medycznym wodoodporny opatrunek zastępujący klasyczny gips. Lekarze będą mogli kontrolować postępy leczenia pacjenta na zdjęciach RTG bez konieczności zdejmowania opatrunku.
Massmedica działa w perspektywicznym segmencie rynku medycznego. Na popyt na rozwiązania ortopedyczne będzie miał wpływ tzw. efekt longevity (ang. długowieczność). Społeczeństwo będzie chciało w dobrej sprawności dożyć późnego wieku. Ponadto coraz większa aktywność sportowa przekłada się na rosnącą liczbę kontuzji, np. kolan. Na bieżące wyniki Massmediki negatywnie wpływa NFZ, który ogranicza finansowanie np. zabiegów wszczepiania endoprotez. Na światowy rynek wchodzą różne nowinki technologiczne, w tym roboty chirurgiczne. Sztuką dla dystrybutora jest znaleźć i wprowadzić na lokalny rynek sprzęt odpowiadający na potrzeby szpitali, a także skokowo zwiększyć jego sprzedaż. Tak było w przypadku Synektika. Giełdowy dystrybutor sprzętu medycznego skokowo urósł dzięki sprzedaży robota chirurgicznego da Vinci. Massmedica planuje wejść na rynek z własnym robotem chirurgicznym URSA. Spółka jest dość mała. Jeśli wzrośnie skala jej działalności i będą postępy we wprowadzaniu na rynek własnego produktu, ma szanse zyskać większą rozpoznawalność również wśród instytucjonalnej części rynku kapitałowego.
