Medycyna kusi tylko prywatne pieniądze

  • Alina Treptow
opublikowano: 01-10-2012, 00:00

Na rynku radioterapii pojawił się silny gracz. Spółka z grupy Amethyst wkrótce otworzy ośrodki w Krakowie i Przemyślu. W planach ma kolejne cztery

Na rynku radioterapii wybuchła inwestycyjna epidemia. Po sieci medycznej Euromedic, Nu-Med oraz firmie diagnostycznej Voxel do megainwestycji przygotowuje się Radiology Therapeutic Center Poland (RTCP). Za krakowską spółką stoi zarejestrowana w Rumunii grupa medyczna Amethyst, której właścicielami są prywatni inwestorzy z Francji i Izraela. Taka mieszanka może okazać się wybuchowa dla przedsiębiorców działających na polskim rynku, szczególnie jeśli RTCP dopnie swego i zainwestuje tyle, ile planuje.

Kontrakt w kieszeni

Na pierwszy ogień pójdzie ośrodek radioterapii w krakowskim szpitalu specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera, gdzie rok temu ogłoszono przetarg. Bożena Kozanecka, rzeczniczka małopolskiej placówki, informuje, że konkurs jest na ostatniej prostej i w najbliższym czasie dojdzie do podpisania umowy. Według informacji „Pulsu Biznesu”, to RTCP wybuduje ośrodek radioterapii. Udało się nam potwierdzić tę informację u inwestora.

— Liczymy, że w ciągu najbliższych tygodni podpiszemy kontrakt. Na budowę ośrodka planujemy przeznaczyć 84 mln zł, z czego 59 mln zł pochłoną specjalistyczne urządzenia medyczne — wylicza Barbara Werchowiecka-Rusinek, prezes RTCP.

Inwestycja ma zostać oddana do użytku w drugim półroczu przyszłego roku. Kilka miesięcy później, ale również w 2013 r., zostanie zakończony kolejny projekt.

— Drugi ośrodek chcemy wybudować w szpitalu wojewódzkim w Przemyślu. Jego koszt wyniesie 79 mln zł. Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami szpitala — twierdzi Barbara Werchowiecka-Rusinek.

Równe tempo

Później spółka wcale nie zamierza zwalniać. Na oku ma już kolejne lokalizacje. Szefowa RTCP zapowiada, że w kolejnych latach francusko-izraelska grupa chce wybudować kolejne 3-4 placówki. Jeśli wszystkie planowane projekty zakończą się sukcesem, spółka na ośrodki radioterapii nad Wisłą wyda blisko pół miliarda złotych. Rumuńska spółka nie zamierza się zresztą ograniczać do Polski — w planach ma przejęcia niemieckich i francuskich firm specjalizujących się w radioterapii. Nad Wisłą RTCP nie będzie miało łatwego zadania, ponieważ będzie musiało stanąć w szranki z kilkoma przedsiębiorcami, również ruszającymi z inwestycjami. Liderem tego rynku jest sieć medyczna Euromedic, z holenderskiej grupy o tej samej nazwie, która buduje właśnie czwartą placówkę radioterapii w Otwocku. Euromedic może liczyć na wsparcie bogatego właściciela,ponieważ kilka lat temu zainwestował w niego Montagu, fundusz private equity. Maciej Kowalski, prezes spółki Euromedic Onkoterapia, nie obawia się nowego rywala. Zwraca uwagę, że największą bolączką nie są konkurenci, ale publiczny płatnik.

— Rynek nie jest już tak atrakcyjny jak jeszcze kilka lat temu, kiedy zaczynaliśmy ten biznes. W 2011 r. zaczęły się problemy z nadwykonaniami [usługi medyczne świadczone, mimo że kontrakt na nie się skończył — red.]. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) przestał za nie płacić. Jeśli nie zmieni zdania, przedsiębiorcy mogą mieć spore problemy — uważa Maciej Kowalski.

Wszystkie nadwykonania Euromedica wynoszą 75 mln zł (z trzech lat, uwzględniając również inne świadczenia). Maciej Kowalski wcześniej nie było tego problemu, ponieważ procedury z zakresu radioterapii zostały uznane za ratujące życie, więc fundusz płacił za wszystkie wykonane usługi. Dzisiaj wszystko zależy od decyzji konkretnego oddziału NFZ. Jedne płacą, inne nie.

Rosnące potrzeby

Monika Stefańczyk, analityk firmy badawczej PMR, uważa jednak, że nadal jest duże zapotrzebowanie na centra radioterapii, ponieważ zachorowalność na nowotwory rośnie z roku na rok. — Brakuje onkologów, placówek medycznych i tzw. urządzeń PET [służących do wczesnego wykrywania nowotworów — red.]. Ostatnich jest obecnie 17, podczas gdy, według resortu zdrowia, zapotrzebowanie jest na 20, a inne źródła mówią nawet o 30 — twierdzi Monika Stefańczyk. Analityk zwraca uwagę, że przedsiębiorców kuszą m.in. rosnące kontrakty z NFZ, które w przypadku badań PET zwiększyły się w 2012 r. o 50 proc., do 139 mln zł.

OKIEM EKSPERTA

Finansowi wybierają

MARCIN SZULWIŃSKI

założyciel Grupy Nowy Szpital

Na rynku widać różnicę w podejściu do inwestycji. Szpitale publiczne rzeczywiście się z nimi wstrzymują, co przewidziałem jakiś czas temu. Znaczna część funduszy była wydawana przez nie nieefektywnie i ktoś w końcu się obudził i zakręcił kurek z pieniędzmi. Teraz padają pytania, czy konkretne projekty są potrzebne — czy mają sens, również biznesowy. Prywatni inwestorzy są dzisiaj bardziej skorzy do inwestycji, ale warto zauważyć, że nie wszędzie. Szukają takich segmentów, gdzie mają stabilne perspektywy wzrostu, czyli tam, gdzie dobrze płaci NFZ. Na pierwszy ogień poszły stacje dializ. Tam świadczenia były wysoko wyceniane, więc szybko pojawili się przedsiębiorcy. Później przyszła kolej na kardiologię, która oprócz dobrych cen może się pochwalić pewnymi płatnościami. W dużej części są to procedury, które ratują życie, więc NFZ płaci za każde wykonane świadczenie, niezależnie od wysokości kontraktu. Ten rynek skusił nie tylko inwestorów branżowych (American Heart of Poland, Carint, Allenort), ale również finansowych (Advent International). Po kardiologii przyszła kolej na onkologię i tylko czekać aż kolejni przedsiębiorcy spróbują na tym rynku swoich sił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu