1-1,5 proc. wzrostu gospodarczego w tym i 4-4,5 proc. w następnych latach — tak brzmi prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla Polski. Specjaliści podkreślają, że obecnie najważniejszą dla kraju kwestią jest utrzymanie niezależności NBP i RPP.
Specjaliści MFW widzą już oznaki poprawy sytuacji gospodarczej Polski.
— Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie ona nastąpi. Zależy to od czynników zewnętrznych, np. wzrostu gospodarczego w UE, a zwłaszcza w Niemczech. Spodziewam się jednak, że poprawa nastąpi w drugim półroczu. Pomoże ją osiągnąć niska inflacja oraz działania podjęte w celu zmniejszenia deficytu na rachunku obrotów bieżących — mówi Susan Schadler, dyrektor departamentu Europa w MFW, która przewodniczyła zakończonej w tym tygodni misji organizacji w Polsce.
Jej zdaniem, wzrost PKB w tym roku wyniesie 1-1,5 proc. W następnych latach ma to być co najmniej 4-4,5 proc.
Susan Schadler podkreśla, że najbardziej palącą kwestią w Polsce jest spór o niezależność NBP i RPP.
— Ataki na te instytucje muszą się skończyć, a ich rola powinna pozostać nie zmieniona. Jest to w tej chwili o wiele ważniejsze niż jakiekolwiek korekty stóp procentowych — twierdzi Susan Schadler.
Członkowie misji MFW rozmawiali o tym tylko z jednym przedstawicielem Sejmu — Markiem Borowskim. Susan Schadler przyznaje, że decyzje o zmianie stóp procentowych w najbliższych miesiącach będą trudne. Najpierw należy ocenić efekty redukcji o 900 punktów bazowych z ubiegłych kilkunastu miesięcy. Chociaż przedstawicielka MFW widzi możliwość niewielkiej korekty, przestrzega przed zbyt poważnymi cięciami.
Z raportu podsumowującego misję MFW w Polsce wynika, że rząd nie rozwiązał problemów polityki budżetowej. Gwałtowny wzrost deficytu w 2001 r., który częściowo był efektem spowolnienia gospodarczego oraz wzrostu wydatków państwa, podważył wiarygodność naszego kraju.
— Tegoroczny budżet jest krokiem ku opanowaniu wzrostu wydatków. Deficyt budżetowy wyniesie znowu około 5 proc. — brzmi oświadczenie MFW.
Jednak najtrudniejsze problemy dopiero czekają rząd przy ustalaniu przyszłych budżetów. Od 2006 r. MFW proponuje wprowadzenie zasady, zgodnie z którą wydatki budżetowe wynoszą tyle, ile spodziewana inflacja plus 1 proc.