
Około godziny 13:30 kontrakty na indeks DJ IA spadały o 0,77 proc. Te na wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,57 proc. zaś na Nasdaq traciły 0,17 proc.
Ostatnia korekta na rynkach akcji podyktowana była zmianą podejścia inwestorów do akcji i obligacji. Musieli pogodzić się z bardziej jastrzębim nastawieniem władz monetarnych, które już w marcu zamierzają podnieść stopy procentowe w USA. Teraz to już nie kwestia kiedy, ale o ile. Spekuluje się nawet o 50 punktowej podwyżce benchmarkowej stawki, a najbardziej skrajne scenariusze mówią nawet o pięciu podwyżkach w tym roku.
W dzisiejszym kalendarium danych makro zaplanowane są dwa mniej istotne odczyty. Chodzi o wskaźniki Chicago PMI i indeks oddziału Fed z Dallas, mierzące koniunkturę wytwórczą w tych regionach Stanów Zjednoczonych. Na poniedziałek zaplanowane są też wystąpienia oficjeli Fed, Mary Daly, szefowej oddziału z San Francisco oraz Esther George, kierującej Fed z Kansas City.
Na rynku surowcowym drożeje ropa, która zalicza najlepszy styczeń od co najmniej 30 lat. Na wartości zyskuje też złoto, co raczej nie powinno dziwić w obliczu takiej zmienności na rynku, choć pierwszy miesiąc 2022 r. kruszec nie zaliczy do udanych.
W górę idą też rentowności amerykańskich obligacji, przy czym w przypadku „krótkich” – dwulatek, bardziej wyczulonych na zmianę stawek procentowych ruch w górę jest mocniejszy niż w przypadku benchmarkowych 10-latek. Spread między nimi spadł do zaledwie 57 punktów bazowych.
Rozpoczynający się tydzień znów będzie stał pod znakiem publikacji raportów kwartalnych, a wśród najważniejszych wymienić można sprawozdania Alphabet, Starbucks, Meta Platforms, Exxon oraz Amazon.
Według analiz FactSet około jedna trzecia spółek z indeksu S&P 500, które do tej pory raportowało, odnotowała zyski za czwarty kwartał, a 77 proc. przekroczyło oczekiwania analityków z Wall Street.