10.15 Pierwsze wiadomości o wypadkach w Londynie.
Najpierw mówi się, że to efekt „problemów z elektrycznością”. Potem policja informuje o eksplozji bomb w pobliżu stacji metra Liverpool i Edgware Road i King’s Cross. Pasażerowi są ewakuowani. Finansowe serce świata zostało zaatakowane.
11.21 Policja dodaje, że do eksplozji doszło także w autobusie na Tavistock Square. Teren zostaje zamknięty. Inwestorzy na rynkach finansowych zaczynają już mówić o zamachach terrorystycznych, policja zastrzega, że jest za wcześnie, by to stwierdzić.
12.37 „Londyn padł ofiarą skoordynowanej serii ataków. Nie pozwolimy terroryzmowi obalić naszych wartości pokoju i demokracji” — mówi Josep Borrell, przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Giełdy w dół Po pierwszych informacjach z Londynu indeksy zaczęły spadać — londyński FTSE nawet o 3 proc., podobnie jak francuski CAC 40. Prawie 3 proc. traciły WIG20 i DAX. Inwestorzy zaczęli sprzedawać dolary i funty, skupując euro. Na wartości tracił też złoty.
12.57 Tony Blair, będący na szczycie państw G-8 w Szkocji, potwierdza, że eksplozje w Londynie to efekt zamachów terrorystycznych.
16.28 Policja podaje, że najwięcej ofiar jest na King’s Cross — zginęło tam 21 osób. Siedem ofiar pochłonęły eksplozje na Aldgate, a pięć na Edgware Road.