Działania Józefa Dziubasika sprawiły, że Białka Tatrzańska stała się miejscem, do którego ludzie chcą przyjechać i czują się tu dobrze — uważa Piotr Kamiński, prezes Viriditasu. Dlatego założona przez niego spółka kupiła większościowy pakiet parku wodnego przy 4-gwiazdkowym hotelu Bania w Białce Tatrzańskiej. Piotr Kamiński to finansista, były wiceprezes PKO BP i GPW oraz prezes: Banku Pocztowego, Totalizatora Sportowego i rady GPW, który dziś jest wiceszefem, skarbnikiem Pracodawców RP oraz zasiada w radach nadzorczych m.in. Work Service’u, Wieltonu i Pamapolu. Akcjonariuszami założonego przez niego Viridatisu jest też kilka osób fizycznych, Navigator Capital oraz fundusz. Udziałów w tatrzańskim kompleksie pozbywa się sześciu dotychczasowych współwłaścicieli. 32 proc. zachowa Józef Dziubasik, współtwórca term i hotelu. Drobnymi udziałowcami będą syn Paweł Dziubasik i dwie osoby prywatne.
Spiritus movens
— Część udziałowców stwierdziła, że to nie jest ich podstawowy biznes, i spółka Viriditas kupiła 56 proc. udziałów, a docelowo chce mieć 64. Transakcję częściowo sfinansował mBank, dla którego pracowała kancelaria Gessel. Naszą intencją jest wesprzeć pana Józefa Dziubasika, bo zdajemy sobie sprawę, że to on jest spiritus movens powstania kompleksu — mówi Piotr Kamiński.
— Porozumieliśmy się z Viriditasem na czytelnych, bardzo dobrych, zasadach — twierdzi Józef Dziubasik, który w latach 80. zaczął od budki z jedzeniem pod stokiem narciarskim, potem budował wyciągi, następnie pensjonaty, a w 2012 r. postawił 140-pokojowy hotel, w którym zatrudnia 120 osób. Prowadzi go Paweł Dziubasik. Nie ujawnia, czy będą nowe inwestycje.
— Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Jak nadejdą czasy sprzyjające rozwojowi, będziemy rozbudowywać obiekt — mówi Józef Dziubasik.
Kompleksowy rozwój
Druga strona jest przekonana, że będzie dobrze.
— Plany inwestycyjne na pewno są, ale jeszcze nie do końca sprecyzowane. Spółka jest w dobrej kondycji, chce podnosić poziom usług i myśli o rozwoju: tworzeniu miejsc pracy i dobrego klimatu dlatego obszaru Podhala. Jest na to i miejsce, i potencjał — uważa Piotr Kamiński. Rozwój Term Białka może oznaczać, że urośnie także hotel. W 2013 r. Park Wodny Bania miał 30,6 mln zł przychodów i 10,8 mln zł zysku netto. Strefa zajmuje powierzchnię 8,5 tys. mkw. Jest tu kilkanaście basenów z wodą termalną, saunarium i SPA, a także zjeżdżalnie zewnętrzne o długości 300 m, specjalny sektor dla najmłodszych dzieci, bicze wodne, gejzery i wodny plac zabaw. Pracuje tu, podobnie jak w hotelu, 120 osób.


