Dla organów podatkowych jest oczywiste, że nocleg tzw. pracownika mobilnego opłacony przez pracodawcę należy opodatkować. Nie jest przecież w delegacji, obowiązki służbowe wykonuje tam, gdzie jest jego stałe miejsce pracy, czyli wydatki pokryte przez zakład pracy są przychodem ze stosunku pracy i podlegają podatkowi dochodowemu od osób fizycznych (PIT). Dla rzecznika praw obywatelskich (RPO) kwestia ta tak oczywista nie jest. Irena Lipowicz, pełniąca urząd rzecznika, ma wątpliwości i zwróciła się do ministra finansów (MF) o zajęcie stanowiska w sprawie, która jest przedmiotem wielu skarg płynących do biura RPO na wspomnianą wykładnię prawa. W interpretacjach podatkowych dotyczących rozliczania przychodów pracowników, którzy nie przebywają w delegacji, przeważa pogląd, że tylko podróż służbowa, w myśl kodeksu pracy, jest podstawą zwolnienia z PIT diet i innych świadczeń otrzymanych przez pracowników za czas delegacji. Skarbówka powołuje się m.in. na art. 21 ust. 1 pkt 16 ustawy o PIT. Zastrzega przy tym, że zwolnienia nie są dowolne, lecz ograniczone do wysokości określonych w odrębnych przepisach.

Jak to widzi fiskus...
Jedna z interpretacji dotyczy spółki, która zatrudnia na podstawie umów o pracę przedstawicieli handlowych. Obowiązki służbowe wykonują na obszarze województwa, ale niektórzy też poza nim spotkają się z partnerami handlowymi i wizytują dystrybutorów produktów spółki. W związku z tym spółka chce rozszerzyć miejsce wykonywania pracy na teren kilku województw, wyjazdy będą nieodłącznym, stałym elementem obowiązków służbowych pracowników, wynikającym z charakteru i treści zawartej umowy o pracę. Nie będą to podróże służbowe, spółka nie planuje wypłacać diet i innych należności przysługujących w delegacjach, zgodnie z kodeksem pracy.
Pracodawca będzie jedynie zwracać wydatki za noclegi, do wysokości określonej w wewnętrznym regulaminie — na podstawie faktur lub paragonów wystawianych na spółkę, jako nabywcy usług. I nie uważa, aby musiał pobierać od tego zaliczki na podatek. Zdaniem spółki, w kodeksie brak przepisu, który nakładałby na pracownika obowiązek ponoszenia za pracodawcę jakichkolwiek wydatków związanych ze świadczeniem pracy. Jeśli w umowie o pracę nie wskazano wprost, że pracownik ponosi określone koszty, to obciążenie nimi pracownika po fakcie mogłoby być uznane za naruszenie prawa pracy.
Organ podatkowy także odwołuje się do przepisów prawa pracy i twierdzi, że nie ma w nim przeszkód, aby katalog świadczeń związanych z pracą obowiązujący u danego pracodawcy przewidywałzapewnienie pracownikowi noclegu bądź zwrot kosztów noclegu związanego z wykonywaniem zadań służbowych poza miejscowością zamieszkania pracownika. Nie oznacza to jednak, że zapewnienie takich świadczeń należy do obowiązków pracodawcy. Dlatego zwrot zwiększonych kosztów wykonywania pracy (niemający charakteru wynagrodzenia za pracę) stanowi dodatkowe świadczenie otrzymywane przez pracownika od pracodawcy.
— Moim zdaniem, stanowisko organów podatkowych jest nieprawidłowe. Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie pracownikowi optymalnych warunków realizacji obowiązków służbowych — twierdzi Tomasz Napierała, doradca podatkowy, partner w ABC Tax. Jego zdaniem, skarbówka wydaje ostatnio restrykcyjne interpretacje w sprawach dotyczących opodatkowania zwrotu kosztów wyjazdów pracowniczych, w tym także wydatków ponoszonych w podróżach służbowych, przekraczających przyjęte limity, np. diet.
…a jak sądy
RPO przytacza przeciwne do stanowiska fiskusa poglądy Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). W jego orzecznictwie uwzględniane są m.in. tezy wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 8 lipca 2014 r. (sygn. akt K 7/13). W jednym z orzeczeń NSA stwierdza, że opłacony przez pracodawcę nocleg pracownika wykonującego swoje obowiązki w miejscu określonym w umowie o pracę (poza siedzibą firmy oraz miejscem zamieszkania pracownika) należy traktować jako wydatek ponoszony w interesie pracodawcy, a nie w interesie pracownika i nie może być uznany za element jego przychodu (wyroki z 2014 r., sygn. akt: II FSK 2387/12, II FSK 2280/12).
Sąd wyjaśnia, że obowiązku zagwarantowania prawidłowej organizacji pracy nie można utożsamiać tylko z zapewnieniem biurka, materiałów biurowych, pokryciem kosztów eksploatacji samochodu służbowego czy zużytej energii elektrycznej. Skoro prawidłowe i efektywne wykonywanie obowiązków pracowniczych wymaga nocowania w hotelu, aby w określonym czasie wynikającym z kontaktów handlowych dotrzeć do kontrahenta pracodawcy, to zapewnienie tej możliwości przez pracodawcę nie jest korzyścią pracownika, ale właśnie wypełnieniem ustawowego obowiązku prawidłowego organizowania pracy, aby była ona wydajna, i należytej jakości. NSA niepokoi pomijanie przez organy podatkowe prokonstytucyjnej wykładni przepisów ustawy o PIT zawartej we wspomnianym wyroku TK. Według Trybunału za przychód pracownika mogą być uznane świadczenia spełnione za jego zgodą (czyli korzysta z nich dobrowolnie), a także w jego interesie, a nie w interesie pracodawcy, oraz gdy przyniosły pracownikowi wymierną korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, którą to korzyść można indywidualnie przypisać pracownikowi. Irena Lipowicz w piśmie do MF przypomniała m.in., że art. 14e par. 1 ordynacji podatkowej nadaje orzecznictwu sądów administracyjnych walor normatywny takżew stosunku do innych indywidualnych spraw rozstrzyganych w interpretacjach prawa podatkowego. Zwróciła się do ministra finansów m.in. z prośbą o ocenę problemu także pod kątem ewentualnych zmian legislacyjnych w kontekście zróżnicowania sytuacji pracowników odbywających podróż służbową w stosunku do tzw. pracowników mobilnych. Odpowiedzi na razie nie ma. Stanowisko MF jest przygotowywane — dowiedział się „Puls Biznesu” w biurze prasowym resortu.
Mobilni bez definicji
Obecne przepisy nie odnoszą się wprost do pracownika mobilnego.
— Prawo nie posługuje się takim pojęciem. W praktyce utarło się określanie tym mianem osób, których praca polega głównie na przemieszczaniu się, np. przedstawicieli handlowych. Miejsce pracy takiego pracownika obejmuje zatem pewien obszar — mówi Anna Rogowska, radca prawny z kancelarii R. Jedynak A. Rogowska. Jej zdaniem, różnica pomiędzy pracownikiem przebywającym w podróży służbowej a mobilnym sprowadza się do sposobu określenia w umowie miejsca pracy i faktycznego wykonywania obowiązków. W konsekwencji przemieszczanie się w obszarze określonym w umowie o pracę jako miejsce pracy nie jest delegacją, a pracodawca nie ma obowiązku rozliczać kosztów poniesionych przez takiego pracownika według zasad dotyczących podróży służbowych, która ma charakter incydentalny.
— W praktyce jednak pracodawcy pokrywają wiele udokumentowanych wydatków ponoszonych przez pracowników mobilnych, takich jak paliwo, noclegi, opłaty parkingowe. To jednak wymaga doliczenia tych kwot do przychodu pracownika ze stosunku pracy, podlegającego opodatkowaniu — podkreśla Anna Rogowska. Mówi, że ponieważ wydatków tych nie można uznać za związane z rozliczeniem kosztów podróży służbowej, w konsekwencji nie są one zwolnione od podatku.