S&P500 wzrósł przez ostatnie trzy tygodnie o prawie 9 proc. Jednocześnie coraz głośniej mówiło się o rosnącym ryzyku recesji amerykańskiej gospodarki.

- Rajd w rynku niedźwiedzia się skończył – napisał w raporcie Michael Wilson, główny strateg amerykańskiego rynku akcji w Morgan Stanley. – To powoduje, że skłaniamy się bardziej ku obligacjom niż akcjom w bliskim terminie kiedy obawy o wzrost stają się głównym tematem – dodał.
Wilson uważa, że gospodarka będzie ostro hamować m.in. z powodu destrukcji popytu przez wysokie ceny, gwałtownie drożejącą żywność i energię, a także wojnę na Ukrainie działającą jak podatek. Argumentuje, że pogarszające się tło makroekonomiczne, negatywnie wpływające na wyniki spółek, będzie coraz trudniejsze do zignorowania przez inwestorów.