Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ogłosiła w czwartek przetarg na kontynuację budowy płatnej autostrady A1 od węzła Świerklany do granicy z Czechami w Gorzyczkach. Chodzi o 18,3-kilometrowy odcinek, który wcześniej budowała austriacka firma Alpine Bau. Jednak pod koniec 2009 r. GDDKiA zerwała kontrakt z wykonawcą. Powodem miało być niewielkie zaawansowanie robót.

Według drogowej dyrekcji, Alpine Bau notorycznie uchylała się od realizacji warunków umowy. Austriacy bronili się, twierdząc, że kluczowym problemem była budowa jednego z mostów. Przedstawiciele firmy uważali, że wykonanie obiektu według projektu zamawiającego groziłoby katastrofą budowlaną.
- Z naszej perspektywy spór z Alpine nie dotyczył mostu. W projekcie nie ma obecnie żadnych zmian tego obiektu - podkreśla Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.
Wykonawcy, którzy wystartują w przetargu, będą musieli liczyć się z dużym tempem prac przetargowych i szybko przygotowywać oferty. Przetarg prowadzony jest bowiem w ograniczonej procedurze przyspieszonej. Termin składania wniosków mija już 19 kwietnia. Do składania ofert cenowych w drugim etapie przetargu, który planowany jest na przełom czerwca i lipca, zostanie zaproszonych maksimum 20 potencjalnych wykonawców. Zawarcie umowy zaplanowano na trzeci kwartał.
- Jeśli będzie taka możliwość, rozważymy ponowne wzięcie udziału w przetargu. Nadal nie zgadzamy się z zarzutami GDDKiA. Najpierw jednak zapoznamy się z specyfikacją przetargową - mówi Karin Keglewich, rzeczniczka Alpine.
Autostrada ma być gotowa przed EURO 2012. Nowy wykonawca będzie więc musiał dokończyć budowę auto- strady w ciągu 18 miesięcy. GDDKiA twierdzi, że toczący się spór z Alpine Bau nie jest przeszkodą w sprawnej i terminowej realizacji drogowej inwestycji.
272 mln EUR
Na tyle opiewał kontrakt zawarty w 2007 r. z Alpine Bau.