Na drugi koniec Polski w kilka godzin

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 29-03-2013, 00:00

Dzięki nowoczesnej flocie, terminalom przeładunkowym i urządzeniom monitorującym Poczta Polska zyskała miano solidnego przewoźnika.

Ostatni raport Urzędu Komunikacji Elektronicznej o terminowości usług pocztowych oferowanych przez Pocztę Polską wskazuje na poprawę jakości usług świadczonych przez spółkę. Firma najlepiej wypada w dostarczaniu paczek ekonomicznych. Tu na sto paczek wysłanych sto trafia do adresatów na czas. Dane pokazują wyraźną poprawę terminowości Poczty we wszystkich pozostałych kategoriach przesyłek. Pozytywne opinie płyną też od klientów, można je znaleźć m.in. w internecie.

— Choć nigdy nie narzekałem na czas dostarczania paczek przez Pocztę Polską, miałem okazję przekonać się, jak to wygląda od strony nadawcy. Wczoraj o godzinie 8 rano wysłałem 7 paczek: 3 priorytetowe i 4 ekonomiczne. Dzisiaj sprawdzając ich status, spostrzegłem, że do godziny 15 wszystkie były już doręczone. Dystans jaki miały do pokonania to od 100 km do 450 km — pisze jeden z klientów spółki. Teraz Poczta zamierza wypracować sobie taki sam wizerunek na rynku usług logistycznych. Poprawa terminowości Poczty Polskiej możliwa jest dzięki pracy spółki nad udoskonalaniem zaplecza logistycznego.

Firma dysponuje flotą 6,3 tys. samochodów i 14 głównymi terminalami przeładunkowymi, a także mniejszymi jednostkami pomocniczymi. Liczba ta pozwala śmiało myśleć o konkurencji, ale w 2013 r. Poczta zamierza pozyskać kolejnych 1,3 tys. pojazdów na dystrybucję przesyłek ekspresowych i kurierskich oraz 160 samochodów do logistyki drobnicowej. Wszystkie listy i przesyłki, także paletowe w usłudze drobnicowej, zanim dotrą do klienta przechodzą przez jeden z terminali należących do Poczty Polskiej. Sieć dystrybucyjna Poczty Polskiej to 14 terminali głównych, każdy z nich posiada terminale pomocnicze. To właśnie na ich unowocześnieniu zależy spółce.

— Siedem terminali może już w pełni sprawować funkcje platform logistycznych w Bydgoszczy, Poznaniu, Lublinie, Gdańsku, Wrocławiu i Zabrzu oraz Rzeszowie. W planach mamy natomiast zmianę kolejnych obiektów, bo wykorzystywane obecnie są już za małe i wymagają unowocześnienia. Na pierwszy ogień pójdą terminale w Białymstoku, Szczecinie i Kielcach — wymienia Piotr Środek, zastępca dyrektora zarządzającego Pionem Operacji Logistycznych ds. regionów dystrybucji. Zmiana oznacza budowę nowego terminala w innym miejscu i dostosowanie go do obecnych wymagań.

— W Szczecinie i Białymstoku terminale powstaną w 2014 r. Na razie są na etapie projektowania. W Kielcach z kolei, według wstępnych założeń, terminal będzie wynajmowany, dlatego dostosowanie nowego obiektu do naszych potrzeb będzie szybsze. W korzystnym wariancie w nowym miejscu moglibyśmy znaleźć się jeszcze w tym roku — mówi Piotr Środek. W ramach zwiększania własnego potencjału logistycznego Poczta Polska planuje także zakup nowych maszyn sortujących listy, które pozwolą zwiększyć wydajność spółki. Na razie ogłoszono przetargi na ich dostawę. Maszyny w terminalach mają zacząć pracę na początku 2014 r.

— Zdajemy sobie sprawę, że wpływy z listów mogą maleć, jednak nie oznacza to zmniejszenia wprost proporcjonalnego ich ilości. Instalacja nowych maszyn pozwoli nam na efektywniejsze wykorzystanie naszych zasobów dla stałego wzrostu jakości usług oraz konkurencji na rozwijających się ciągle rynkach przesyłek kurierskich, drobnicowych czy całej branży TSL — mówi Piotr Środek. W planach jest zakup dodatkowych ośmiu maszyn sortujących do pięciu terminali: w Warszawie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Zabrzu i Pruszczu Gdańskim. Łączny koszt zakupu ośmiu maszyn to kilkadziesiąt milionów zł. Ze względu na wysoką cenę takie urządzenia kupuje się średnio co 6-8 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu