Na GPW popyt przegrywa z presją z otoczenia

Adam Stańczak, Analityk DM BOŚ, Wydział Analiz Rynkowych Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
opublikowano: 2025-01-08 18:27

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie skończyły się mocnymi spadkami najważniejszych indeksów. WIG20 stracił 1,25 procent, gdy indeks szerokiego rynku WIG oddał 1,14 procent. W przypadku WIG20 spadek okazał się na najgorszą sesją indeksu od 17 grudnia. Przecena znalazła poparcie w obrocie, który liczony tylko dla WIG20 przekroczył 1,18 mld złotych, gdy na całym rynku obrócono akcjami za przeszło 1,46 mld złotych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Zarysowany wyżej obraz dnia może sygnalizować poważną porażkę popytu, ale przebieg sesji wskazuje na stale obecne próby kontynuacji ostatnich zwyżek. W istocie, w pierwszych trzech godzinach sesji WIG20 zdołał nawet odrobić poranny spadek, którym rynek odpowiedział na wczorajszą przecenę w USA. Niestety – analogicznie do sesji wtorkowej – lokalne apetyty wzrostowe zderzyły się z presją podażową z otoczenia, gdzie indeksy europejskie odpowiedziały spadkami na wzrost rentowności amerykańskiego długu, oczekiwaną przecenę na Wall Street i wreszcie umocnienie dolara. Całość sprowadziła się do dość banalnego układu sił, w którym GPW nie może szukać zwyżek w kontrze do przeceniających się rynków bazowych. Technicznie patrząc sesję trzeba jednak uznać za porażkę byków. Na wykresie WIG20 pojawił się dynamiczny czarny korpus, który uzupełnia się z wykreśloną wczoraj świecą z górnym cieniem. Efektem jest wyrysowanie formacji, która załamuje lokalną falę wzrostową, nawet jeśli układ nie pojawił się w podręcznikowym kontekście, jakim powinna być dynamiczna fala wzrostowa. W czwartek warto oczekiwać nieco spokojniejszego rozdania ze względu na wyłączenie z gry rynków amerykańskich, ale w bliskim terminie trudno myśleć o kondycji GPW w oderwaniu od zachowania giełd bazowych. Nie pozwolą na to piątkowy odczyt danych z rynku pracy w USA i publikowane w środku przyszłego tygodnia amerykańskie wskaźniki inflacji CPI i PPI.

Możesz zainteresować się również: