Po 90 minutach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o niespełna 0,1 proc., S&P500 rósł o mniej niż 0,1 proc., a Nasdaq Composite zwiększał wartość o 0,2 proc.
Popyt skupia się głównie na spółkach średniej (0,55 proc.) i małej kapitalizacji (0,4 proc.). Wśród najdroższych najlepiej notowane są przemysłowe (0,55 proc.), szczególnie z branży zbrojeniowej. Sekretarz handlu Howard Lutnick ujawnił we wtorek w CNBC, że w rządzie rozważane jest objęcie przez państwo części akcji topowych dostawców uzbrojenia. Kurs Boeinga (2,25 proc.) rośnie najmocniej w Średniej Przemysłowej Dow Jones, spółka jest również wśród najbardziej drożejących spółek z S&P500. W segmencie spółek przemysłowych wyraźnie rosną również kursy GE Aerospace (1,5 proc.), Lockheed Martin (1,4 proc.) i RTX (1,0 proc.). Najmocniej w S&P500 drożeje Eli Lilly (3,35 proc.). Koncern farmaceutyczny ogłosił, że ma wystarczające dane aby wystąpić do regulatora o zatwierdzenie leku na otyłość.
Notowania technologicznych blue chipów są neutralne dla rynku. Indeks „wspaniałej siódemki” zmienia się minimalnie. Najmocniej drożeje Nvidia (1,0 proc.), która po sesji w środę opublikuje wyniki kwartalne. Największy spadek kursu notuje Alphabet (-1,2 proc.). Akcje właściciela Google były w poniedziałek najdroższe w historii.
Ogólnie podaż przeważa w 8 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej tanieją dostawcy dóbr codziennego użytku (-0,6 proc.), usług telekomunikacyjnych i spółki energii (po -0,5 proc.). Najlepiej notowane są spółki przemysłowe (0,55 proc.), IT (0,3 proc.) i ochrony zdrowia (0,1 proc.).
Spadek ceny obligacji 30-letnich spowodował, że wystromiła się krzywa rentowności długu USA. Powodem jest ogłoszenie przez prezydenta Donalda Trumpa odwołania Lisy Cook z zarządu Fed. Rynek zaczął uwzględniać możliwość większego spadku stóp procentowych w krótszej perspektywie oraz wzrost ryzyka inflacji w dłuższej.
