Neuca straciła wigor

opublikowano: 21-06-2017, 22:00

Akcje dystrybutora leków w pięć lat podrożały o ponad 400 proc., ale w tym roku są tylko nieznacznie nad kreską.

Po opuszczeniu giełdy przez Farmacol i Pelion toruńska Neuca jest jedynym reprezentantem branży, ale jeśli notowania na dłużej utkną w nudnym trendzie bocznym, to obecność ta będzie miała wymiar jedynie symboliczny. O tym, że akcje nie mają w perspektywie kilku-kilkunastu miesięcy potencjału wzrostu, przekonani są analitycy DM PKO BP i BGŻ BNP Paribas. Adrian Skłodowski z pierwszego z biur obniżył rekomendację z „kupuj” do „trzymaj” (z ceną docelową podniesioną z 386 do 400 zł), a Michał Krajczewski, analityk BGŻ BNP Paribas, wydał rekomendację „neutralnie”, ustalając cenę docelową na 416,54 zł. Michał Krajczewski uważa, że spółka rozczarowała wynikami za pierwszy kwartał 2017 r. Wynik netto (30,7 mln zł) był poniżej rynkowego konsensu (38,4 mln zł).

Piotr Sucharski, prezes Neuca
Zobacz więcej

Piotr Sucharski, prezes Neuca Marek Wiśniewski

— Przedstawiona w marcu roczna prognoza zysku netto bez zdarzeń jednorazowych na poziomie 115 mln zł (+3,6 proc. r/r) mogła początkowo wydawać się mocno konserwatywna. Jednakże rozczarowujące wyniki pierwszego kwartału (nawet po oczyszczeniu o zdarzenia jednorazowe) oraz postępujący wzrost kosztów związanych z rozwojem nowych biznesów, inwestycjami w badania i rozwój oraz marketing w markach własnych, a także niepewność rynkowa dotycząca nowego otoczenia prawnego w segmencie hurtu sprawiają, iż nasza prognoza całorocznego zysku jest zbliżona do przedstawionej przez zarząd — dodaje Michał Krajczewski.

Adrian Skłodowski prognozę całoroczną uważa za lekko rozczarowującą, ale tłumaczy ją nakładami na nowe projekty, co będzie obciążać wynik także w kolejnych latach. Analityk DM PKO BP zakłada też wolniejszy wzrost w segmencie tradycyjnego hurtu, który generuje gros przychodów firmy, ze względu na brak przejęć na horyzoncie. W zysku netto coraz większy udział ma natomiast segment marek własnych (18 proc. w 2016 r.), który jego zdaniem będzie dalej poprawiał rentowność grupy. Podobnie uważa Michał Krajczewski.

— Oczekujemy, iż segment hurtowy będzie rósł w tempie zgodnym z rynkiem, czyli o 3,5 proc. rocznie. Większe tempo rozwoju cechować będzie sprzedaż leków pod markami własnymi z uwagi na inwestycje w nowe leki RX i zwiększającą się penetrację w ofercie aptek. Segment nowych biznesów jest naszym zdaniem ciekawym pomysłem na wykorzystanie obecnych kompetencji spółki i dywersyfikacji wyników — uważa analityk BGŻ BNP Paribas, który nie spodziewa się jednak istotnego wkładu w zyski grupy wcześniej niż w 2020 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu