Polsko-izraelski start-up Neuromedical, którego członkiem zarządu i dyrektorem medycznym jest neurolog, dr hab. n. med. Adam Broncel, opracował technologię poprawiającą zdolności kognitywne, czyli funkcje poznawcze pacjentów, osłabione w przebiegu choroby Alzheimera. Urządzenie Vguard to system elektrod zakładanych na głowę, który działa podczas snu i ma spowalniać postęp choroby Alzheimera poprzez nieinwazyjną stymulację nerwu błędnego. Skuteczność urządzenia została potwierdzona m.in. badaniami prowadzonymi we współpracy z Uniwersytetem Łódzkim.
Terapia jest chroniona sześcioma rodzinami patentów m.in. w USA, Chinach i Europie. Urządzenie w formie opaski uzyskało certyfikację CE/MDR, co pozwala na oferowanie w Europie. Obecnie spółka ubiega się o certyfikację FDA na rynku amerykańskim.
Urządzenie trafi najpierw do sprzedaży w Polsce
Firma pozyskała od inwestorów 5,5 mln zł na komercjalizację terapii. Do pacjentów urządzenie trafi jeszcze w 2026 r. Początkowo na rynek zostanie przeznaczona limitowana partia w Polsce. Równocześnie spółka rozpocznie wieloośrodkowe badania kliniczne.
- Bardzo nam zależało, aby dzięki zaangażowaniu polskich inwestorów oraz pracy naszego rodzimego zespołu ten pierwszy etap komercjalizacji odbył się właśnie w Polsce. To tutaj nasi pierwsi pacjenci zyskają dostęp do terapii, podczas gdy my będziemy realizować kolejne kroki: wejście na rynek niemiecki, procesy refundacyjne oraz certyfikację FDA, która otworzy nam drzwi do Stanów Zjednoczonych – mówi dr hab. n. med. Adam Broncel.
W powszechnym użyciu nie ma skutecznych preparatów, które wyleczyłyby chorobę Alzheimera. Dostępne są leki tymczasowo łagodzące niektóre objawy. Stosowana jest również terapia spowalniająca pogorszenie pamięci, szczególnie we wczesnym stadium choroby. Z danych cytowanych przez Neuromedical wynika, że liczba pacjentów narażonych na chorobę Alzheimera na całym świecie wzrośnie z obecnych 47 mln do 134 mln w 2050 r., a koszty opieki nad chorymi tylko w USA zwiększą się w tym czasie z 231 do 637 mld USD rocznie. Dlatego inwestorzy widzą szansę dla spółek pracujących nad terapią spowalniającą działanie choroby.
Drugi raz zainwestował Hard2beat. Dołączyli znani inwestorzy
W spółkę po raz drugi zdecydował się zainwestować fundusz Hard2beat. W maju 2025 r. była to jedna z pierwszych inwestycji wehikułu, który przeznaczył na nią 3 mln zł. Teraz wraz z braćmi Piotrem i Tomaszem Karwatkami (Catch the Tornado), Anną Lankauf (byłą szefową Callstacka), Pawłem Lisowskim ( współzałożycielem Speedapp) i Vladyslavem Muzhylivskyiem (założycielem Itentio), wyłożył 5,5 mln zł, z czego inwestycja funduszu to 5 mln zł.
- Nasza decyzja o kolejnej inwestycji była bezpośrednim efektem realizacji celów, które postawiliśmy przed spółką na samym początku – przede wszystkim uzyskania certyfikacji CE/MDR, co otwiera drogę do sprzedaży urządzenia w Europie. Dotychczasowe wyniki badań są bardzo obiecujące, a w obliczu starzejącego się społeczeństwa i problemu dotykającego setek milionów ludzi na świecie, zapotrzebowanie na skuteczne wsparcie kognitywne jest ogromne. Widzimy też duży potencjał w obszarze poprawy zdolności poznawczych u osób zdrowych – mówi Konrad Trzyna, partner zarządzający Hard2beat.
