Ograniczenia w produkcji samochodów coraz wyraźniej odbijają się na sprzedaży. Wydłużone okresy realizacji zamówień sprawiły, że w sierpniu w Unii Europejskiej zarejestrowano tylko 623 tys. nowych samochodów, o ponad 19 proc. mniej niż rok wcześniej. Sierpień był też drugim z rzędu miesiącem spadków (w lipcu liczba rejestracji spadła o ponad 23 proc. r/r).
W sierpniu największe rynki notowały dwucyfrowy spadek. Liczba rejestracji nowych aut w Hiszpanii spadła o blisko 29 proc., we Włoszech o ponad 27 proc., w Niemczech o 23 proc., a we Francji o 15 proc.
Podobnie sytuacja wygląda w Polsce, choć spadek był mniejszy. W lipcu zarejestrowano prawie 39 tys. nowych osobówek (o 8,4 proc. mniej niż rok wcześniej), a w sierpniu ponad 33 tys. (o 4,3 proc. mniej).
— Spadek sprzedaży w tegoroczne wakacje wcale nie oznacza, że klienci nie chcą kupować nowych samochodów. Wręcz przeciwnie — popyt jest, ale rośnie niepewność co do kolejnej fali pandemii. I klienci indywidualni, i przedstawiciele firm nie wiedzą, jak ona będzie silna i jak długo potrwa, dlatego odkładają zakupy. Mimo akcji szczepień i utrzymujących się wielu obostrzeń końca pandemii nie widać. Jest jeszcze druga strona medalu — coraz bardziej odczuwalne kłopoty z podażą, które są konsekwencją kryzysu półprzewodnikowego. Choć wiele aut jest wyprodukowanych, to nie opuszczają przyfabrycznych parkingów, bo brakuje w nich podzespołów. Dużego skoku w statystykach rejestracji można się spodziewać, kiedy skończą się kłopoty z ich dostawą, czyli nie wcześniej niż w pierwszym kwartale przyszłego roku — mówi Paweł Gos, prezes firmy Exact Systems.
Mimo słabych wyników ostatnich miesięcy liczba rejestracji nowych aut w całym roku jest na plusie. W ciągu ośmiu miesięcy popyt na nowe samochody w UE zwiększył się o 11,2 proc. wobec analogicznego okresu ubiegłego roku. Zarejestrowano łącznie 6,8 mln aut. W rezultacie wszystkie cztery główne rynki odnotowały wzrost: Włochy (+30,9 proc), Hiszpania (+12,8 proc.), Francja (+12,1 proc.) i Niemcy (+2,5 proc.). W Polsce od początku roku zarejestrowano blisko 314,2 tys. nowych samochodów osobowych, czyli o 22,3 proc. więcej.
— Chociaż wynik sumaryczny za osiem miesięcy wciąż jest na plusie, można się spodziewać, że w kolejnych miesiącach dynamika będzie topniała — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Od stycznia do końca sierpnia najwięcej nowych samochodów osobowych wyjechało z salonów w Niemczech — 1,8 mln (+2,5 proc. r/r). Na drugim miejscu znalazła się Francja — 1,1 mln (+12,8 proc.), a na trzecim Włochy — 1,06 mln (+31 proc.). W sumie te trzy kraje odpowiadają za ponad połowę sprzedaży w całej UE. Mimo lekkiego spadku nadal najczęściej kupowaną marką jest Volkswagen — prawie 804 tys. sprzedanych sztuk i 11,8-procentowy udział w rynku.
