NIEKTÓRE ZACHODNIE FIRMY REZYGNUJĄ Z ODWIERTÓW

Grzegorz Brycki
opublikowano: 12-05-1999, 00:00

NIEKTÓRE ZACHODNIE FIRMY REZYGNUJĄ Z ODWIERTÓW

Na poszukiwanie oraz wydobycie ropy i gazu Polska wydaje rocznie 600-700 mln zł

POLSKA TO NIE KUWEJT: Zagraniczne firmy poszukujące ropy i gazu przyciąga do Polski stabilność systemu prawnego i sytuacji politycznej, a nie duże złoża ropy i gazu, bo takich w Polsce nie ma — uważa Marek Hoffmann, dyrektor Biura Geologicznego Geonafta. fot. ARC

Polska nie ma wielkich złóż ropy i gazu, i są nikłe szanse na ich odkrycie. Mimo to polscy poszukiwacze kopalin nie rezygnują, a nafciarze i gazownicy zapowiadają zwiększanie krajowej produkcji. Polacy poszukują kopalin także za granicą. Niektórzy zagraniczni inwestorzy wycofują się z poszukiwań w naszym kraju.

W 2010 roku — według rządowych prognoz — będziemy zużywać rocznie 20-24 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Obecnie ta liczba wynosi 11 mld m sześć. rocznie. Istnieje szansa, że około pięciu mld metrów sześciennych będziemy wydobywać w Polsce. Jest również realne, że obecny poziom wydobycia ropy, wynoszący około 200 tys. ton rocznie, zwiększy się trzykrotnie po uruchomieniu kopalni Barnówko-Mostno-Buszewo.

Konkurencja dla Syberii

W Polsce gaz i ropa występują głównie w tzw. Zapadlisku Przedkarpackim i Monoklinie Przedsudeckiej. Udokumentowane złoża gazu wynoszą 160 mld metrów sześciennych, a ropy naftowej — 20 mln ton. Rocznie wydobywamy jednak jedynie cztery miliardy metrów sześciennych gazu i nieco ponad 200 tys. ton ropy.

— Naszym zadaniem jest przede wszystkim utrzymanie produkcji ropy i gazu na obecnym poziomie. Im więcej uda się uzyskać ze złóż krajowych, tym mniejsze będą koszty importu — mówi Marek Hoffmann, dyrektor Biura Geologicznego Geonafta, komórki zajmującej się poszukiwaniami ropy i gazu, wchodzącej w skład Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG).

Barierą opłacalności są koszty wydobycia. PGNiG nie chce jednak ujawnić, ile kosztuje polska baryłka ropy. Według Marka Hoffmanna, polska ropa nie jest droższa od wydobywanej na Syberii.

— Rosjanie też muszą kupić drogie maszyny w USA — tłumaczy.

Ich złoża są duże, ale trudno dostępne i kosztowne w eksploatacji.

BMB i Kościan

Po uruchomieniu budowanej kopalni ropy Barnówko-Mostno-Buszewo (określanej przez nafciarzy skrótem BMB), położonej na zachód od Gorzowa Wielkopolskiego, produkcja ropy w Polsce zwiększy się z 200 tys. ton do 600-700 tys. ton ropy rocznie. Dyrektor Hoffmann nie chce ujawnić, ile będzie kosztowała baryłka ropy z BMB, zasłaniając się biznesplanem, utajnionym przez PGNiG.

Drugim obiecującym miejscem są okolice wielkopolskiego miasta Kościan, gdzie rozpoznano zasoby rzędu 10 mld m sześc. gazu ziemnego. Ich eksploatacja rozpocznie się pod koniec 2001 r.

Marek Hoffmann uważa, że dalsze zwiększanie wydobycia ropy i gazu jest nierealne.

— Nie jesteśmy Kuwejtem — mówi, dodając, że nawet do utrzymania produkcji na obecnym poziomie trzeba angażować ogromne środki finansowe.

Według niego, na poszukiwania i wydobycie ropy i gazu oraz na likwidację dotychczasowych miejsc wydobycia Polska przeznacza każdego roku 600-700 mln zł.

W tym roku PGNiG planuje przeprowadzenie prac sejsmicznych (jest to etap wstępny przed wierceniami), głównie w okolicach Husowa, Kościana i Gorzowa Wielkopolskiego. Nowe odwierty w 1999 r. zaplanowano m.in. w okolicach Kościana, Ostrzeszowa i we wschodniej części Przedgórza Karpat.

Konkurencja też szuka

Kopalin poszukują w Polsce także spółki zagraniczne. Najbardziej liczą się: brytyjskie Medusa Oil & Gas, posiadająca koncesję na południową Polskę, i CalEnergy Gas Polska (dawne woj. pilskie), amerykańska Apache Poland (ma koncesję m.in. na Wyżynie Lubelskiej) i niemiecka RWE-DEA (Polska centralna). Żadna nie odkryła dotychczas nic konkretnego.

— Cieszyłbym się, gdyby tym firmom się powiodło. Byłyby wówczas szanse na ściągnięcie do Polski wielkich koncernów — uważa Marek Hoffmann.

Z poszukiwań ropy i gazu na południe od Konina zrezygnowały amerykańskie Texaco i El Paso, udziałowcy spółki Wielkopolska Energia. Jeden odwiert okazał się niewypałem. Wielkopolska Energia szuka dalej w okolicach Szczecina.

Według ministerstwa ochrony środowiska, otrzymaniem koncesji na poszukiwania ropy i gazu w Polsce zainteresowane są również dwie inne firmy zagraniczne. Prowadzone są z nimi obecnie negocjacje.

Pakistan i Ukraina

Od trzech lat Geonafta poszukuje też ropy i gazu w Pakistanie. PGNiG ma 80 proc. udziałów w lokalnej spółce. W poszukiwania zainwestowano 1 mln USD.

— Efektów spodziewamy się za pół roku — mówi Marek Hoffmann.

Geonafta prowadzi też prace poszukiwawcze w Indiach, a przymierza się do prac w Syrii i na Ukrainie. Polscy geolodzy są przekonani, że na Ukrainie jest jeszcze sporo do zrobienia, gdyż w czasach ZSRR tamtejsi specjaliści skupiali się głównie na poszukiwaniach atrakcyjniejszych złóż w innych regionach imperium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Brycki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / NIEKTÓRE ZACHODNIE FIRMY REZYGNUJĄ Z ODWIERTÓW