Niepewny ropociąg

DI, Rz
opublikowano: 2009-10-14 12:59

Nadal ważą się losy ropociągu Brody – Płock. Spółka planująca budowę polsko-ukraińskiej rury dostanie ok. 500 mln zł z kasy UE, ale to nie znaczy, że projekt wystartuje.

Rurociąg umożliwi dostawy kaspijskiej ropy do Europy. Wątpliwości budzi opłacalność inwestycji, bo droga dostaw jest długa – pisze „Rzeczpospolita”.
Wstępna umowa potwierdzająca przyznanie funduszy unijnych na projekt ropociągu z ukraińskich Brodów do granicy polskiej będzie jeszcze w tym miesiącu, dowiedziała się „Rz”. Inwestycja ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne, bo gdyby udało się ją zrealizować – umożliwi import ropy kaspijskiej do Europy. Tuż po podpisaniu ostatecznej umowy możliwa jest wypłata pieniędzy, ale nie wiadomo, czy i kiedy to nastąpi.

Pieniądze zostaną przeznaczone na potrzeby Sarmatii, która przygotowuje inwestycję. – Sam fakt przyznania dofinansowania nie przesądza, że zostanie ono wykorzystane ani że ropociąg powstanie – mówi „Rz” prezes państwowej spółki PERN Przyjaźń Robert Soszyński. PERN jest jednym z pięciu udziałowców Sarmatii. Soszyński tłumaczy, że by pieniądze unijne zostały uruchomione dla Sarmatii, musi ona wykonać konkretne przygotowania, mieć ostateczny projekt inwestycji, pozwolenia na budowę. – A do tego potrzebna jest decyzja wszystkich udziałowców Sarmatii, że rozpoczynamy budowę, i międzyrządowe porozumienie w tej sprawie – dodaje.

Wydaje się jednak mało prawdopodobne, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Tym bardziej że by Sarmatia kontynuowała prace, potrzebuje dokapitalizowania. Prezes Soszyński przyznaje, że udziałowcy spółki mają się spotkać za kilka tygodni, by omówić tę kwestię. – Warunkiem startu budowy jest pewność, że będą dostawcy ropy z rejonu Morza Kaspijskiego oraz jej odbiorcy w Europie, a więc nie tylko polskie rafinerie – dodaje na łamach "Rz".

None
None

Możesz zainteresować się również: