Strategię zarządzających w pełni popiera minister finansów, Sigbjoern Johnsen. Jego zdaniem przed stratami fundusz uchroni jego długoterminowa perspektywa, która umożliwia utrzymywanie papierów aż do ich zapadalności. Oprócz greckiego Norwedzy skupują także dług hiszpański, włoski.
- Kluczowe jest to, czy się oczekuje, że Grecja ogłosi niewypłacalność. Norwegia przyjęła stanowisko, że tak się nie stanie. Obligacje greckie są szczególnie ciekawe z tego powodu, że konsensus rynkowy przewiduje, że w pewnym momencie kraj ten albo ogłosi niewypłacalność, albo będzie zmuszony negocjować restrukturyzację zadłużenia – powiedział w wywiadzie Harvinder Sian, analityk instrumentów o stałym oprocentowaniu w RBS.
Obecnie rentowności obligacji greckich przewyższają rentowności najbezpieczniejszych w regionie obligacji niemieckich o 9,5 pkt proc. Jeszcze rok temu premia ta sięgała zaledwie 1,15 pkt proc. Norwegia prowadzi największy na świecie państwowy fundusz majątkowy, wart 450 mld USD.