Analitycy JP Morgan wyliczyli, że globalny popyt na instrumenty dłużne będzie o 400 mld USD wyższy niż podaż. Stanie się tak m.in. z powodu zwiększenia zakupów przez banki centralne w Europie i Japonii. Analitycy amerykańskiego banku niedostateczną podażą tłumaczą spadek rentowności obligacji o ponad połowę od początku kryzysu w 2008 roku pomimo zwiększenia w tym czasie przez rządy, firmy i konsumentów długu o 30 mld USD.
JP Morgan szacuje, że w przyszłym roku popyt na obligacje wyniesie łącznie 2,4 bln USD przy 2,0 bln USD podaży. Analitycy banku obliczyli, że od końca 2007 roku popyt przekroczył podaż o ponad 2,5 bln USD, z czego prawie o 500 mld USD tylko w 2014 roku.
Średnia globalna rentowność obligacji wyniosła 1,61 proc. w ubiegłym tygodniu. Na koniec 2008 roku było to 3,5 proc., poinformował Bank of America. W tym roku spadły rentowności benchmarkowych obligacji 25 państw rozwiniętych, przy czym rentowności długu Niemiec, Włoch, Francji i Hiszpanii znalazły się rekordowo nisko. To zwiększyło zysk z inwestycji w obligacje do 6,6 proc. w tym roku, najwięcej od 2002 roku, wyliczył Bank of America.
JP Morgan spodziewa się, że Europejski Bank Centralny kupi w przyszłym roku obligacje za łącznie 400 mld USD, a Bank Japonii za co najmniej 700 mld USD. To łącznie więcej niż 1 bln USD, które wydały w tym roku na zakupy banki centralne w tym roku, włącznie z Fed.
Poza bankami centralnymi globalne fundusze obligacji nabędą dług za 280 mld USD w przyszłym roku, a fundusze emerytalne i ubezpieczyciele z USA, Europy, Japonii i Wielkiej Brytanii kupią go za 550 mld USD.
