OPEC+ odkręci kurek z ropą

Już od lipca skupieni wokół OPEC producenci ropy mogą wycofać się z wprowadzonych półtora roku temu ograniczeń w wydobyciu, wynika ze spekulacji przed szczytem w Wiedniu

Kraje kartelu OPEC i inni producenci, w tym Rosja (czyli tzw. OPEC+), zdołali osiągnąć cel, jaki sobie zakładali, deklarując w listopadzie 2016 r. cięcie wydobycia początkowo o 1,2 mld baryłek dziennie. Z rynku udało się zdjąć ciążący wówczas potężny nawis podaży. Półtora roku później, przy cenach ropy o 63 proc. wyższych niż w przededniu tamtego porozumienia, jego sygnatariusze dojrzewają do myśli o wycofaniu się z ograniczeń. Wczoraj przy okazji meczu otwarcia piłkarskich mistrzostw świata w Moskwie osobiście na ten temat rozmawiali książę Mohammed bin Salman, przewodzący porozumieniu następca saudyjskiego tronu, oraz Władimir Putin, prezydent Rosji (spotkali się także odpowiadający za ropę ministrowie). Już wcześniej oba kraje sygnalizowały skłonność do złagodzenia cięć produkcji na zwołanym na 22-23 czerwca szczycie OPEC+.

Do mediów dotarły przecieki, że Rosja wręcz opowiada się za powrotem do wydobycia sprzed listopada 2016 r., i to już począwszy od przyszłego miesiąca (od tamtego czasu deklarowane cięcia sięgnęły 1,8 mln baryłek dziennie — jednak faktyczna produkcja spadła aż o 2,4 mln baryłek, głównie przez kłopoty sektora wydobywczego w części krajów. Rosyjska propozycja zapewne będzie tylko jedną z kilku, które zostaną poddane pod dyskusję, a przeciwnych łagodzeniu ograniczeń jest wielu mniejszych członków OPEC, w tym należące do grona założycieli Irak oraz objęte amerykańskimi sankcjami Iran i Wenezuela.

Saudyjczycy i Rosjanie będą jednak nadawać ton dyskusji, bo to oni przyjęli wcześniej na siebie największe ograniczenia — zapowiadają specjaliści globalnych instytucji finansowych. Spośród ankietowanych przez Bloomberga analityków i traderów 58 proc. spodziewa się, że OPEC+ porozumie się w Wiedniu co do podniesienia produkcji (prognozy wielkości przyrostu sięgają od 180 tys. do nawet 1 mln baryłek, a najczęściej obstawiana kwota to 500 tys. baryłek dziennie). Pozostali najczęściej obstawiają, że Arabia Saudyjska i Rosja zwiększą produkcję, nie oglądając się na protesty pozostałych krajów.

— Choć niektórzy członkowie OPEC wydają się być przeciwni takiemu rozwiązaniu, to oczekujemy stopniowego znoszenia ograniczeń — powiedział dla Bloomberga Warren Patterson, strateg surowcowy ING Banku, który zapowiadał rychły koniec obowiązywania cięć, nim jeszcze zasygnalizowali to Saudyjczycy.

Według Arabii Saudyjskiej, zwiększenie wydobycia może być konieczne, by złagodzić obawy konsumentów o dalszy wzrost notowań (na wysokie ceny surowca narzekały będące czołowymi konsumentami Indie i Chiny). Pod koniec maja za baryłkę ropy brent przejściowo płacono nawet powyżej 80 USD, do czego przyczyniły się silny popyt, związany z solidnym globalnym ożywieniem, kryzys w Wenezueli (objęty amerykańskimi sankcjami kraj zmniejszył produkcję siedmiokrotnie mocniej od podjętych w 2016 r. zobowiązań) oraz zapowiedź przywrócenia przez USA sankcji na Iran.

— Rosnące ryzyko dalszych zakłóceń produkcji w Iranie i Wenezueli przemawia za szerszym odkręceniem kurków — podkreślił w rozmowie z Bloombergiem Giovanni Staunovo, analityk UBS Group.

Na zwiększenie przez OPEC+ produkcji ropy aż o 1 mln baryłek dziennie nalega administracja amerykańska (nie bez znaczeniajest tu fakt, że wysokie ceny paliw na stacjach szkodzą szansom republikanów w tegorocznych wyborach uzupełniających), która jest dla Saudyjczyków kluczowym sojusznikiem w konfrontacji z lokalnym wrogiem — Iranem. Zwiększenie produkcji oznaczałoby poddanie się naciskom zewnętrznym — twierdzą przeciwnicy takiego rozwiązania, rekrutujący się głównie spośród krajów nie mogących podnieść jej do wcześniejszego stanu.

To nie może dziwić — dodatkowe wydobycie saudyjskie i rosyjskie zastąpiłoby utraconą produkcję wenezuelską i prawdopodobnie także irańską. Według International Energy Agency (IEA), w negatywnym scenariuszu obu krajom grozi uszczuplenie jej w przyszłym roku odpowiednio o 40 proc. i 23 proc. Przyjęcie propozycji Rosji, która już zaczęła zwiększać wydobycie, oznaczałoby, że wszyscy członkowie OPEC+, którzy tylko mają taką możliwość, będą mogli bez ograniczeń zwiększać produkcję.

„Rozmowy w Wiedniu będą trudne. Nie wykluczamy, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rosja odejdzie od stołu negocjacyjnego” — napisał Warren Patterson w nocie do klientów datowanej na środę.

Zdecydowane działanie producentów skupionych wokół OPEC będzie konieczne zwłaszcza w przypadku znacznego pogłębienia kłopotów Iranu i Wenezueli — przewiduje IEA. Oczekiwany w 2019 r. wzrost globalnego popytu na ropę jest pokrywany przez wzrost produkcji poza kartelem, głównie amerykańskich producentów łupkowych — szacuje agencja (globalny popyt na ropę ma wzrosnąć o 1,4 mln baryłek dziennie, podczas gdy produkcja poza OPEC — o 1,7 mln baryłek).

Po zdjęciu nawisu podażowego rynek będzie jednak wyjątkowo podatny na wszelkie zakłócenia — ostrzega IEA. „Zakładając, że ubytek ropy irańskiej i wenezuelskiej zostanie pokryty przez pozostałe kraje OPEC, na koniec roku rynek będzie idealnie zrównoważony, a przez to podatny na zwyżki cen, gdyby doszło do nieoczekiwanych zakłóceń” — napisała IEA w comiesięcznym raporcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / OPEC+ odkręci kurek z ropą