OPEC+ pod presją. Ryzyko luki w dostawach ropy rośnie

ON, Reuters
opublikowano: 2025-06-13 21:08

Inwestorzy jeszcze kilka dni temu obawiali się nadpodaży ropy, dziś boją się jej braku. Po izraelskich atakach na Iran i zapowiedziach odwetu ze strony Teheranu ceny surowca wystrzeliły nawet o 13 proc., osiągając najwyższe poziomy od stycznia. Gwałtowna zwyżka to efekt rosnących obaw, że ewentualne zakłócenia w dostawach ropy z Iranu mogłyby poważnie nadwyrężyć możliwości kompensacyjne państw OPEC+ – podaje agencja Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Eksperci zwracają uwagę, że łączna wolna moc wydobywcza OPEC+ – głównie Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – odpowiada mniej więcej obecnej produkcji Iranu, która wynosi 3,3 mln baryłek dziennie. Eksport kraju przekracza 2 mln baryłek dziennie.

Brak irańskiej ropy może wyczerpać zapasy OPEC+

Na razie ataki nie wpłynęły na infrastrukturę naftową Iranu, ani na jego eksport. Jednak rynek wycenia rosnące ryzyko, że izraelskie naloty mogą uderzyć w rafinerie i terminale, pozbawiając Teheran głównego źródła dochodu. Gdyby rzeczywiście doszło do poważnego ograniczenia irańskiej produkcji, inne państwa OPEC+ musiałyby błyskawicznie zwiększyć wydobycie – co niemal wyczerpałoby ich zapasowe moce i pozostawiło rynek bez bufora na wypadek kolejnych wstrząsów, np. katastrof naturalnych czy wojen.

Dodatkowo, w przeszłości Iran groził zablokowaniem cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportowego dla ok. 20 proc. światowej podaży ropy. Teheran sugerował również, że może zaatakować instalacje naftowe sąsiadów, jeśli ci zapełnią lukę po ewentualnym wstrzymaniu eksportu z Iranu.

– Jeśli Iran zdecyduje się zablokować cieśninę Ormuz, zaatakować infrastrukturę naftową w regionie lub uderzyć w amerykańskie bazy, ceny mogą wzrosnąć o 20 USD za baryłkę lub więcej – ostrzega Jorge Leon z firmy Rystad, były doradca OPEC.

Zdolności wydobywcze wielu krajów OPEC+ bliskie wyczerpania

Wystarczyło kilka dni, by nastroje na rynku ropy diametralnie się odwróciły. Jeszcze niedawno inwestorzy obawiali się nadpodaży ze strony OPEC+, dziś coraz bardziej martwią się o to, czy ropy nie zabraknie. Arabia Saudyjska, jako kluczowy członek OPEC+, naciskała na zwiększenie wydobycia, by zdyscyplinować kraje przekraczające ustalone limity. To jednak mocno nadwyrężyło możliwości produkcyjne wielu członków grupy.

Choć OPEC+ wciąż formalnie utrzymuje cięcia rzędu 4,5 mln baryłek dziennie, część „wolnych mocy” istnieje tylko na papierze. Po latach ograniczeń i spadku inwestycji – także z powodu pandemii i sankcji wobec Iranu, Rosji i Wenezueli – nie wszystkie pola naftowe można łatwo przywrócić do działania.

J.P. Morgan ocenia, że po lipcowym zwiększeniu wydobycia większość członków OPEC (z wyjątkiem Arabii Saudyjskiej) osiągnęła już maksymalne poziomy produkcji.

Możesz zainteresować się również: