Open Finance: Washington plc.

Open Finance
25-09-2008, 18:56

"Wall Street już wie, że plan zostanie przyjęty" - takie komentarze można odnaleźć w depeszach agencji Bloomberga. "Mogą potrząsnąć sobie ręce i ustawiać się do zdjęcia" - sądzi jeden z  senatorów.

Amerykańskie giełdy uważają "plan Poulsona" za przyjęty, choć nie doszło do tego oficjalnie. W samym planie mają być wprowadzone pewne istotne zmiany. Kongresmeni zgodzili się co do tego, że rząd może udzielić pomocy instytucjom finansowym tylko wówczas, jeśli w zamian otrzyma prawo objęcia ich udziałów. Większy nacisk położono też na ochronę Amerykanów (a nie tylko korporacji). Inwestorzy przyjęli plan z entuzjazmem, w jego cieniu znalazły się nawet tak negatywne wydarzenia jak obniżenie prognoz przez General Electric, który zrezygnował też z buy backu czy spadek zamówień na dobra trwałego użytku o 4,5 proc. (oczekiwano spadku o 1,3 proc.)


SYTUACJA NA GPW
Notowania w Warszawie rozpoczęły się bardzo spokojnie i przez ponad godzinę indeksy poruszały się w okolicy poziomów wczorajszego zamknięcia. Z każdą kolejną godziną chętnych do nabywania akcji było coraz więcej, lecz początkowo zgłaszano popyt wyłącznie na papiery największych spółek. Indeksy mWIG40 i sWIG80 dopiero pod koniec sesji dołączyły do WIG20, który dzięki walorom banków był w czwartek zdecydowanym liderem i ostatecznie zyskał na wartości aż 3,3 proc. Kursy akcji PKO BP, Pekao SA wzrosły o ponad 4 proc., a Getin wyceniano o 6 proc. wyżej niż dzień wcześniej. Miejmy nadzieję, że z podobnym optymizmem obudzimy się jutro, kiedy inwestorzy na chłodno przeanalizują dane ze Stanów, które dzisiaj napłynęły na rynek i kompletnie nie miały wpływu na nastroje panujące na światowych parkietach. Bezrobocie w USA jest najwyższe od 7 lat, a na rynku nieruchomości sprzedano w ubiegłym miesiącu najmniej mieszkań od 17 lat.


GIEŁDY W EUROPIE
Wiemy bardzo dobrze jaki problem ma rozwiązać wyjątkowy plan pomocowy dla rynków finansowych: chodzi przede wszystkim o niedobór gotówki na rynku i braku chętnych do udzielania pożyczek. W czwartek znakomitym przykładem na to co oznacza to w praktyce był komunikat General Electric o obniżeniu o 15 proc. prognoz zysku i zawieszeniu programu skupowania własnych akcji. Ten konglomerat, od którego w ubiegłym roku tylko 11 firm na całym świecie miało większe przychody, musi przeznaczyć wolne środki pieniężne na spłatę zobowiązań, gdyż w przeciwnym wypadku utraciłby wysoki ranting kredytowy decydujący o koszcie kapitału zewnętrznego. Europejskie indeksy po południu ruszyły w górę i zyskiwały na wartości ponad 2 proc. Obaj kandydaci do fotela prezydenckiego w USA spotkają się w czwartek z G.W.Bushem, aby omówić konsekwencje gospodarcze programu Paulsona umożliwiającego wstrzyknięcie ponad 700 mld USD na rynki.


WALUTY
Początkowo to euro było w ofensywie, ale przecieki z Kongresu zrobiły swoje. Z 1,476 USD notowania wspólnej waluty spadły o centa, mimo słabych, fatalnych wręcz danych makro - liczba osób zgłaszających się po zasiłek wzrosła do 493 tys. (oczekiwano 450 tys. - czyżby zwalniani pracownicy banków szli prosto do urzędów pracy?), sprzedaż nowych domów spadła aż o 11,5 proc. (oczekiwano spadku o 0,6 proc.). Tych kłopotów jedna decyzja Kongresu nie rozwiąże tak łatwo. U nas dolar podrożał do 2,27 PLN (rano był o dwa grosze niżej), euro utrzymało kurs 3,33 PLN, a frank 2,09 PLN (w pewnym momencie nawet 2,10 PLN).


SUROWCE
Plan ratunkowy przygotowany przez sekretarza skarbu USA Henrego Paulsona nie został wprawdzie jeszcze zaakceptowany w Senacie, lecz biorąc pod uwagę naciski na niespotykaną wręcz skalę (np.wypowiedzi B.Bernanke, G.W.Busha) oraz fakt, że na razie wszystkie jego pomysły wcielano w życie, tym razem będzie zapewne podobnie. Rynki surowcowe próbują poszukać poziomów równowagi, lecz w obecnych warunkach ich ceny zależą od posunięć instytucji finansowych. Z jednej strony fundusze hedgingowe przez wprowadzenie wyjątkowych regulacji straciły możliwość zarabiania na spadkach na największych rynkach akcji i przesuwają kapitał w inne obszary (ropa, złoto), z drugiej jednak największe banki i globalne korporacje są w trakcie procesu "od lewarowania", czyli sprzedają wszystkie płynne instrumenty, aby zmniejszyć zadłużenie i pozyskać gotówkę. Za baryłkę ropy płacono w czwartek ok. 105,7 USD, a uncję złota wyceniano na 872 USD.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce. Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Open Finance: Washington plc.