OPIS2-Rząd zapowiada cięcie deficytu i przyspieszenie PKB

opublikowano: 2003-07-29 14:18

OPIS2-Rząd zapowiada cięcie deficytu i przyspieszenie PKB (Depesza zbierająca poprzednie informacje i uzupełniona o kolejne wypowiedzi
wicepremiera Hausnera) Paweł Florkiewicz WARSZAWA (Reuters) - Rząd zamierza obniżyć przyszłoroczny deficyt budżetowy z
planowanego wstępnie poziomu 45,5 miliarda złotych o około 2-3 miliardy złotych,
zapowiedział wicepremier Jerzy Hausner. Odpowiedzialny za politykę gospodarczą minister
ocenia, że polska gospodarka jest w połowie drogi między recesją a wzrostem. Wzrost gospodarczy wyniósł w minionym roku jedynie 1,4 procent, ale Hausner,
opierając się na dostępnych już danych, które pokazują przyspieszenie, ocenia, że cały
2003 rok zakończymy wzrostem przekraczającym, być może, trzy procent. "Jesteśmy w połowie drogi między recesją a zrównoważonym, wysokim wzrostem
gospodarczym (...) Nikt nie wątpi, że mamy ożywienie gospodarcze. Jesteśmy na dobrej
drodze do osiągnięcia pięciu procent wzrostu w przyszłym roku" - powiedział Hausner we
wtorkowym wystąpieniu skierowanym do nielicznie zgromadzonych na sali sejmowej posłów. Hausner podkreślił, że rząd podejmuje działania, które uważa za niezbędne dla
utrzymania Polski na drodze ożywienia i zmniejszenia bezrobocia, choć to ostatnie - jak
sądzi - na koniec 2003 roku nie zmieni się w stosunku do 18,1 procent, które wyniosło w
końcu 2002 roku. Superminister - bo tak nazywają Hausnera analitycy - powiedział również, że rząd
pracuje nad średniookresową strategią finansów publicznych na lata 2004-2007, która ma
pozwolić na spełnienie kryteriów konwergencji. O tym kiedy złotego zastąpi euro
zadecyduje jednak już przyszły rząd. Hausner mówił dotąd, że nastąpi to w 2008-2009. Wicepremier zapowiedział również program naprawy finansów publicznych i program
długofalowej przebudowy i restrukturyzacji gospodarki. Hausner powtórzył też swą mantrę
o restrukturyzacji przemysłu, wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw oraz obniżce
podatków dla przedsiębiorców. ZAGROŻENIA I DEFICYT Hausner, który przekonywał dziś posłów do programu gospodarczego rządu powtórzył, że
zadłużenie sektora finansów publicznych w relacji do Produktu Krajowego Brutto (PKB)
przekroczy zapewne w 2004 roku próg ostrożnościowy 55 procent. Ostrzegł, że bez podjęcia
działań, które rząd uważa za konieczne, relacja ta może przekroczyć 60 procent PKB. "W 2005 roku zbliżymy się do trzeciego progu. Jeżeli nie podejmiemy działań
(uzdrawiających gospodarkę) w 2003, to w 2006 roku przekroczymy trzeci próg" - powiedział
Hausner. Rząd szacuje, że na koniec 2003 roku dług publiczny wyniesie 50,7-50,8 procent PKB.
Dług powyżej 55 procent powoduje konieczność wprowadzenia procedur oszczędnościowych, a
dług powyżej 60 procent utrudnić może wejście do strefy euro. Jednak ze względu na różnicę w metodologii przyjmowanej przez Unię Europejską, a
Polską, "polskie" 60 procent mieści się znacznie poniżej wymogów strefy euro. Sęk w tym,
że polska konstytucja mówi iż po przekroczeniu progu 60 procent należy zrównoważyć budżet
państwa, co byłoby niezmiernie trudne. Sytuacja jest trudna, ale - podkreślił Hausner - rząd, który ustalił deficyt na
przyszły rok na poziomie 45,5 miliarda złotych - stara się szukać oszczędności. "Będziemy starać się w toku dalszych prac zmniejszyć deficyt o 2-3 miliardy złotych"
- powiedział Hausner. Wicepremier nie podał szczegółów na temat tego, gdzie głównie będzie szukał
oszczędności, ale wskazał na trzy potencjalne źródła - prywatyzację, szarą strefę oraz
ograniczanie wydatków. "Jeżeli minister skarbu prywatyzuje na poziomie 7,1 miliarda złotych, to rozumiem, że
rozmowa się jeszcze nie zakończyła. Nie o to chodzi, aby wymusić większą kwotę, ale o to,
aby minister skarbu pokazał takie plany prywatyzacyjne, które pozwolą na uzyskanie
większych przychodów" - powiedział dziennikarzom Hausner. "Siadamy z ministrem finansów i punkt po punkcie analizujemy, jak można
zracjonalizować i zmniejszyć deficyt budżetowy" - dodał. Analitycy dalecy są jednak od optymizmu. "Utrzymuje się jak najbardziej ekspansywna polityka fiskalna. Zapowiedź redukcji
deficytu budżetu o 2-3 miliardy złotych cieszy, ale jest to jedynak jedynie kosmetyczny
krok" - powiedział Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. "Interesujące jest jaki plan racjonalizacji wydatków przedstawi wicepremier Hausner
we wrześniu, by w 2005 roku relacja długu publicznego do PKB nie przekroczyła 60 procent"
- dodał. We wrześniu rząd wraca do rozmów o budżecie na przyszły rok. Również we wrześniu
trafić ma on do parlamentu. ((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: marcin.goclowski.reuters.com
@reuters.net))