Czytasz dzięki

Opóźnienie ścięło zalecenie dla Mabionu

opublikowano: 19-02-2020, 22:00

Analityk BM PKO BP obniżył rekomendację dla farmaceutycznej spółki i uważa, że akcje są obecnie zbyt ryzykowne, by rozważać ich zakup

Inwestorzy mieli nadzieję, że wszystko pójdzie szybko i sprawnie, a teraz są rozczarowani. Giełdowy Mabion, który pracuje nad wprowadzeniem na rynek leku biopodobnego do notującego wielomiliardową sprzedaż rytuksymabu koncernu Roche, liczył na uzyskanie pozytywnej opinii Europejskiej Agencji Leków (EMA) na przełomie 2019 i 2020 r.

Agencja nie dała jednak spółce rekomendacji otwierającej drogę do rejestracji leku na rynku unijnym. Zamiast tego zadała jej pytania dotyczące m.in. jej przygotowania do produkcji leku w skali przemysłowej.

W środę, 19 lutego, Biuro Maklerskie PKO BP w ramach programu pokrycia analitycznego wydało nową rekomendację dla Mabionu, w której uwzględniło już wpływ opóźnienia na perspektywy spółki.

Cena opóźnienia

„Opóźnienie rejestracji przez EMA okazuje się mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż poprzednio oczekiwaliśmy. Mabionowi grozi utrata czwartej pozycji w europejskim wyścigu, a szybko kurczący się kapitał prosi się o pilny zastrzyk wspomagający” — ocenia Dawid Górzyński, analityk BM PKO BP.

Rekomendację dla Mabionu obniżył z „kupuj” do „trzymaj”, a cenę docelową ze 100 zł do 65 zł. Zarząd spółki zakłada, że sprzedaż leku na rynku unijnym będzie możliwa na początku 2022 r. Podstawowym scenariuszem jest nadal uzyskaniezgody na produkcję w małej skali, a potem rozszerzenie jej na skalę przemysłową. BM PKO BP powątpiewa jednak w realizację takiego scenariusza i zakłada, że spółka będzie musiała złożyć nowy wniosek.

„Naszym zdaniem wycofanie wniosku skutkowałoby większą niepewnością co do jakości produktu Mabionu, a niezrealizowanie wyznaczonego przez Mylan kamienia milowego zmusiłoby spółkę do szukania dodatkowego finansowania. Wycofanie wniosku z EMA to nasz scenariusz bazowy” — czytamy w rekomendacji.

Od początku grudnia notowania Mabionu spadły o ponad 50 proc. W połowie lutego zarząd spółki zorganizował telekonferencję dla inwestorów, w czasie której przedstawiał postęp prac nad rejestracją leku, ale nie uspokoiło to nastrojów. Pod koniec ubiegłego tygodnia za jedną akcję Mabionu płacono 43,9 zł, najmniej od czterech lat. Na początku tego tygodnia notowania wyraźnie odbiły, ale po opublikowaniu rekomendacji przez BM PKO BP ponownie spadły o ponad 5 proc.

Walka konkurencyjna

Przypomnijmy, że roczna sprzedaż rytuksymabu, wykorzystywanego m.in. w terapii chłoniaków i reumatoidalnego zapalenia stawów, wynosi około 7 mld USD. Rejestrację na rynku unijnym uzyskały już koreański Celltrion i Sandoz ze szwajcarskiej grupy Novartis, a rekomendację EMA uzyskał Pfizer.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Analityk BM PKO BP uważa, że na poślizgu Mabionu skorzysta konkurencja — konkretnie Amgen, który złożył wniosek o rejestrację podobnego leku w amerykańskim FDA i może zrobić to samo w Unii Europejskiej.

„Jego lek podobny do rytuksymabu (ABP 798) może wejść na rynek europejski już w 2021 r. Na skutek utraty czwartej pozycji na rzecz Amgenu obniżamy potencjalny udział rynkowy Mabionu do 8 proc. z 14 proc. poprzednio” — ocenia Dawid Górzyński.

Ryzyko emisji

Opóźnienia sprawiają, że do Mabionu nie trafiają pieniądze z tytułu osiągnięcia kamieni milowych w projekcie od partnerów, którzy kupili już prawa do dystrybucji leku. W tej sytuacji spółka musi szukać innych źródełfinansowania w perspektywie najbliższych miesięcy.

„Oczekiwaliśmy, że Mabion ogłosi na koniec 2019 r. około 15 mln zł w gotówce, a kwartalne potrzeby finansowe wynoszą 13-16 mln zł. W efekcie bieżący bilans jest bardzo napięty i nie wystarczy na sfinansowanie całego kolejnego kwartału działalności” — zwraca uwagę Dawid Górzyński.

Co prawda w październiku ubiegłego roku spółka pozyskała 30 mln EUR kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, ale według BM PKO BP zabezpiecza on jej potrzeby tylko w pewnym stopniu. Możliwe scenariusze pozyskania pieniędzy to uzyskanie pożyczki od głównych akcjonariuszy, otwarcie nowych linii kredytowych czy wynegocjowanie wysokiej płatności z góry w ramach umowy partnerskiej na rynku amerykańskim, której zawarcie jest możliwe w najbliższych miesiącach. Za najbardziej prawdopodobny scenariusz analityk uważa jednak nową emisję akcji.

„Zakładając ograniczoną dostępność kredytu z EBI, szacujemy, że Mabion potrzebuje ok. 80-100 mln zł dodatkowego finansowania na zakończenie upscalingu i procesu rejestracji MabionCD20 przez EMA. Kolejna emisja akcji wydaje się scenariuszem ostatecznym, ale jednocześnie najbardziej prawdopodobnym. W naszym modelu wyceny zakładamy zastrzyk kapitałowy rzędu 82 mln zł emisji (według wartości godziwej akcji) w 2020 r. Oczekujemy także przyznania aktualnym akcjonariuszom praw subskrypcji, jako że udział głównych akcjonariuszy utrzymuje się aktualnie na poziomie bliskim 50 proc.” — przewiduje Dawid Górzyński.

Raport z rekomendacją dostępny jest na stronie internetowej brokera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu