Panowie! Wstydu oszczędźcie

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2006-09-28 02:00

Wyniki naszego sondażu wskazują, że większość Polaków wolałaby już podziękować rządom Jarosława Kaczyńskiego.

„Puls Biznesu” sprawdził, co o ostatnich gorących wydarzeniach w Sejmie (i w nowym hotelu poselskim) sądzą Polacy. Czy to polityczna prowokacja, jak wskazuje PiS, czy przykład politycznej korupcji (tę tezę głosi opozycja)? Wśród tych, którzy mają wyrobione zdanie, zdecydowanie przeważają zwolennicy wersji opozycyjnej. Tylko 16 proc. ankietowanych (czyli co czwarty mający w tej kwestii jednoznaczną opinię) zgadza się ze stanowiskiem PiS. W sumie ponad połowa badanych opowiedziała się za wersją opozycji.

Ciekawe, że aż dla 33 proc. respondentów ankietowanych przez PBS uważa, że „afera taśmowa” z udziałem Renaty Beger i Adama Lipińskiego w rolach głównych nie jest łatwa w interpretacji (brak jednoznacznej odpowiedzi). Być może to w pewnym stopniu także skutek zniechęcenia i niezainteresowania polityką, na co wskazywać by mogła nieustannie malejąca frekwencja wyborcza. W jakim stopniu ta grupa respondentów okaże się podatna na argumentację używaną w kontrofensywie PiS?

Jeszcze gorzej dla partii rządzącej wypadły odpowiedzi na pytanie o przyszłość rządu. Ponad 60 proc. badanych sądzi, że pora, by Jarosław Kaczyński podał rząd do dymisji. Inaczej twierdzi niespełna 29 proc. Co dziewiąty Polak nie ma na ten temat wyrobionego zdania.

Rządzący układ polityczny musi zdawać sobie sprawę z utraty elektoratu, który (jeśli wierzyć sondażom) w coraz mniejszym stopniu gotów jest udzielać mu poparcia. Ostatnie wydarzenia, jakkolwiek by brzmiały tłumaczenia i pohukiwania PiS pod adresem „innego układu” (postkomunistów, liberałów czy dziennikarzy), muszą skutkować spadkiem poparcia dla PiS. Pokazują, że pod hasłami odnowy moralnej skrywano stare metody walki politycznej i używania stanowisk jako rodzaju waluty w politycznych bezwzględnych targach. I choć dla PiS są one normalną i naturalną metodą służącą sprawowaniu władzy, to dla ich wyborców takie być nie muszą.

Bartosz Krzyżaniak

Możesz zainteresować się również: