Lokcheed Martin znalazł partnerów dla polskich firm. Niektóre rozważają przeniesienie części produkcji do Polski.
Lokcheed Martin zapewnia, że nie poprzestanie na realizowaniu w Polsce jedynie projektów offsetowych.
— Uruchomiliśmy biuro w Warszawie, by wspólnie z naszymi amerykańskimi partnerami realizować inwestycje w Polsce i w Europie Środkowej i Wschodniej — mówi Robert Trice, wiceprezes ds. strategii w Lockheed Martin Corporation.
Offsetowe wiatry
Partnerzy offsetowi Lockheeda Martina są zainteresowani nowymi inwestycjami.
— Amerykanie interesują się współpracą z polskimi zakładami zbrojeniowymi. Cesna oraz Bell, firmy z amerykańskiej grupy Textron, rozważają przeniesienie do Polski części swojej produkcji. Odwiedzili już kilka polskich firm. Byłoby dobrze, gdyby udało się rozszerzyć współpracę — mówi Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.
Lotnicza grupa Textron już zresztą współpracuje z polskimi przedsiębiorstwami. PZL Świdnik realizuje zamówienia do samolotów Bell—412. W offsecie jest również przewidziany, wart ponad 1 mld USD (łącznie z mnożnikami), projekt budowy elektrowni wiatrowych. Jeśli plan się powiedzie, skorzystają m.in. Radwar i Świdnik.
Na razie tajemnica
Zdaniem Roberta Trice’a, oprócz zbrojeniówki skorzystają inne sektory. Na amerykańskie profity szanse mają stocznie, motoryzacja oraz sektor informatyczny.
— Myślimy zarówno o współpracy handlowej, jak i kapitałowej. Możliwe są zarówno inwestycje greenfield, jak i uczestnictwo w prywatyzacji polskich firm — dodaje Robert Trice.
Na razie nie chce jednak ujawniać szczegółów. Podkreśla, że negocjacje trwają.
Czyżby Lockeed Martin wspierał poszukiwanie inwestorów dla polskich stoczni? Czy znalazł partnerów, którzy pomogą w restrukturyzacji Daewoo-FSO? Czy też może General Motors ma nowe plany inwestycji w swoją gliwicką fabrykę?
— Na razie nie mogę mówić, jakich znaleźliśmy partnerów i w które firmy będą oni inwestować. Negocjacje trwają. Mogę jedy- nie ujawnić, że w przypadku branży samochodowej nie mamy na myśli inwestycji General Motors — mówi enigmatycznie Robert Trice.