Pazura: opinia ministra zdrowia w sprawie LFO była nadrzędna

21-03-2007, 16:13

Pozytywna opinia ministra zdrowia miała nadrzędne znaczenie w sprawie przyznania poręczenia Skarbu Państwa dla Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) - zeznał w środę były wiceminister finansów Ryszard Pazura przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga. Ministrem zdrowia był w tym czasie Jacek Żochowski.

"Nadrzędne znaczenie miało stanowisko ministra zdrowia, który ocenił projekt jako zgodny z ówczesnym programem krwiodawstwa Polski" - powiedział Pazura.

Sąd przesłuchał w środę Pazurę oraz m.in. pracownika Departamentu Budżetu Państwa w Ministerstwie Finansów Jerzego Ciszkowskiego, jako świadków w sprawie poręczenia Skarbu Państwa dla LFO. Oskarżonym w tej sprawie jest były minister gospodarki Wiesław Kaczmarek.

Tarnobrzeska prokuratura oskarżyła Kaczmarka w maju ub. roku o to, że w 1997 r., jako minister gospodarki w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza (od stycznia 1997 r. do jesieni 1997) wydał nierzetelną opinię, która zdecydowała o przyznaniu spółce LFO poręczenia Skarbu Państwa, mimo braku podstaw co do celowości udzielenia takiej gwarancji.

Kaczmarek nie przyznaje się do zarzutów prokuratury.

Pazura przypomniał, że w 1997 roku przewodniczył komisji kwalifikacyjnej ds. poręczeń Skarbu Państwa, która miała rozpatrzyć wniosek spółki LFO w sprawie poręczenia.

Podkreślił, że formalnie, bez opinii resortu gospodarki, komisja nie mogła rozpatrzyć takiego wniosku. Dodał jednak, że ocena makroekonomiczna Ministerstwa Gospodarki była potrzebna z punktu widzenia nadzoru resortu nad specjalnymi strefami ekonomicznymi, w których miała być zlokalizowana inwestycja.

Ciszkowski wyjaśnił, że opinia ministra gospodarki była ogólna i stwierdzała celowość inwestycji.

Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO), która jako jedyna w kraju miała produkować leki z osocza krwi, zaciągnęła w 1997 roku na budowę fabryki 32 mln dolarów kredytu. Udzieliło go konsorcjum bankowe, na którego czele stał Kredyt Bank. Gwarancji w 60 proc. udzielił ówczesny rząd Włodzimierza Cimoszewicza.

Spółka dostała 32 mln dolarów pożyczki, z czego wykorzystała 21 mln dolarów. Zamiast fabryki wybudowano tylko dwie hale. Produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Banki wyegzekwowały już od Skarbu Państwa prawie 61 mln zł.

Wcześniej tarnobrzeska prokuratura przesłuchiwała w sprawie LFO m.in. b. ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego, b. szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marka Siwca, b. szefa Kancelarii Premiera Marka Wagnera oraz b. szefa Agencji Wywiadu, wcześniej Urzędu Ochrony Państwa, Zbigniewa Siemiątkowskiego.

Rzecznik Najwyższej Izby Kontroli (NIK) Małgorzata Pomianowska powiedziała w środę PAP, że prace Izby nad raportem w sprawie LFO dobiegają końca, a jego wyniki powinny zostać ogłoszone w ciągu 2- 3 tygodni.

NIK pierwszy raz zajęła się LFO w 2005 r. Wówczas jednak zasygnalizowano problem, a Izba nie badała szczegółowo sprawy Laboratorium.

Obecnie pokontrolne wyniki raportu zostały już rozesłane do zainteresowanych instytucji. Jak dowiedziała się PAP, NIK ocenił m.in. w raporcie, że minister finansów przekroczył swoje uprawnienia, wydając opinię o udzieleniu poręczenia Skarbu Państwa na tę inwestycję. Zdaniem NIK, również minister zdrowia naruszył prawo, wyrażając zgodę na budowę Laboratorium, nie mając do tego uprawnień.

NIK zarzuca także nierzetelne opinie ministrowi gospodarki, że mając negatywne opinie departamentów resortu, najpierw sam wydał negatywną opinię, a za kilka dni zmienił stanowisko, wyrażając zgodę na poręczenie Skarbu Państwa.(PAP)

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pazura: opinia ministra zdrowia w sprawie LFO była nadrzędna