PGNiG ma nowe sposoby na stare złoża

20 mld m sześc. gazu będzie można wydobyć ze złoża Przemyśl, jeśli zastosuje się nowsze metody — uważa zarząd.

W rejonie Przemyśla gaz ziemny wydobywa się najdłużej w Polsce, bo już od lat 60. zeszłego wieku. W złożach, których zasobność szacowano na około 72 mld m sześc., znajduje się bardzo dobrej jakości surowiec, zawierający 98-99 proc. metanu.

DOBRE, BO POLSKIE:
Zobacz więcej

DOBRE, BO POLSKIE:

Piotr Woźniak, prezes PGNiG, twierdzi, że choć koncern różnicuje kierunki dostaw gazu, to jego krajowe złoża są wciąż najtańsze i najpewniejsze. Marek Wiśniewski

Problem w tym, że zasoby są w znacznym stopniu wyczerpane. W zeszłym roku wydobycie wyniosło niespełna 0,5 mln m sześc., a w sumie wydobyto tu już około 64,6 mld m sześc. Stopniowo więc eksploatację się wygasza. Teraz jednak Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) zaczęło stosować w tym rejonie nowe metody poszukiwawcze i wydobywcze, co daje nadzieję na ponowne spore wydobycie.

— Wstępne szacunki mówią o możliwości uzyskania nawet 20 mld sześc., ale to bardzo wstępne i na razie niepotwierdzone ani nieudokumentowane szacunki — mówi Piotr Woźniak, prezes koncernu. Największe z wykonanych do tej pory zdjęć 3D złóż gazowych w Polsce wskazuje na liczne tzw. pułapki węglowodorowe (miejsca, w których można spodziewać się gazu, ropy naftowej, ale także solanki). Dotychczas PGNiG wykonało tam też cztery odwierty do nowego z punktu widzenia eksploatacji poziomu, określanego jako horyzont VIIIa.

W próbach uzyskano obiecujące przepływy rzędu 100-150 m sześc. paliwa na minutę. Teraz na różnym etapie przygotowań są kolejne odwierty — w sumie ponad 20. Firma planuje też pogłębianie już wykonanych odwiertów. Zarząd PGNiG ma nadzieję, że do połowy przyszłego roku można będzie określić, ile gazu da się tam wydobyć. Kolejne prace na tym, a także na kolejnych poziomach są planowane na lata 2019-21. Piotr Woźniak niewiele mówi na temat kosztów badań, poszukiwań i wydobycia gazu.

Wiadomo, że zakup sprzętu oraz prace poszukiwawcze wiążą się z wydatkami idącymi w dziesiątki milionów złotych. Według prezesa, gaz z polskich złóż i tak jest nieporównywalnie tańszy niż sprowadzany z zagranicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / PGNiG ma nowe sposoby na stare złoża