Pięciu chętnych na Torpol

  • Emil Górecki
opublikowano: 08-07-2013, 00:00

Kolejowa spółka oficjalnie nie jest na sprzedaż, ale wokół niej kręcą się chętni. Wśród nich — menedżerowie.

Trudna sytuacja finansowa Polimeksu-Mostostalu przyciska do przyspieszenia dezinwestycji. Jedną ze spółek, które mogą trafić pod młotek, jest kolejowy Torpol. W połowie maja Dariusz Krawczyk, ówczesny p.o. prezesa spółki, zapowiadał, że Polimex już rozmawia z potencjalnymi chętnymi, ale z decyzją o sprzedaży nie będzie się spieszył. Gregor Sobisch, nowy prezes, potwierdza.

— Torpolu nie chcemy sprzedawać. Jedynie brak pieniędzy mógłby nas zmusić do sprzedaży tej spółki. Torpol jest dobrze prosperującym, wyodrębnionym biznesem, który rośnie od lat wraz z rynkiem. Liczymy na dywidendę z zysku Torpolu za 2012 r. — mówił kilka dni temu Gregor Sobisch w wywiadzie dla PAP.

Strategicznie więc Polimex chce pozostać na rynku kolejowym, ale nie wiadomo, czy do zmiany planów nie zmuszą go wierzyciele. Spółka regularnie narusza postanowienia umowy restrukturyzacyjnej. W piątek poinformowała, że wierzyciel pozwolił jej na spłacanie zaległych odsetek do końca września.

Mimo to, jak wynika z informacji „PB”, do Polimeksu nieoficjalnymi kanałami trafiają oferty zainteresowanych. Są cztery firmy, które chętnie widziałyby Torpol w swoich grupach kapitałowych. Wśród nich jest hiszpański FCC, właściciel upadłego Alpine Bau, hiszpański Dragados, właściciel Pol-aquy, i austriacki Porr, który realizuje obecnie cztery inwestycje kolejowe warte blisko 500 mln zł.

— Jesteśmy strategicznie zainteresowani rozszerzeniem tej dziedziny działalności, a tym samym otwierającymi się możliwościami w zakresie udziałów w firmach z branży

— informuje Monika Morawiec z Porr Polska. Piątą ofertę szykują menedżerowie Torpolu, od których Polimex spółkę odkupił w 2006 r. za 18 mln zł. Podobno zaproponowali cenę 70-80 mln zł. Żadna oferta jednak nie satysfakcjonuje sprzedającego, który liczy na około 140 mln zł.

— Sytuacja Polimeksu sprawia, że rozstrzał ofert jest gigantyczny: od 30 do 100 mln zł — mówi osoba z rynku kolejowego.

Jesienią oferta kupna Torpolu trafiła także m.in. do Budimeksu i Warbudu. Firmy nie wyraziły jednak zainteresowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu