W gąszczu tysięcy publikacji naukowych wybraliśmy te, które mają realne przełożenie na nasze życie, portfel i przyszłość światowej gospodarki. Oto najważniejsze badania z prestiżowego czasopisma NBER z 2025 r. przedstawione w czterech blokach: AI i rewolucja cyfrowa, zdrowie i społeczeństwo, klimat i energia oraz inne.
I. AI I REWOLUCJA CYFROWA
- Jesteśmy gotowi zarabiać mniej w zamian za pracę zdalną. Badanie zatytułowane "Home Sweet Home" może wywrócić do góry nogami negocjacje płacowe. Okazuje się, że pracownicy sektora technologicznego cenią możliwość pracy z domu tak wysoko, że są skłonni zaakceptować pensję niższą aż o 25 proc., przy czym na razie firmy rzadko wykorzystują ten fakt.
- Czy grozi nam bezrobocie technologiczne? Ekonomiści w głośnej pracy "Artificial Intelligence and Technological Unemployment" pokazują, że obecnie aż 23 proc. miejsc pracy jest zagrożonych przez technologie generatywnej sztucznej inteligencji. To na pewno kamyczek do ogródka technooptymistów. Jednocześnie szacunki badaczy pokazują, że choć zatrudnienie może spadać, to produktywność wzrasta aż trzykrotnie. Jest to więc scenariusz, w którym PKB mocno rośnie, ale liczba etatów drastycznie maleje. Teoretycznie byłoby więc z czego sfinansować osłonę socjalną, choć raczej nie chcielibyśmy żyć w społeczeństwie, w którym jedna czwarta ludzi nie jest w stanie znaleźć pracy.
- Eksperyment opisany w badaniu "The Cybernetic Teammate" pokazał niezwykłe zjawisko: pojedynczy pracownik wspierany przez generatywną AI osiąga wyniki porównywalne z całym zespołem ludzi. To na razie pojedyncze przypadki, ale wyobraźmy sobie scenariusz, w którym chociaż połowa firm osiąga taki rezultat? Mało prawdopodobne jest, by sztuczna inteligencja nie podniosła istotnie wydajności w średnim i długim okresie.
- Praca "AI and Women's Employment in Europe" pokazuje, że rewolucja AI nie jest neutralna płciowo. Dane z państw strefy euro wskazują, że to kobiety częściej pracują w zawodach narażonych na automatyzację (biurowe, administracyjne). W efekcie AI może niezamierzenie powiększyć lukę na rynku pracy między kobietami a mężczyznami.
- Do tej pory było tak, że duże przełomy technologiczne pomagały wykwalifikowanym. Analiza "The Labor Market Impact of Digital Technologies" na przykładzie Korei Południowej pokazuje odwrotny trend: cyfryzacja i big data zmniejszają zapotrzebowanie na pracowników wysoko wykwalifikowanych (szczególnie kobiety) w sektorach poza IT.
- Ile warte jest bezpieczeństwo ludzkości? W pracy "How Much Should We Spend to Reduce A.I.'s Existential Risk?" ekonomiści policzyli koszt uniknięcia buntu maszyn. Inwestycja rzędu 1-5 proc. globalnego PKB rocznie w bezpieczeństwo AI jest ekonomicznie uzasadniona, by zminimalizować ryzyko katastrofy egzystencjalnej. To polisa ubezpieczeniowa dla cywilizacji. Oczywiście ryzyko wystąpienia konfliktu na linii ludzie-maszyny niczym z "Terminatora" jest dalej bardzo niskie. Ale cóż: przecież ubezpieczamy domy od pożaru nie dlatego, że spodziewamy się ognia każdego dnia, tylko dlatego, że strata byłaby dla nas nieodwracalna.
II. ZDROWIE I SPOŁECZEŃSTWO
- Niepokojące wyniki płyną z badania "Declining Life Satisfaction and Happiness Among Young Adults". Tradycyjny wykres szczęścia (wykres u-kształtny, gdzie najmniej szczęśliwi są ludzie w średnim wieku) przestał istnieć w krajach anglojęzycznych. Teraz to młodzi dorośli są grupą najbardziej nieszczęśliwą.
- Gotówka ratuje życie w Kenii. Eksperyment na dużą skalę opisany w "Can Cash Transfers Save Lives?" dowiódł, że bezwarunkowe dawanie pieniędzy najbiedniejszym rodzinom w Kenii bezpośrednio obniża śmiertelność dzieci. To dowód, że w skrajnym ubóstwie gotówka jest najskuteczniejszym lekiem.
- ...ale w USA gotówka to za mało. Dla kontrastu: podobny eksperyment, którego wyniki opublikowano w "The Effect of a Monthly Unconditional Cash Transfer", nie wykazał w USA wpływu transferów pieniężnych na rozwój dzieci. Wniosek? W krajach rozwiniętych sama gotówka nie rozwiązuje strukturalnych problemów biedy. Może tam, gdzie koszty życia są relatywnie wysokie, potrzebne są przede wszystkim rozwiązania systemowe, a samo dosypywanie pieniędzy nie wystarczy?
- Analiza "Saved by Medicaid" potwierdza: posiadanie publicznego ubezpieczenia zmniejsza ryzyko śmierci o 2,5 proc. Za to brak ubezpieczenia odpowiada za znaczną część różnic w długości życia między bogatymi a biednymi. W świetle tych danych mało kto podważyłby sens powszechnego, publicznego systemu ochrony zdrowia.
- Badanie "A Bayesian Assessment of the Origins of COVID-19" rozgrzeje debatę publiczną. Aż dziwi fakt, że na razie nie jest o nim głośno. Nowa analiza statystyczna danych z Wuhan dostarcza bowiem dowodów wskazujących na laboratoryjne pochodzenie wirusa, podważając hipotezę o targu zwierzęcym.
- Rządowa pomoc w pandemii działała, krytycy tarcz finansowych mylili się. Badania zawarte w "Health Impacts of Federal Pandemic Aid" pokazują, że federalna pomoc dla stanów USA w czasie pandemii realnie obniżyła śmiertelność i zredukowała nierówności zdrowotne, ratując tysiące istnień ludzkich, zwłaszcza wśród mniejszości etnicznych. Właśnie po to jest państwo.
III. KLIMAT I ENERGIA
- Pierwsze ogólnokrajowe badanie w USA "Clean Rides, Healthy Lives" wiąże elektromobilność ze zdrowiem. Wzrost liczby aut elektrycznych przełożył się na czystsze powietrze, mniej wcześniaków i mniej wizyt dzieci na pogotowiu z powodu astmy. Korzyści zdrowotne idą w miliardy dolarów rocznie.
- Nieoczywiste wnioski przynosi badanie "Firm Selection and Growth in Carbon Offset Markets". Mechanizm, który miał redukować emisje, w rzeczywistości je zwiększył. Firmy w Chinach sprzedające prawa do emisji emitowały więcej zanieczyszczeń, wykorzystując luki w systemie. To pokazuje, jak trudne jest projektowanie skutecznej polityki klimatycznej.
- W pracy "Who Bears the Burden of Climate Inaction?" wyliczono, że roczne koszty (zniszczenia, chłodzenie, zdrowie) uderzają nieproporcjonalnie mocniej w gospodarstwa o niższych dochodach, pogłębiając rozwarstwienie społeczne.
IV. INNE
- Skąd ta inflacja? Analiza "The Granular Origins of Inflation" oparta na kodach kreskowych z 16 krajów wskazuje na ziarniste źródła inflacji. Co to znaczy? Okazuje się, że za znaczną część wzrostu cen w ostatnich latach odpowiadają decyzje pojedynczych gigantycznych firm mających silną pozycję na rynku oraz specyficzne problemy w wąskich kategoriach produktów.
- Wyniki z badania "An Anatomy of the Great Reallocation" potwierdzają zjawisko tzw. wielkiej relokacji. USA skutecznie odłączają swoje łańcuchy dostaw od Chin, przenosząc produkcję do Wietnamu, Meksyku i na Tajwan. Świat dzieli się na nowe bloki handlowe.
- Niewolnictwo wciąż tu jest. Historia gospodarcza rzuca cień na teraźniejszość. W "The Economic Geography of American Slavery" badacze pokazują, jak niewolnictwo w USA ukształtowało geografię biedy na kolejne stulecia. Regiony oparte na niewolnictwie do dziś zmagają się z gorszymi wynikami ekonomicznymi i większymi nierównościami.
