Pieniądze z Czech płyną nad Wisłę

Marek Wołos
25-07-2008, 00:00

Poprawa nastrojów w naszym regionie zaowocowała aprecjacją złotego. Po przedwczorajszym osłabieniu nie został ślad. Euro, dolar i frank spadły na poziomy sprzed kilku dni.

Inwestorzy wystraszeni zapowiedziami o obniżkach stóp procentowych przez czeski Bank Centralny przerzucają kapitał do Polski. Dlatego złoty zyskiwał najbardziej spośród walut regionu. Dużym popytem cieszył się też forint. Po dobrych danych o sprzedaży detalicznej na Węgrzech potwierdziły się nadzieje na podwyżkę stóp procentowych przez Bank Węgier.

Zapiski z ostatniego posiedzenia RPP osłabiły skalę aprecjacji złotego na koniec dnia. Rada spodziewa się, że mocny złoty może obniżyć inflację. A zatem presja na podwyżki stóp może zmaleć. Dzisiejsze dane sprzedaży detalicznej potwierdzą, czy złoty powróci na trwałą ścieżkę aprecjacji.

Marek Wołos

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wołos

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Pieniądze z Czech płyną nad Wisłę