Plan może zadziałać

Emil Szweda, obligacje.pl
opublikowano: 19-03-2021, 17:23

Rentowność obligacji USA nie przestaje rosnąć i w przypadku 10-letnich papierów jest najwyższa od stycznia, a 30-letnich – od wakacji 2019 r. Powoli można zacząć się zastanawiać, czy rentowności dotrą do górnej linii kanału spadkowego, w którym poruszają się od 40 lat.

Na razie banki centralne zachowują się tak, jakby problemu w ogóle nie dostrzegały, co rynek odbiera jako przyzwolenie na dalszy wzrost. A już obecnie nie są małe. Od dna Covidowej paniki przed rokiem (paniki, bo inwestorzy uciekali w popłochu z rynków akcji szukając bezpiecznej przystani w obligacjach, nie oglądając się na ceny tych ostatnich) 10-letnie obligacji zyskały już 140 pkt baz. Lub inaczej – gdyby rząd USA zdecydował się przed rokiem na emisję dziesięcioletnich obligacji, koszt ich obsługi wyniósłby 4 tys. USD od każdego pożyczonego miliona. Dziś ten koszt sięgałby 17 tys. USD. A skoro długu USA przybywa, to koszt obsługi wzrośnie znacząco (chyba, że większość zadłużenia będzie zaciągana w krótkoterminowych obligacjach), choć oczywiście nie czterokrotnie w ciągu roku. Niemniej – po raz kolejny w tym miejscu warto przypomnieć o skali problemu. Światowy dług to równowartość 355 proc. PKB (284 bln dolarów). Każdy punkt procentowy różnicy w kosztach jego obsługi to prawie 3 bln USD – aby zarobić na taki wzrost potrzeba ponad 4-procenowego światowego PKB, a mówimy tylko o kosztach obsługi, a nie o spłacie choć ułamka kapitału. Wzrost rentowności jest zarazem mechanizmem, który może pozwolić utemperować dalszy wzrost zadłużenia i być może na tym właśnie zależy władzom Fed.

Plan ten może zadziałać, o ile wzrost rentowności nie wymknie się spod kontroli. Dlatego zdobywanie kolejnych ticków może budzić zrozumiałą nerwowość. Gdyby inwestorzy wierzyli, że dzisiejsze ceny są okazją do zakupów, popyt powinien już zacząć przeważać. Mija kolejny tydzień i wszelkie korekty są szybko wykorzystywane do sprzedaży. A pamiętając o skali zadłużenia trzeba też odnotować i tę ważną rzecz – jego wzrost trwał przez całe dekady i przynosił zyski z oprocentowania i wyceny. Jeśli inwestorzy zaczną sprzedawać dług w obawie przed dalszymi stratami, to w pewnym momencie zahamowanie tendencji interwencyjnym skupem będzie przypominało próby zmiany kierunku wiatru przy pomocy dmuchawy do liści. Nie ma na świecie takich pieniędzy, które byłyby w stanie zaabsorbować zadłużenie w takiej skali, którego właściciele choć kilku procent postanowią się pozbyć.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jak na razie, obligacje krajów reszty świata wyraźnie nie nadążają za amerykańskimi papierami, co jest uspokajające. Niemieckie 10-latki od dna zyskały 65 pkt baz. i wciąż sporo brakuje im do wyjścia ponad ubiegłoroczne szczyty. Jeszcze bardziej uspokajający jest wolniejszy wzrost rentowności korporacyjnych (także w USA). Nawet papiery high yield osiągnęły szczyt (dołek) rentowności w lutym br. i od tego czasu zyskały raptem 50 pkt. Paniki więc nie widać, choć zawężenie spreadu między skarbowymi i korporacyjnymi papierami wskazuje, że któraś część rynku musi być w błędzie.

U nas wydarzeniem tygodnia jest zapowiedź miliardowej emisji PKN Orlen. Tym razem płocki koncern zdecydował się na stały kupon ustalony na 2,875 proc. za dziesięcioletnie papiery. Będą to najdłuższe obligacje korporacyjne o stałym oprocentowaniu, jakie dotąd wyemitowano. W grudniu Orlen oferował papiery pięcioletnie także warte 1 mld zł, ale wówczas oprocentowanie ustalono na 0,9 pkt proc. ponad WIBOR 6M czyli 1,15 proc. Premia za 10-latki jest więc spora, jeśli porównać nominalne oprocentowanie. W rzeczywistości premia ponad 10-letni kontrakt IRS to 1,1 pkt proc. – warunki są więc porównywalne, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Pytanie, dlaczego Orlen zdecydował się na tak rzadką konstrukcję oprocentowania pozostaje bez odpowiedzi. Być może podsunie ją skład instytucji, które emisję obejmą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane