Pod opieką żubra

aktualizacja: 24-05-2018, 23:09

Byk stał się symbolem giełdowej pomyślności (krach to niedźwiedź) na początku XVIII wieku w Anglii. Żubr w logo Banku Pekao znalazł się dopiero w końcówce wieku XX. Pobratymstwo obu potężnych ssaków na wybiegu finansowym jest jednak oczywiste.

Bank niedługo ukończy 89 lat, zatem w roku wielkiego jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości idealnie pasuje do objęcia go naszym cyklem „Było, nie minęło”. Notabene, w różnych materiałach, nawet akademickich, krążą błędne wersje dokładnej daty jego poczęcia. A przecież powszechnie dostępny jest materiał źródłowy, czyli „Monitor Polski” z 1929 r. nr 220. Zawiera podpisane 17 września 1929 r. postanowienie dwóch ministrów o zatwierdzeniu statutu spółki akcyjnej pod firmą Bank Polska Kasa Opieki z siedzibą w Warszawie i treść statutu. Ojcami decydentami byli ministrowie przemysłu i handlu, Eugeniusz Kwiatkowski oraz skarbu, Ignacy Matuszewski. Współzałożycielami korporacyjnymi zostały zaś trzy banki, które zrobiły kapitałową składkę: Bank Gospodarstwa Krajowego, Państwowy Bank Rolny (jego potomkiem jest Bank Gospodarki Żywnościowej) i Pocztowa Kasa Oszczędności (czyli babcia PKO Banku Polskiego). Wpłaciły gotówką 2,5 mln zł za 500 akcji na okaziciela po 5 tys. zł.

Wyświetl galerię [1/7]

FOT. ARCHIWUM BANKU PEKAO, NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE, KOLORYZACJA: BANK PEKAO

Atrakcyjna oferta dla emigrantów

Pomysł utworzenia przez państwo polskie specyficznej instytucji finansowej, która w nazwie miała zapisaną ideę opieki nad klientami, był bardzo szczytny. Zmaterializował się jednak w okolicznościach pechowych, albowiem miesiąc po utworzeniu Pekao (dla uproszczenia trzymamy się w tym tekście nazwy współczesnej, chociaż przed wojną obowiązywał skrót PKO, nieodróżniający banku od jego macierzy), w czarny czwartek 24 października 1929 r. giełdowa panika na nowojorskiej Wall Street wywołała wielki gospodarczy kryzys. Na cztery lata pogrążony w nim został cały świat, co bardzo utrudniało działalność banku zorientowanego z definicji na rynki międzynarodowe.

Utworzenie Pekao miało cel podwójny — oprócz zwykłego, biznesowego, ogromne znaczenie nadano pierwiastkowi patriotycznemu. W dumnej z niepodległości, ale bardzo biednej II Rzeczypospolitej istotnym źródłem przychodów stały się przekazy od emigrantów, zasilające ich rodziny. Polska notowała ujemne saldo wobec zagranicy w obrocie kapitałowym i bilansie handlowym, dlatego rządowi chodziło o przejęcie jak największego strumienia emigracyjnych pieniędzy przez narodowy bank. Oferta Pekao stała się bardziej konkurencyjna, a przede wszystkim uczciwa dla klientów, wykorzystywanych przez zagranicznych pośredników. Pomysłodawcą stworzenia Polskiej Kasy Opieki i prezesem jej rady przez cały okres międzywojenny był Henryk Gruber, szef Pocztowej Kasy Oszczędności, wybitny finansista i prawnik pochodzenia żydowskiego. W kraju zbudował potężną instytucję, której dewizą stały się pewność i zaufanie. Te same wartości szybko umocniły markę spółki córki w środowiskach polonijnych.

Przez Paryż do Buenos Aires

Do drugiej wojny światowej bank stworzył placówki w czterech krajach, gdzie skupiały się duże grupy polskiej diaspory. Pierwszy oddział Pekao naturalnie powstał w Paryżu w 1930 r. Francuska sieć rozwijała się dynamicznie, docierając m.in. do polskich górników. W 1936 r. wprowadzono wkłady dwuwalutowe, zabezpieczające przed ryzy kiem wahań kursowych. Dzięki rosnącym zyskom, paryski oddział finansował inicjatywy integrujące Polonię.

Kolejnym państwem w portfolio Pekao stała się daleka Argentyna, przy czym — ze względu na tamtejsze przepisy — utworzona została w 1931 r. samodzielna spółka Banco Polaco Polska Kasa Opieki, ściśle powiązana kapitałowo z centralą. Bank prowadził wszechstronną działalność, m.in. dostarczając klientom za darmo pocztę z kraju oraz obsługując, również turystycznie, każdy przypływający z Polski statek.

W 1933 r. przyszedł czas na Palestynę. Szacuje się, że w latach 1923-37 wyemigrowało tam prawie 120 tys. polskich Żydów, którzy stanowili 40 proc. nowych mieszkańców. Poza wszechstronną działalnością bankową oddział Pekao w Tel Awiwie prowadził wymianę handlową — do Polski płynęły owoce i oliwki, a do Palestyny drewno, żywność i maszyny. Stał się także naturalnym ośrodkiem kulturalnym i edukacyjnym.

Długie lata trwały starania o utworzenie bardzo potrzebnego oddziału w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Po wielkim kryzysie tamtejsze przepisy stały się bardzo rygorystyczne, placówka Pekao na nowojorskim Manhattanie uruchomiona została dopiero 1 marca 1939 r. i do wybuchu wojny nie zdążyła rozwinąć działalności. Państwem z wielką liczbą potencjalnych klientów, które dla Pekao okazało się zamknięte, były oczywiście Niemcy, które po dojściu do władzy Adolfa Hitlera stały się III Rzeszą.

Po wybuchu wojny centrala Banku Polska Kasa Opieki z prezesem Henrykiem Gruberem przeniosła się do Paryża, jej naturalną bazą stał się najstarszy zagraniczny oddział. Niedaleko w polskiej ambasadzie rezydowały emigracyjne władze RP z premierem Władysławem Sikorskim. Najważniejszym zadaniem Pekao stało się niedopuszczenie do zagarnięcia przez Niemcy dewiz na kontach zagranicznych. Wystąpiły naturalne problemy z płynnością, ponieważ w okresie przedwojennym wszystkie wolne pieniądze — zgodnie z misją banku — spływały do Warszawy i zostały zagarnięte przez niemieckiego okupanta, który utrzymywał istnienie kasy z bardzo ograniczonymi uprawnieniami.

Kolejnym ciosem dla Pekao stało się w 1940 r. zajęcie Francji przez Niemcy. Dla rządu ostatnią deską ratunku stała się Wielka Brytania, natomiast dla Henryka Grubera — Argentyna. Pozostając wciąż prawowitym szefem banku, objął tam kierownictwo spółki Banco Polaco. W 1942 r. zrezygnował jednak ze wszystkich stanowisk i przeszedł do biznesu argentyńskiego, ponieważ poróżnił się w sprawie przyszłości Polskiej Kasy Opieki z emigracyjnym rządem z Londynu.

Paczki w eksporcie wewnętrznym

Naturalnie po zakończeniu wojennej zawieruchy, pracownicy Pekao w kraju podjęli wysiłki odgruzowania centrali i wznowienia działalności. Resort skarbu nowego rządu wydał odpowiednią zgodę już w kwietniu 1945 r. Rewolucyjne wprowadzanie nowego ustroju wymagało jednak ideologicznego zweryfikowania przedwojennych instytucji, czy realnemu socjalizmowi — a docelowo komunizmowi — w ogóle są potrzebne. Bank Polska Kasa Opieki początkowo przewidziany był do likwidacji i pochłonięcia przez macierz PKO, ale władza ludowa doszła do tego samego przekonania, co sanacja w 1929 r. — że warto mieć fachowy kanał dla ściągania do kraju dewiz ze środowisk polonijnych i generalnie z zagranicy. Zmieniła się jednak istotna okoliczność — PRL była antytezą hasła marketingowego o pewności i zaufaniu, zwłaszcza po przeprowadzonej w 1950 r. rabunkowej wymianie pieniędzy. Dlatego płynący przez oddziały Pekao strumień okazał się cienki.

Potrzeba jest jednak matką wynalazków. W biednej PRL posiadanie rodziny za granicą umożliwiało dostęp do dóbr normalnie nieosiągalnych. Drogą pocztową paczki szły jednak długo, czekały na odprawy celne, produkty się psuły etc. W 1952 r. wymyślony został zatem system paczek Pekao — opłacanych w dewizach za granicą, fizycznie zaś przygotowywanych i szybko dostarczanych w kraju. Bankowe skarbce zmieniły się w… magazyny. Lista produktów była ograniczona, ale w siermiężnych realiach PRL paczki i tak były marzeniem osiągalnym dla nielicznych.

Oferta dla krajowców dewizowych

Po politycznej odwilży z października 1956 r. nastąpiła pewna liberalizacja przepisów i klienci nie musieli już zdawać się na gotowe paczki, lecz mogli wymarzone towary normalnie kupować. Za co? A za bony Pekao, wydawane od 1960 r. w nominalnej wartości równej kwocie wpłaconej do banku w twardej walucie. Notabene, w PRL handel kapitalistycznymi pieniędzmi był karany, natomiast bonami Pekao… jak najbardziej dozwolony, chociaż dopiero od 1971 r. Dlatego cinkciarze pod bankami, przyciągający klientów ofertą „bony kupię” byli prawnie kryci, chociaż 99 proc. takich transakcji obejmowało żywe dolary i inne waluty. Jeszcze bardziej znamienne były częste prasowe ogłoszenia „z powodu wyjazdu bony kupię”.

Istotne zmiany nastąpiły od 1971 r. w dekadzie towarzysza Edwarda Gierka. Bank Polska Kasa Opieki przestał prowadzić uboczną działalność jako dom towarowy, ponieważ wyodrębnione zostało Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego Pewex. W tych sklepach masowo pojawiły się towary zagraniczne. Płacić można było już wprost twardymi walutami, chociaż również bonami Pekao. Bank wracał do źródeł i stopniowo wznawiał działalność, zapisaną w pierwszym statucie z 1929 r.

Psychologicznym przełomem była możliwość otwierania kont przez tzw. krajowców dewizowych, czyli po prostu obywateli PRL posiadających zagraniczne pieniądze. Ogromną zachętą do wpłacania była okoliczność, że po wybraniu własnych dolarów z konta można było, na podstawie bankowego zaświadczenia, wywozić je za granicę. Dzisiaj trudno uwierzyć, ale aż do końca PRL posiadanie przy sobie niezgłoszonego celnikowi banknotu 10 USD bez dokumentu potwierdzającego jego pochodzenie było przemytem! Przy czym w końcówce ustroju Pekao straciło monopol, rachunki dewizowe prowadziły już także inne banki z dziesiątki skomercjalizowanych regionalnych oddziałów NBP.

Od biało-niebieskiego do biało-czerwonego

Okres przemian ustrojowych jest najlepiej w dziejach Pekao znany i opisany. Radykalna zmiana prawa bankowego otworzyła bank na uniwersalizację, z pełną ofertą detaliczną, korporacyjną i inwestycyjną. W 1991 r. właśnie Bank Pekao utworzył pierwsze w III Rzeczypospolitej biuro maklerskie, które wprowadzało na Giełdę Papierów Wartościowych pierwsze prywatyzowane spółki. Był także prekursorem kart płatniczych. W 1996 r., decyzją rządową, utworzona została Grupa Pekao, po wchłonięciu trzech skomercjalizowanych banków, niegdyś wyodrębnionych z NBP — z Lublina, Szczecina i Łodzi. Konsolidacja miała zwiększyć wartość grupy przed prywatyzacją. Jej wspólnym logo został od początku 1999 r. wspomniany na początku żubr, w kombinacji kolorystycznej biało- -niebieskiej. Grupa Pekao w 1998 r. zadebiutowała na giełdzie i rozpoczęła prywatyzację. Jednym z akcjonariuszy został Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Najważniejsza decyzja własnościowa podjęta została w 1999 r. Ministerstwo Skarbu Państwa w przetargu wyłoniło inwestora strategicznego. Ponad 52 proc. akcji objęło włosko-niemieckie konsorcjum UniCredit i Allianz. W taki oto sposób w 70. rocznicę utworzenia historyczna Polska Kasa Opieki przeszła w zagraniczne ręce.

Kolejną znaczącą operacją była w 2007 r. fuzja Pekao i wydzielonej części Banku BPH. W obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu najbardziej zapamiętane zostało sponsorskie włączenie się Banku Pekao do organizacji turnieju EURO 2012. Przy tej okazji pojawiła się nowa wizualizacja — żubr zniknął, zastąpiony przez biało-czerwoną jedynkę. Oto paradoks — barwy narodowe, lecz zunifikowany znak grupy UniCredit. Kolejnym, na razie ostatnim, wielkim zwrotem, a właściwie powrotem, była repolonizacja Banku Pekao po zmianie rządu, w wyniku wyborów z 2015 r. Akcje posiadane przez UniCredit zostały w 2016 r. wystawione na sprzedaż i kupione za 10,6 mld zł przez konsorcjum Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń i Polskiego Funduszu Rozwoju. Transakcja została sfinalizowana 7 czerwca 2017 r., a jej skutkiem, najbardziej widocznym dla klientów, był kolejny rebranding. Do logo Banku Pekao wrócił żubr o sylwetce sprzed dwóch dekad, lecz w kolorystyce narodowej — czerwony na białym tle. Można zatem uznać, że historia spółki akcyjnej utworzonej pod firmą Bank Polska Kasa Opieki symbolicznie zatoczyła wielkie koło. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Pod opieką żubra