Mierząca blisko 2 km długości reprezentacyjna ulica Paryża ciągnąca się od Placu Zgody po Łuk Triumfalny, odwiedzana obecnie przez 300 tys. ludzi nie była remontowana ani odnawiana od 20 lat. Właśnie z tego powodu władze Paryża powołały specjalny Komitet Champs-Elysees, który ma się zająć planowaniem i nadzorowaniem gruntownej przebudowy tego miejsca.

Na czele komitetu stanął Jean-Noël Reinhardt – zwolennik znaczącego ograniczania ruchu samochodowego w centrum miasta, więc prasa już sugeruje, że podobny zabieg będzie chciał przeprowadzić na Polach Elizejskich.
– Nieustanny atak pojazdów w tym miejscu sprawia, że nie daje się tam normalnie oddychać – przekonuje Jean-Noël Reinhardt. Przywołuje w tym miejscu doświadczenia z corocznego Dnia Bez Samochodu obchodzonego we wrześniu, w trakcie którego Pola Elizejskie były zamieniane na deptak.
- Trzy czwarte bywalców Champs-Elysees przybywa tutaj aby posiedzieć w kawiarnianym ogródku, napić się czegoś, zobaczyć film czy po prostu spacerować. Jedynie 25 proc. przychodzi tu na zakupy – mówi prezydent.
Dokładny plan przebudowy ulicy ma być ogłoszony w styczniu 2016 r., ale już wiadomo, że wstępne założenia zakładają udostępnienie większej ilości miejsca dla gastronomii, galerii i kin, odnowę alei parkowej otulającej ulicę od wschodu, budowę ścieżek rowerowych w obu kierunkach oraz zamianę biegnącej równolegle Rue de Ponthieu w półdeptak.
