Polacy na szerokich wodach

opublikowano: 22-10-2020, 19:56

Nasz kraj to jeden z największych producentów jachtów na świecie. W Unii Europejskiej jesteśmy absolutnym liderem.

To, że Polska jest znaczącym eksporterem jabłek, wielu z nas uświadomiło sobie za sprawą rosyjskiego embarga na te nasze owoce. Podobnie jest z jachtami. Oczywiście nie chodzi o plany embarga na produkowane w Polsce jednostki, lecz o niską świadomość tego, że jesteśmy czołowym producentem jachtów – również bardzo luksusowych.

Polska i długo nic

Na falach i w kabinie. Jacht ze stoczni Galeon Yachts. Firma Galeon powstała w 1982 r. i jest prywatnym przedsiębiorstwem specjalizującym się w produkcji luksusowych jachtów i z łodzi motorowych. Fot. materiały prasowe Galeon Yachts

Fot. materiały prasowe Galeon Yachts

Z analizy przeprowadzonej w minionym roku przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) wynika, że jesteśmy unijną potęgą w eksporcie jachtów.
Według danych Eurostatu, na które powołuje się PIE w analizie, w 2018 r. polski eksport stanowił 60 proc. ogólnej wartości eksportu jachtów w całej UE. Co więcej, podwoił się między 2014 i 2018 r. Urósł ze 184,8 mln do niespełna 396 mln EUR. Na drugim miejscu w tym zestawieniu jest Finlandia. Eksport wart 60 mln EUR daje jednak temu krajowi zaledwie 9-procentowy udział w unijnym eksporcie jachtów.
Rocznie w polskich zakładach powstaje ponad 20 tys. jednostek ze wszystkich segmentów. Ponad 90 proc. wyjeżdża za granicę, głównie do Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej (Norwegia, Francja, Niemcy), lecz także do Rosji i na Bliski Wschód. Eksperci PIE wskazują, że powstające w polskich zakładach jachty znajdują również odbiorców w Australii, Japonii i Chinach. Polską specjalnością są jachty motorowe. Jesteśmy drugim na świecie, po Stanach Zjednoczonych, producentem tego typu jednostek o długości do 9 m. Z ponad 20 tys. budowanych w Polsce jachtów około 17 tys. należy do tej kategorii.
Co więcej, polskie stocznie nie tylko budują. Słyną z innowacyjności, a wprowadzane przez rodzimych konstruktorów rozwiązania są naśladowane na świecie (np. opuszczane burty).
Polską specjalnością, obok niewielkich jachtów motorowych, są luksusowe jachty motorowe o długości do 24 metrów (Galeon Yachts), luksusowe jachty żaglowe do 15 metrów (np. Delphia Yachts produkowane do 2019 r.), a także luksusowe personalizowane katamarany do 30 metrów (Sunreef Yachts).
Ich ceny idą już nawet w miliony euro. Potwierdzeniem naszej siły jest też to, że zachodnie marki – m.in. Arvor, Bayliner, Fiskars Boats, Hanse, Sea Ray – 
chętnie zlecają produkcję u nas. Polski przemysł jachtowy jest w stanie wytworzyć każdy typ jednostki pływającej – od najmniejszych 6-metrowych motorówek po luksusowe jachty o wartości przekraczającej 1 mln EUR. W kraju działa około 120 stoczni. Roczne obroty szacowane są na 1,5 mld zł. Według ekspertów ten rynek rośnie w tempie około 10 proc. rocznie.

Światowa pozycja

Styl i komfort. Sunreef Yachts to światowy lider w projektowaniu i konstrukcji luksusowych katamaranów żaglowych i motorowych. Fot. materiały prasowe Sunreef Yachts

Szacuje się, że nawet co trzeci jacht na wodach europejskich został wyprodukowany w Polsce. Zajmujemy pod tym względem drugie miejsce na świecie, zaraz po USA. Popyt na produkowane w naszym kraju jednostki pływające działa stymulująco na cały przemysł i usługi okołojachtowe. Obecnie to niemal tysiąc firm i 40 tys. pracowników. Chodzi przede wszystkim o dostawców masztów, żagli, okuć i olinowania, lecz także o dystrybutorów zagranicznych marek, np. wyposażenia elektronicznego i silników.
Większość, bo aż 95 proc. całego polskiego przemysłu jachtowego, tworzą firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. W zdecydowanej większości to firmy z polskim kapitałem. Dla porównania: europejski przemysł jachtowy składa się z około 32 tys. firm, zatrudniających ponad 280 tys. Roczny obrót wynosi około 20 mld EUR.
Pozycja naszego kraju na jachtowej mapie świata to nie tylko zasługa ostatnich lat. Polska ma długoletnie tradycje w budowie jednostek pływających. Stocznie w Gdańsku, Szczecinie, zakłady produkcyjne w Augustowie, Ostródzie, Miastku czy Ustce z powodzeniem produkowały również na rynki zagraniczne długo przed 1989 r. Widząc to, władze ZSRR zdecydowały, że Polska otrzyma specjalizację producenta jachtów dla wszystkich państw bloku komunistycznego. Po transformacji ustrojowej, kiedy duże państwowe zakłady nie były w stanie odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ich kompetencje, a często też infrastruktura, były wykorzystywane w powstających prywatnych stoczniach.

Wirusoodporni

Nowość. 70 Sunreef Power to dynamiczny i elegancki katamaran z serii jachtów motorowych Sunreef Yachts. Fot. materiały prasowe Sunreef Yachts

Biznes jachtowy – jak niemal każdy przemysł – ucierpiał z powodu pandemii koronawirusa. Przestoje w produkcji czy ograniczenia w przemieszczaniu mogą się negatywnie odbić na tegorocznych wynikach branży. Część firm z pewnością odnotuje spadek obrotów.
Mimo wszystko ten przemysł jest w całkiem niezłym położeniu. WHO uznało jachting za jedną z najbezpieczniejszych form rekreacji w czasie pandemii, dlatego wiele osób, które w tym roku zmieniły plany wakacyjne, rezygnując z wyjazdu zagranicznego, postanowiło spędzić urlopy na wodzie. Co z kolei przełożyło się na tłok w firmach czarterujących jachty. Branża czarterowa przewiduje, że nadchodzący sezon będzie jednym z najlepszych w historii. To może się przełożyć na wzrost zainteresowania nowymi jednostkami. Może również dodatkowo nakręcić modne ostatnio inwestowanie „na wodzie”. Lokowanie kapitału w jednostki pływające (szczególnie z silnikami) jest coraz popularniejsze. W zależności od modelu jachtu i metody finansowania może zapewnić zwrot z inwestycji od 10 do nawet 20 proc. Niewykluczone, że rynkowa niepewność w połączeniu z gwarantowanym zainteresowaniem czarterem jednostki pływającej napędzi również jachtowy biznes inwestycyjny.

Zdjęcie na stronie głównej: materiały prasowe Galeon Yachts

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane