Polacy nie mogą kupować seatów

Producent twierdzi, że nie może sprzedawać aut nikomu w Polsce. Procesujący się z nim importer uważa, że to wybieg

Poślizg, w który wpadł w Polsce Seat, coraz bardziej wymyka się spod kontroli. W zaostrzającym się z miesiąca na miesiąc sporze z hiszpańskim producentem aut (patrz ramka) w połowie stycznia triumfował ich wieloletni importer — Iberia Motor Company (IMC). Polska firma rozesłała do krajowych dilerów Seata list, w którym poinformowała, że — na mocy postanowienia wydanego przez warszawski sąd okręgowy — Hiszpanie nie mogą sprzedawać aut do innych dystrybutorów w Polsce. Nie minęły dwa tygodnie, a Seat kontratakuje i stwierdza, że o dostarczaniu aut IMC też nie może być mowy.

Kierowana przez Martina Winterkorna grupa Volkswagen, do której należy Seat, ma silną pozycję w Polsce dzięki sprzedaży VW i skody. Hiszpańska marka radzi sobie jednak dużo gorzej, a jej salony zaczynają świecić pustkami. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

Kierowana przez Martina Winterkorna grupa Volkswagen, do której należy Seat, ma silną pozycję w Polsce dzięki sprzedaży VW i skody. Hiszpańska marka radzi sobie jednak dużo gorzej, a jej salony zaczynają świecić pustkami. [FOT. BLOOMBERG]

— Postanowienie sądu, wydane na wniosek prawników IMC, zabrania Seatowi sprzedawania samochodów jakiemukolwiek polskiemu dystrybutorowi — czyli również IMC. Jesteśmy totalnie zszokowani takim obrotem sprawy i wydaje nam się, że musi to być błąd, który — mamy nadzieję — zostanie szybko naprawiony — mówi Claudia Schneider, szefowa działu komunikacji międzynarodowej w Seacie.

Dilerzy na lodzie

W tej sytuacji całkowicie ustać mogą — już ograniczone w ostatnich miesiącach — dostawynowych samochodów do dilerów w Polsce. IMC uważa, że Seat stosuje prawne wybiegi.

— Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, skąd Seat wywodzi rzekomy zakaz sprzedaży samochodów na rzecz IMC. Jest przecież oczywiste, że celem postanowienia sądu okręgowego jest ochrona działalności handlowej IMC na polskim rynku, jako uprawnionego, krajowego importera w okresie obowiązywania umowy z Seatem, a nie pozbawienie IMC (a w konsekwencji — dilerów i klientów) dostaw samochodów — mówi Jan Krynicki, rzecznik IMC. Seat zapewnia, że robi wszystko, by wyprowadzić polski biznes na prostą. Hiszpanie uważają też, że cały konflikt to „zasługa” IMC.

— Podejmujemy wszystkie konieczne kroki w celu obrony praw i interesów nie tylko Seata, ale także sieci dilerskiej i naszych klientów w Polsce. Wierzymy w polski rynek i potencjał naszej marki na nim. W 2012 r. ogłosiliśmy, że chcemy wykorzystać synergię i doświadczenia grupy Volkswagen, a także wzmocnić naszą pozycję na rynku przez wybór nowego importera — Volkswagen Group Polska. W odpowiedzi na to IMC rozpoczęła akcję prawną przeciw Seatowi — mówi Claudia Schneider. Walczący o pozostanie na rynku importer nie pozostaje dłużny dawnemu hiszpańskiemu partnerowi.

— Twierdzenia Seata są nie tylko sprzeczne z treścią postanowienia, lecz także absurdalne w kontekście istoty konfliktu pomiędzy Seatem a IMC, który polega na tym, że Seat chce za wszelką cenę i wszelkimi sposobami wyrzucić IMC z polskiego rynku sprzedaży hurtowej samochodów tej marki — mówi Jan Krynicki.

Ciąg dalszy nastąpi

Zrzeszające dilerów Stowarzyszenie Partnerów Seata zarzucało hiszpańskiemu producentowi, że jeszcze przed sądowymi zakazami wstrzymał dostawy nowych samochodów, przez co muszą handlować autami z kurczących się zapasów.

— Seat robi, co może, by utrzymać normalne, „business as usual”, podejście do operacji w Polsce. Chcemy chronić nie tylko markę, ale też naszych dilerów i klientów — deklaruje Claudia Schneider w odpowiedzi na nasze pytania o opóźnienia w dostawach.

Jej zdaniem, mimo pogłębiających się problemów marki na rynku oferta Seata „nadal jest atrakcyjna”.

— W 2012 r. Seat przeprowadził największą ofensywę produktową w historii firmy, zmieniliśmy też m.in. logo. Chcemy umacniać pozycję na rynku, wprowadzając nowe modele w atrakcyjnych cenach i rozbudowując potencjał dystrybucyjny w całym kraju — mówi Claudia Schneider.

Samochodowa wojna domowa

Należąca do Krystiana Poloczka IMC była jedynym polskim importerem Seata od 1993 r. W ostatnich latach — wraz ze spadającą sprzedażą hiszpańskich aut nad Wisłą — współpraca zaczęła się sypać. Krystian Poloczek liczył na to, że — jak wcześniej Jan Kulczyk — sprzeda importerski biznes producentowi.

Seat jednak wolał rozwiązać z nim umowę (okres wypowiedzenia trwa do listopada 2014 r.), a we wrześniu ubiegłego roku zapowiedział, że drugim importerem zostanie wchodząca w skład tej samej grupy kapitałowej spółka Volkswagen Group Polska.

IMC postanowiła bronić swoich „praw wyłączności” przed warszawskim sądem, który 7 stycznia wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczeń, zakazujące Seatowi zawierania nowych i realizowania dotychczasowych umów hurtowej sprzedaży samochodów. Spółki próbują się też dogadać w wiedeńskim trybunale arbitrażowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Polacy nie mogą kupować seatów