Prezes budowlano-montażowej grupy uważa, że rąk do pracy nie brakuje. Brakuje natomiast sprawnie prowadzonych przetargów drogowych i kolejowych.
Branża budowlana narzeka na brak fachowców, jednak Konrad Jaskóła, prezes grupy Polimex-Mostostal, twierdzi, że to mit.
— Zarówno w Polimeksie- -Mostostalu, jak i na rynku budownictwa drogowego i kolejowego potencjał wykonawców jest znacznie większy niż zapotrzebowanie — uważa Konrad Jaskóła.
Jego zdaniem, zamiast mówić o zatrudnieniu Chińczyków, trzeba zwiększyć liczbę przetargów i zakres robót.
— Plany są imponujące. W tym roku na drogi jest przeznaczone 5 mld EUR, a w kolejnych latach po 8 mld EUR rocznie. Faktycznie jednak realizowanych robót jest zbyt mało, firmy walczą o kontrakty, stosując minimalne marże czy dumpingowe ceny i zaskarżając oferty z powodu postawionego nie w tym miejscu przecinka. Oferty są często odrzucane z powodu drobnych uchybień, a wiele przetargów ląduje w koszu — twierdzi Konrad Jaskóła.
Szef Polimeksu ma nadzieję na zmianę prawa, a tym samym na zwiększenie podaży projektów w budownictwie drogowym i kolejowym. Stawia na rozwój grupy w tej branży. W ubiegłym roku wypracowała ona 270 mln zł przychodów na rynku drogowym i 300 mln zł na kolejowym.
— Planujemy podwojenie sprzedaży na tych rynkach w dwa lata — zapowiada Konrad Jaskóła.
Pora na cynkowanie...
W dwa lata Polimex-Mostostal zainwestuje w
Polsce 400 mln zł. Najwięcej, bo niemal 300 mln zł, pochłonie rozbudowa zakładu
w Siedlcach. Grupa stawia na rozwój produkcji konstrukcji stalowych oraz
ocynkowni — bo wyroby stalowe to dziś jedna z najbardziej perspektywicznych i
dochodowych działalności grupy.
Właśnie tę działalność Polimex chce rozwijać za granicą. Dlatego też kupił w Rumunii grupę spółek produkujących wyroby stalowe. Jeszcze w tym roku przedstawi dla nich strategię inwestycji. Na razie Konrad Jaskóła opowiada o planach na Ukrainie.
— Wygraliśmy w tym kraju kontrakt wart 5 mln USD. Przygotowujemy się do jego realizacji i rozszerzenia działalności. Wykupiliśmy hale produkcyjne w Żytomierzu, aby zbudować tam ocynkownię za 40 mln zł — informuje Konrad Jaskóła.
Jej moce produkcyjne sięgną 50 tys. ton rocznie, a więc będą zbliżone do potencjału istniejącego zakładu w Częstochowie. Firma rozwija też zdolności produkcyjne zakładu w Czerwonogrodzie.
...i wyprzedaż
Polimex-Mostostal jest przekonany, że bez problemu
sfinansuje inwestycje.
— Głównie będą to fundusze własne i kredyty, ale przy realizacji dużych projektów będziemy także wykorzystywać kapitał z upłynniania aktywów, które nie są związane z podstawową działalnością. W grę wchodzi sprzedaż gruntów i obiektów takich, jak Hotel Warszawa — mówi prezes Jaskóła.
Spółka ma też 3-procentowy pakiet akcji własnych, który może upłynnić.
Grupa będzie nie tylko sprzedawać, lecz także ku-pować.
— Sam Polimex-Mostostal nie ma obecnie zaawansowanych rozmów związanych z akwizycją dużych firm. Mamy na uwadze spółki średniej wielkości, natomiast Energomontaż-Północ — spółka z grupy Polimex-Mostostal analizuje rynek pod kątem przejęć — ujawnia Konrad Jaskóła.
Spółka zależna na razie jednak nie podaje szczegółów.
— Prowadzimy rozmowy z trzema firmami, ale nazwę i kwotę ujawnimy dopiero pod koniec kwietnia — mówi Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ.