Polimex chce podbić zagranicę

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2008-04-02 07:23

Konrad Jaskóła, prezes budowlano-montażowej grupy rusza na Ukrainę. W Polsce wyda 400 mln zł.

Prezes budowlano-montażowej grupy uważa, że rąk do pracy nie brakuje. Brakuje natomiast sprawnie prowadzonych przetargów drogowych i kolejowych.

Branża budowlana narzeka na brak fachowców, jednak Konrad Jaskóła, prezes grupy Polimex-Mostostal, twierdzi, że to mit.

— Zarówno w Polimeksie- -Mostostalu, jak i na rynku budownictwa drogowego i kolejowego potencjał wykonawców jest znacznie większy niż zapotrzebowanie — uważa Konrad Jaskóła.

Jego zdaniem, zamiast mówić o zatrudnieniu Chińczyków, trzeba zwiększyć liczbę przetargów i zakres robót.

— Plany są imponujące. W tym roku na drogi jest przeznaczone 5 mld EUR, a w kolejnych latach po 8 mld EUR rocznie. Faktycznie jednak realizowanych robót jest zbyt mało, firmy walczą o kontrakty, stosując minimalne marże czy dumpingowe ceny i zaskarżając oferty z powodu postawionego nie w tym miejscu przecinka. Oferty są często odrzucane z powodu drobnych uchybień, a wiele przetargów ląduje w koszu — twierdzi Konrad Jaskóła.

Szef Polimeksu ma nadzieję na zmianę prawa, a tym samym na zwiększenie podaży projektów w budownictwie drogowym i kolejowym. Stawia na rozwój grupy w tej branży. W ubiegłym roku wypracowała ona 270 mln zł przychodów na rynku drogowym i 300 mln zł na kolejowym.

— Planujemy podwojenie sprzedaży na tych rynkach w dwa lata — zapowiada Konrad Jaskóła.


Pora na cynkowanie...
W dwa lata Polimex-Mostostal zainwestuje w Polsce 400 mln zł. Najwięcej, bo niemal 300 mln zł, pochłonie rozbudowa zakładu w Siedlcach. Grupa stawia na rozwój produkcji konstrukcji stalowych oraz ocynkowni — bo wyroby stalowe to dziś jedna z najbardziej perspektywicznych i dochodowych działalności grupy.

Właśnie tę działalność Polimex chce rozwijać za granicą. Dlatego też kupił w Rumunii grupę spółek produkujących wyroby stalowe. Jeszcze w tym roku przedstawi dla nich strategię inwestycji. Na razie Konrad Jaskóła opowiada o planach na Ukrainie.

— Wygraliśmy w tym kraju kontrakt wart 5 mln USD. Przygotowujemy się do jego realizacji i rozszerzenia działalności. Wykupiliśmy hale produkcyjne w Żytomierzu, aby zbudować tam ocynkownię za 40 mln zł — informuje Konrad Jaskóła.

Jej moce produkcyjne sięgną 50 tys. ton rocznie, a więc będą zbliżone do potencjału istniejącego zakładu w Częstochowie. Firma rozwija też zdolności produkcyjne zakładu w Czerwonogrodzie.


...i wyprzedaż
Polimex-Mostostal jest przekonany, że bez problemu sfinansuje inwestycje.

— Głównie będą to fundusze własne i kredyty, ale przy realizacji dużych projektów będziemy także wykorzystywać kapitał z upłynniania aktywów, które nie są związane z podstawową działalnością. W grę wchodzi sprzedaż gruntów i obiektów takich, jak Hotel Warszawa — mówi prezes Jaskóła.

Spółka ma też 3-procentowy pakiet akcji własnych, który może upłynnić.

Grupa będzie nie tylko sprzedawać, lecz także ku-pować.

— Sam Polimex-Mostostal nie ma obecnie zaawansowanych rozmów związanych z akwizycją dużych firm. Mamy na uwadze spółki średniej wielkości, natomiast Energomontaż-Północ — spółka z grupy Polimex-Mostostal analizuje rynek pod kątem przejęć — ujawnia Konrad Jaskóła.

Spółka zależna na razie jednak nie podaje szczegółów.

— Prowadzimy rozmowy z trzema firmami, ale nazwę i kwotę ujawnimy dopiero pod koniec kwietnia — mówi Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ.