Polskie banki nie muszą bać się BigTechów

  • Materiał partnera
opublikowano: 06-06-2019, 22:00

Za 5 czy 10 lat bankowość może wyglądać inaczej, w efekcie cyfrowej rewolucji i zmian rynkowych w wyniku regulacji takich jak np. PSD2

Banki będą musiały nauczyć się współpracować z różnymi graczami. To właśnie dzięki współpracy polskie innowacje można skalować międzynarodowo, wskutek czego mogą one stać się polskim „produktem eksportowym”.

Podczas EKF w Sopocie 4 czerwca 2019 r. odbyła się debata:
„Prezesi o banku przyszłości, czyli cyfrowe finanse jako krwiobieg Gospodarki
4.0”. Jej gospodarzem był Mastercard. Na zdjęciu od lewej: Cezary Stypułkowski,
prezes mBanku. Ajay Banga, prezes i dyrektor generalny Mastercard, Zbigniew
Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego
Zobacz więcej

BANK PRZYSZŁOŚCI:

Podczas EKF w Sopocie 4 czerwca 2019 r. odbyła się debata: „Prezesi o banku przyszłości, czyli cyfrowe finanse jako krwiobieg Gospodarki 4.0”. Jej gospodarzem był Mastercard. Na zdjęciu od lewej: Cezary Stypułkowski, prezes mBanku. Ajay Banga, prezes i dyrektor generalny Mastercard, Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego Mateusz Ochocki

Rewolucja technologiczna zbiega się w czasie ze zmianą modeli biznesowych banków i koniecznością określenia na nowo roli instytucji finansowej w gospodarce. Cyfryzacja wpływa nie tylko na krajobraz branży finansowej, ale też na strategie banków. Czy tradycyjni gracze mogą być pionierami innowacji? Jak mogą sprostać nowym rodzajom konkurencji? Jakie sojusze budować, aby przygotować się na nowe otwarcie w bankowości? — zastanawiali się eksperci podczas debaty „Prezesi o banku przyszłości, czyli cyfrowe finanse jako krwioobieg Gospodarki 4.0”

Na nowym poziomie

— Tempo zmian w sektorze finansowym jest znacznie szybsze niż przed 5 czy 10 laty. Kilka lat temu wiele instytucji koncentrowało się na tym, jak przeżyć po kryzysie. Od tego czasu kurz opadł, technologie przyspieszyły i dzięki temu weszliśmy na nowy poziom rozwoju. Przez te lata zmieniły się także oczekiwania klientów. Od obsługi bankowej chcą łatwości, intuicyjności, szybkości. Na te oczekiwania odpowiada Blik — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego.

Podkreśla, że jako społeczeństwo jesteśmy otwarci na nowatorskie rozwiązania płatnicze. Na przykład z płatności zbliżeniowych korzysta ponad 70 proc. klientów banku. Szybko rośnie też popularność płatności mobilnych Blik. Jak zaznaczał Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, pomysł Blika narodził się w PKO Banku Polskim.

— Na początku krytykowano nas, że chcemy tworzyć polskie, lokalne rozwiązanie. W tym czasie technologie zbliżeniowe już raczkowały i zaczynały kształtować przyzwyczajenia klientów. W takim otoczeniu powstanie Blika było naturalnym krokiem — ocenia Cezary Stypułkowski.

Dzięki współpracy z Mastercard teraz Blik ma szansę stać się usługą zbliżeniową i globalną.

Rynek finansowy przyszłości

Prezesi zastanawiali się również, jak będzie wyglądał rynek finansowy i ich firmy za kolejnych naście lat.

— W ostatnich latach telefony komórkowe zrewolucjonizowały świat finansów. Klienci wykorzystują je do coraz to nowych zadań. Mastercard nadal zamierza dostarczać klientom to, czego oczekują. Będą zatem pojawiać się nowe, mobilne produkty i usługi, które działają tak jak na przykład Blik. Będziemy odchodzili od kart plastikowych, bo, choć w nazwie mamy karty, nie musimy ich sprzedawać, podobnie jak Apple nie sprzedaje jabłek — zapewnia Ajay Banga, prezes i dyrektor generalny Mastercard.

Uważa, że technologia usuwa bariery wejścia na rynki. Dlatego, w jego opinii, będziemy świadkami nowych przejęć i partnerstw, bo bankom trudno będzie się rozwijać tylko samodzielnie i tylko organicznie. Równocześnie nie wierzy, by tacy giganci technologiczni jak Apple czy Google przejęli rolę banków.

— W Mastercard oferujemy platformy, których używają inni. Tak jest na przykład z naszą siecią płatności i technologią tokenizacji, z której korzystają tacy gracze jak np. Google czy Apple. Ale jako były bankowiec głęboko wierzę, że klienci nadal będą korzystali z oferty banków, bo mają do nich zaufanie, szczególnie jeśli chodzi o powierzanie oszczędności — przekonuje Ajay Banga. Banki nie czują się zagrożone.

— PKO BP ma do czynienia ze wszystkimi rodzajami klientów: najstarszymi, którzy nie zmieniają przyzwyczajeń i wymagają obsługi w placówkach przez doradców, ale i z pokoleniem cyfrowym, któremu oferujemy nowoczesne rozwiązania mobilne takie jak Blik. Sądzę jednak, że w przyszłości nawet ci najmłodsi nie będą chcieli omawiać swoich problemów i oczekiwań finansowych tylko z botem. Dlatego nie zrezygnujemy z fizycznych doradców — tłumaczy Zbigniew Jagiełło.

Nie ukrywa jednak, że chce, by PKO Bank Polski był „firmą technologiczną z licencją bankową”, bo tylko tak wygra ze światowymi gigantami, którzy mogą chcieć przejąć część usług finansowych.

— W czasach kiedy powstawał mBank, nie było mowy o gospodarce 4.0. Nasz sukces polegał na tym, że konkurencja nie zdawała sobie sprawy, jak wielki wpływ na obsługę klientów będzie miał internet. Teraz gospodarka 4.0 stawia nowe wzywania — jeszcze bardziej wymaga eksperymentów i współpracy z bardzo różnymi partnerami, często spoza sektora finansowego. Już teraz mamy do czynienia z pokoleniem, które nie zna świata bez smartfona, trzeba zatem dostosować nowe rozwiązania do ich umiejętności i potrzeb. Musimy nieustannie i na nowo definiować sposób obsługi klientów — uważa Cezary Stypułkowski.

Zapewnia, że celem mBanku nie jest przetrwanie, lecz sukces.

— Nie zamierzamy walczyć z nowymi graczami, zamierzamy być od nich lepsi. Nie chcemy chronić biznesu, lecz go rozwijać. Dlatego uważam że za 5 czy 10 lat polskie banki będą się miały całkiem nieźle — ocenia prezes mBanku.

Potrzebne dobre prawo

Eksperci podkreślali także, że niezwykle istotne jest dobre prawo i współpraca rynku finansowego z regulatorami.

— Uważam, że regulacje nam pomagają, bo brak uporządkowania rynku rodzi chaos i wyklucza z niego nowych graczy. Z drugiej strony, nadmierne wyregulowanie zabija innowacyjność. Dlatego ramy prawne muszą być, ale nie mogą być zbyt wąskie. Ta równowaga jest niezmiernie istotna. Ważne, by regulatorzy i branża finansowa bardzo otwarcie ze sobą rozmawiali, wymieniali się pomysłami, planami i doświadczeniami. Nowe prawo nie może być niespodzianką, nie może zaskakiwać, bo może to negatywnie wpływać na inwestycje i rozwijanie innowacji — podkreśla Ajay Banga, szef Mastercard.

Prezesi PKO BP i mBanku zgodzili się, że dialog jest niezwykle ważny. Uważają, że regulacje powinny chronić wszystkich uczestników rynku — instytucje finansowe i ich klientów. Dlatego prawo powinno być też sumiennie egzekwowane.

TRZY PYTANIA DO AJAYA BANGA, PREZESA I DYREKTORA GENERALNEGO MASTERCARD

W Polsce czuć ducha innowacji

1. Jest pan w Polsce 37 raz. Pierwszy raz odwiedził pan nasz kraj jeszcze w latach 90. XX w. — jak od tego czasu zmienił się nasz rynek?

Zacząłem przyjeżdżać do Polski w 1997 r., kiedy otwieraliśmy Citibank. Jestem pod wrażeniem postępu, jakiego dokonał wasz kraj. Już wtedy widziałem, jak szybko rozwija się polska gospodarka. Doradcy nam podpowiadali, że jeśli mielibyśmy w tym regionie wybrać jeden kraj, to powinna to być Polska, bo tu są bardzo dobrze wykształceni pracownicy i rynek otwarty na inwestycje. Tak rzeczywiście było i jest do dziś. Najbardziej przez te lata zmienił się sektor finansowy. Wtedy był raczkujący, lecz nadeszła rewolucja i polskie banki stały się jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie na świecie. Jestem pod wrażeniem. Uważam, że Polacy mają kreatywnego ducha, są bardzo innowacyjni.

2. Czy cyberataki mogą zagrozić temu rozwojowi i cyfrowej rewolucji, jaka się dokonuje? Czy Mastercard ma pomysł, jak temu przeciwdziałać?

Jeśli mówimy o rewolucji technologicznej w kontekście możliwości połączenia wielu urządzeń on-line, to jest to rewelacyjna zmiana. Kiedyś dostęp do wiedzy był trudny, potrzebowaliśmy do tego encyklopedii. Teraz wystarczy internet. Maszyny i urządzenia mogą się komunikować bez naszego udziału. Ale to rodzi zagrożenia, co często wynika z naszego lekceważenia niebezpieczeństw. Zapytam: kiedy ostatni raz zmienialiście hasła dostępu do różnych platform? 70 proc. Amerykanów używa hasła, którym jest słowo „hasło”, a na drugim miejscu pod względem popularności jest ciąg cyfr „123456789”. Dzisiaj ze złamaniem takich haseł poradzi sobie dziecko ze smartfonem. Dlatego cały ekosystem powinien pracować nad standardami cyberbezpieczeństwa, dzięki którym sam konsument będzie mógł ocenić, w jakim stopniu chroni siebie, swoje pieniądze i urządzenia, którymi się posługuje.

3. Czy Blik może zawojować świat?

Pod koniec 2018 r. Blik i Mastercard podpisały list intencyjny dotyczący strategicznego partnerstwa. Chcemy rozwijać technologię Blika i uzupełnić ją o możliwości, jakie daje globalna sieć akceptacji płatności zbliżeniowych Mastercard. Chcemy również, aby użytkownicy Blika mogli z niego korzystać do płatności online nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Polscy konsumenci są otwarci na innowacje w finansach i między innymi dzięki temu to tu powstają i popularyzują się usługi cyfrowe wyprzedzające to, co dzieje się w innych częściach świata. Na przykład w USA płatności zbliżeniowe dopiero raczkują i stanowią ledwie 1 proc. transakcji kartowych. To zupełne przeciwieństwo tego, co się dzieje w Polsce, która jest teraz krajem w pełni zbliżeniowym — 99,9 proc. wszystkich terminali obsługuje tę technologię, a ponad 85 proc. transakcji Mastercard dokonywanych jest w ten sposób, co daje Polsce drugie miejsce w Europie, za Czechami. Jesteście w awangardzie i powstającymi tu rozwiązaniami możecie podbić świat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu