Polskie jaja po kazachsku

Dobrze, że wykluwa się polsko-rosyjska umowa o eksporcie jaj do unii celnej, bo w europejskiej wiedzie im się słabo

Polscy producenci jaj nie mogli ostatnio liczyć ani na konsumpcję krajową, która się zmniejsza, ani na konsumentów w Europie, gdzie ceny jaj znacznie spadły. W połowie roku alarmowali nawet, że dokładają do biznesu i zmuszeni są wybijać stada kur, żeby nie pogłębiać strat. Pomocną dłoń wyciągnęli Rosjanie. Właśnie wykluwa się umowa, która dopuści nasze jaja konsumpcyjne na tamtejszy rynek.

Zobacz więcej

W KRAJU CORAZ MNIEJ: Z danych IERiGŻ wynika, że w 2012 r. tzw. bilansowe spożycie jaj na mieszkańca wyniosło 164 sztuki i było o 5 proc. mniejsze niż rok wcześniej. Czego nie docenia Polak, może wkrótce docenić Rosjanin. [FOT. GK]

— Uzgadniamy kwestię świadectw zdrowia i warunki dopuszczenia zakładów do eksportu jaj konsumpcyjnych. Zainteresowani są i polscy, i rosyjscy przedsiębiorcy. Wierzę w powodzenie negocjacji, choć rzecz jest skomplikowana, bo wszystko musi być konsultowane z Białorusią i Kazachstanem, które tworzą z Rosją unię celną — mówi Jarosław Naze, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Polskie smakuje

Zdaniem Rafała Ratajczaka, prezesa Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP), Rosja to duża szansa dla branży.

— Polskie artykuły rolno-spożywcze, które już tam są, cieszą się dobrą opinią wśród konsumentów i handlowców, a niewielka odległość ułatwia transport — mówi Rafał Ratajczak.

— Z naszych informacji wynika, że eksportem na tamtejszy rynek interesuje się siedem zakładów pakowania jaj. Wymagania unii celnej wobec jaj spożywczych są bardzo wysokie, czasem bardziej restrykcyjne niż w UE — twierdzi Barbara Ulatowska z KIPDiP.

Podkreśla, że otwarcie wschodnich rynków pozwoliłoby nam na dywersyfikację sprzedaży eksportowej, zmniejszając naszą zależność od popytu w UE Z danych KIPDiP wynika, że z tegorocznego eksportu jaj w skorupkach (liczonego od stycznia do września) wynoszącego157 tys. ton tylko 3 proc. trafiło do krajów trzecich, głównie do Szwajcarii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

— Swobodny handel w UE sprawia, że również w kraju jesteśmy narażeni na konkurencję — chociażby z Holandii. Poza UE mamy większą szansę sprzedaży, zwłaszcza że produkujemy jaja dobrej jakości w atrakcyjnej cenie w porównaniu z innymi krajami europejskimi — dodaje prezes KIPDiP. Na Wschodzie jednak też możemy spotkać rywala.

— Nie wiemy, co stanie się po tym, jak Ukraina, która jest znaczącym producentem jaj, odrzuciła umowę stowarzyszeniową z UE. Realne wydaje się teraz jej większe zbliżenie do Rosji i Białorusi, co przełoży się na eksport — komentuje Grzegorz Dybowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

Jajeczny luksus

Na zwiększenie sprzedaży na rodzimym rynku nasi producenci raczej nie mogą liczyć. Po dwucyfrowym spadku cen na początku roku nastąpiło wprawdzie odbicie, ale Grzegorz Dybowski nie spodziewa się większych zwyżek.

— Konsumenci wyraźnie pokazują producentom, że są gotowi zrezygnować ze spożycia jaj ze względu na cenę. Gospodarstwa domowe nie przyczyniły się bezpośrednio do wzrostu konsumpcji, który nastąpił w ostatnich latach. Był on wynikiem szerszej oferty produktów zawierających jaja i przetworów — dodaje ekspert IERiGŻ.

Rosja przyciąga i odpycha

Za polską żywność Rosjanie zapłacili w zeszłym roku prawie 1 mld EUR (dane GUS za 2012 r.), czyli około 4 mld zł. Najwięcej zjedli polskich owoców (1,23 mld zł), głównie jabłek. Niecałe dwa tygodnie temu polskim sadownikom i producentom warzyw (którzy w 2012 r. dostarczyli do Rosji towar wart prawie 700 mln zł) rosyjskie służby zagroziły embargiem za — ich zdaniem — źle wypełniane świadectwa fitosanitarne i wykryte pozostałości po środkach ochrony roślin. W tym roku podobne groźby usłyszeli polscy producenci mięsa (eksport przekroczył 430 mln zł) i mleczarze, którzy w 2012 r. sprzedali na tamtejszy rynek produkty warte 355 mln zł.

OKIEM EKSPERTA
Nowa umowa pobudzi handel
MONIKA DRĄŻEK
specjalista ds. analiz rynków rolnych w BGŻ
Możliwość wejścia na rynek rosyjski to duża szansa dla polskich producentów jaj. Eksport jaj konsumpcyjnych dynamicznie się rozwija. Według danych ministerstwa rolnictwa, w okresie pierwszych dziewięciu miesięcy br. ich wywóz w ujęciu ilościowym zwiększył się o 7 proc. w skali roku. Należy jednak pamiętać, że zdecydowana większość, około 97 proc., była do tej pory przeznaczona na rynek UE. Można oczekiwać, że otwarcie tak dużego rynku jak rosyjski pobudzi handel i zwiększy polskim producentom możliwości dywersyfikacji sprzedaży. To ważne zwłaszcza teraz, gdy sytuacja na rynku krajowym i europejskim jest trudna. Od początku roku obserwujemy znaczny spadek cen jaj konsumpcyjnych. Według danych MRiRW, w połowie listopada były o 21 proc. niższe niż przed rokiem.

 


157 tys. ton Tyle jaj w skorupkach wyeksportowaliśmy od stycznia do września 2013 r…
953 EUR …a taka była ich średnia cena za tonę (297 EUR niższa niż przed rokiem).
1/3 Taka część eksportowanych jaj trafiła do Holandii. Drugim ważnym odbiorcą były Niemcy.
Źródło : Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz za ministerstwem rolnictwa
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Polskie jaja po kazachsku